polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

środa, 4 lipca 2012

Prawdopodobnie największe odkrycie naukowe XXI wieku




Chyba – mamy go. Jesz­cze nie ma pew­no­ści, ale już się naukowe media roz­pa­liły do bia­ło­ści. Pół roku temu w CERN już ska­kali z rado­ści, ale entu­zjazm oka­zał się przed­wcze­sny; teraz mamy nie­za­leżne potwier­dze­nie odkry­cie z dwóch źró­deł po obu stro­nach oce­anu. Praw­do­po­do­bień­stwo błędu jesz­cze jest, ale zni­kome. Ktoś zła­mał embargo, bo wia­do­mość miała się uka­zać dopiero w środę, ale przy­znam, że to rozumiem.Od czter­dzie­stu lat szu­kano tego prze­dziw­nego tworu, bozonu Hig­gsa, zwa­nego także boską cząstką. Bez jej ist­nie­nia naj­waż­niej­sza teo­ria współ­cze­snej fizyki, tzw. model stan­dar­dowy – byłby do wyrzu­ce­nia. Uczeni w grun­cie rze­czy nie wie­dzie­liby o świe­cie nic. On musiał ist­nieć – tyle, że udo­wod­nie­nie jego ist­nie­nia wyma­gało nie­praw­do­po­dob­nie pre­cy­zyj­nych doświad­czeń z uży­ciem urzą­dzeń o nie­wy­obra­żal­nych dla laika roz­mia­rach i mocach, jak Wielki Zder­zacz Hadro­nów czy ame­ry­kań­ski Tevatron.
No i - jest. Dziś donie­śli o tym odkry­ciu jed­no­cze­śnie uczeni ame­ry­kań­scy (wła­snie ci od Teva­tronu – który aku­rat został ze względu na ogromne koszta eks­plo­ata­cyjne… zamknięty; ale swoje zdą­żył zro­bić i dane zebrał) i ich kole­dzy z genew­skiego CERN. Obli­cze­nia i doświad­cze­nia obu zespo­łów pięk­nie się uzu­peł­niają i dają nie­mal pew­ność, że nie zoba­czy­li­śmy kolej­nego artefaktu.
Posta­ramy się o tym napi­sać sze­rzej. To jest naprawdę strasz­li­wie ważne odkry­cie, o kolo­sal­nej wręcz donio­sło­ści filo­zo­ficz­nej. Oka­zuje się, mówiąc pate­tycz­nie, że rozu­miemy Wszech­świat; wszystko się zga­dza, wszystko pasuje. Miło mi, że infor­mu­jemy o tym jedni z pierw­szych. Jeśli rzecz się potwier­dzi – od jutra żyjemy w innym, bar­dziej kom­plet­nym i logicz­nym świe­cie. Cuda prze­stają nam być potrzebne – jesz­cze bardziej.
Nobel jest za to – muro­wany. Tylko dla kogo?

Bogdan Miś (3.07.2012)
Studio Opinii

Więcej: Naukowcy odnaleźli boską cząstkę?
 Boska cząstka? Fizycy tak nie mówią

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy