polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: "Rzeczpospolita":Jak grzyby po deszczu powstają grupy przestępcze zorganizowane na wzór korporacji, wyspecjalizowane w oszustwach metodą na bankowca i na inwestycje. Proceder opanowali ukraińscy przestępcy. Telefony do ofiar są wykonywane z call center w Kijowie, Odessie czy Charkowie, a w Polsce pozostała część grupy pilnuje finału oszukańczego przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy. * * * AUSTRALIA: Ponad milion osób zgromadziło się w porcie w Sydney, aby podziwiać 12-minutowy pokaz sztucznych ogni. Tegoroczne świętowanie połączono z „momentem jedności” o godzinie 23:00, upamiętniającym 15 ofiar ataku terrorystycznego w Bondi z połowy grudnia 2025 roku. Powitano Nowy Rok przy rekordowej obecności policji (ponad 2500 funkcjonariuszy w samym Sydney) w celu zapewnienia bezpieczeństwa po ostatnich wydarzeniach w kraju. * * * SWIAT: W nocy z piątku na sobotę Wenezuela została bezpośrednio zaatakowana przez Stany Zjednoczone, poinformowali urzędnicy tego kraju Ameryki Łacińskiej po tym, jak w stolicy, Caracas, usłyszano eksplozje. Minister spraw zagranicznych Yvan Gil oskarżył Waszyngton o dążenie do przejęcia kontroli nad zasobami naturalnymi Wenezueli. Prezydent USA Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych, że przywódca Wenezueli Nicolas Maduro został pojmany przez siły amerykańskie i wywieziony z kraju. Prezydent Kolumbii Gustavo Petro zaapelował o pilne zwołanie posiedzenia ONZ. "Zaalarmujcie świat: Wenezuela została zaatakowana" – podkreślił. „Stany Zjednoczone przeprowadziły skuteczny atak na Wenezuelę na szeroką skalę” – napisał Trump w swoim wpisie na Truth Social, obiecując ujawnić więcej szczegółów podczas konferencji prasowej w sobotę.
POLONIA INFO: "Ludzie, dokąd wyście przyjechali?" - monodram Alka Silbera w wykonaniu Krzysztofa Kaczmarka - Klub Polski w Bankstown, 22.11, godz 18:30; Klub Polski w Ashfield, 23.11, godz. 15:30

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Stadion Narodowy w Warszawie otwarty

Wreszcie Warszawa doczekała się oficjalnego otwarcia  Stadionu Narodowego jednego z czterech polskich obiektow zbudowanych  na zbliżające się czerwcowe Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012. W zeszłym roku otwarte zostały stadiony we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku na których odbęda sie mecze eliminacyjne. 
Obiekt w stolicy powstał w niecce Stadionu Dziesięciolecia, który zasłynął jako miejsce rozgrywania piłkarskich i lekkoatletycznych meczów międzypaństwowych oraz finiszów słynnego Wyścigu Pokoju a także największego pchlego bazaru Środkowej Europy. Pierwsze prace budowlane zaczęły się we wrześniu 2008 roku, a zakończyły się 30 listopada 2011. Koszt inwestycji to blisko 2 miliardy złotych. 16 grudnia stadion otrzymał pozwolenie na użytkowanie. Warszawski obiekt może pomieścić 58 tys. widzów i stanowi największą arenę budowaną w Polsce na Euro 2012. Jest to jeden z niewielu obiektów na świecie wyposażony w ruchomy dach, przykrywający w razie złej pogody całą płytę boiska.  Na Stadionie Narodowym rozegrane zostaną trzy spotkania fazy grupowej (w tym mecz otwarcia), ćwierćfinał oraz półfinał turnieju.

Oto relacja i fotoreportaż Bogdana Sadłowskiego z wczorajszego otwarcia Stadionu Narodowego w Warszawie. 

Z otwarcia Stadionu Narodowego na którego waliły dzikie tłumy młodzieży i starszych  chyba prawie każdy był zadowolony.
Ja na stadion mam kilka linii tramwajowych więc jechałem sobie siedząc 25 minut, a na każdym przystanku dosiadało się coraz więcej kibiców. Policja od 18.oo  zamknęła most Poniatowskiego i al. Jerozolimskie więc ludzie szli sobie całą szerokością jezdni. Zastanawiam się co to będzie się działo jak na mecz będzie szło 60 tysięcy ludzi ?
Było mnóstwo ludzi zewnątrz, kontrola osobista i wreszcie po raz trzeci w środku. Po wejściu olbrzymi huk grających kapel i gdy wszystko obejrzałem i zrobiłem kilka zdjęć siarczysty mróz wygonił mnie ze stadionu, pod którym kłębiła się masa ludzi chętnych zobaczyć jak to jest wewnątrz.
Mogę powiedzieć, że widziałem sporo różnych stadionów, w tym sławne Ptasie Gniazdo w Pekinie na 110 tysięcy ludzi i dziś mogę powiedzieć, że nie mamy czego się wstydzić , bo dziś mi się stadion bardzo podobał.
Miałem jeszcze chęć pojechać o 20.oo na pokaz ogni sztucznych „ ponoć takich jakie jeszcze Warszawa nie widziała”, ale tak mi zmarzły nogi, że nie chciało mi się powtórnie jechać raz jeszcze w to samo miejsce.

Tekst i zdjęcia: Bogdan Sadłowski



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy