polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości stał się faktem. 24 lipca prezes partii Jarosław Kaczyński oficjalnie ogłosił, że około 30-kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS. Bezpośrednią przyczyną rozpadu jest konflikt wokół wewnątrzpartyjnego stowarzyszenia „Rozwój Plus”, stworzonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo PiS wyznaczyło parlamentarzystom ultimatum, które upłynęło w czwartek 23 lipca o północy. Politycy mieli podpisać specjalne deklaracje („lojalki”) o nieprzynależeniu do zewnętrznych stowarzyszeń pod groźbą wyrzucenia z partii. * Trybunał Konstytucyjny orzekł 28 lipca, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji ws. wzorów dokumentów umożliwiających transkrypcję "małżeństw jednopłciowych" jest niezgodne z Konstytucją. * * * AUSTRALIA: We wtorek, 11 sierpnia 2026 roku, w Australii odbywa się powszechny spis ludności i mieszkań (Census of Population and Housing). Udział w nim jest obowiązkowy dla każdej osoby przebywającej w kraju w tym dniu, w tym turystów, studentów i osób na wizach czasowych. Dotyczy to wszystkich obecnych w gospodarstwie domowym w dniu spisu (włączając dzieci i gości). Wypełnienie formularza odbywa się online lub na papierze. Rzetelne zadeklarowanie polskiego pochodzenia (w pytaniu o ancestry) oraz języka polskiego używanego w domu pozwala określić realną liczebność naszej społeczności. * * * SWIAT: Katastrofalne trzęsienie ziemi w Kolumbii – Zachodnią część kraju nawiedziły potężne wstrząsy o magnitudzie 7,4. Prezydent Abelardo de La Espriella potwierdził śmierć co najmniej 111 osób, a bilans ofiar stale rośnie. Trwa dramatyczna akcja ratunkowa w ruinach zawalonych budynków.
POLONIA INFO:

niedziela, 15 maja 2011

Czy bin Laden musiał zginąć?

Akcja zabicia Osamy bin Ladena był spektakularna. Szczególnie jej szczegóły techniczne (transmisja na żywo, użycie nowego sprzętu wojskowego, nieznanego do tej pory modelu śmigłowca bojowego), ale głównie to, że najwyższe władze Stanów Zjednoczonych oglądały akcję na żywo. Internet obiegł fotomontaż ze zdjęcia ze specjalnego pokoju telewizyjnego, w którym prezydent Barack Obama patrząc na akcję żołnierzy sił specjalnych trzyma w ręce sterownik do konsoli gier…
Czy przywódca (tytularny?) Al Kaidy musiał umrzeć? Czy rzeczywiście był dalej groźnym terrorystą, ze zdolnościami dowodzenia i planowania, jak chcą Amerykanie, czy jednak może już tylko symbolem, ale i atrapą groźnego ruchu, jak z kolei twierdzą służby pakistańskie? Tego nie wiemy. Ale już wiemy, choćby przez sprzeczności z relacji z akcji, że został zabity, choć nie miał przy sobie broni, a w pokoju na piętrze, gdzie go dopadli żołnierze z Navy SEALs , nie było ochrony. Zresztą w całej akcji ze strony ochrony bin Ladena padł tylko jeden strzał. Dodatkowo Amerykanie przecież dokonali akcji zbrojnej na Saudyjczyku, na terytorium obcego państwa…

Osama bin Laden nie musiał zginąć, a teorii, dlaczego został zastrzelony, jest co najmniej kilka. Najpewniej taki był wydany rozkaz, bezpośredni rozkaz Baracka Obamy, który jest kontynuacją ustawy z roku 2001, podpisanej kilka dni o zamachach na WTC i Pentagon, które dawały prezydentowi USA specjalne uprawnienia przy ściganiu osób, „które wydały zgodę, zaplanowały lub dokonały aktów terroru 11 września 2001 r.” Na podstawie tej ustawy rozkaz wydał George W. Bush. To ma być uzasadnienie dokonanego czynu, ponieważ został on kodony zgodnie z prawem wojennym, a USA przecież ogłosiły, że są wstanie wojny z Al Kaidą. Wielu specjalistów, prawników, głównie z Europy, uważa jednak, że bin Laden powinien zostać pojmany i osądzony. Tu należy postawić następne pytania; Przez kogo miałby być sądzony bin Laden? Stany Zjednoczone nie uznają jurysdykcji trybunału haskiego, Międzynarodowego Trybunału Karnego (zresztą rozpoczął on działalność w dziewięć miesięcy po zamachach Al Kaidy). Pozostaje więc sąd amerykański albo jak twierdzi prawnik, profesor Wojciech Sadurski, międzynarodowy trybunał, powołany ad hoc, pracujący pod auspicjami Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ta ostatnia propozycja powinna być dla Amerykanów frapująca, ponieważ mogłaby ich uwolnić od zmory Guantanamo.
Niektórzy twierdzą, że pozostawienie Osamy bin Ladena przy życiu to wzrost zagrożenia terrorystycznego w skali globalnej. To dość słaby argument, ponieważ już od dawna Al Kaida nie jest organizacją jednolitą, ale raczej czymś w rodzaju idei islamskiej walki zbrojnej. Zabicie bin Laden, przywódcy z charyzmą, ale faktycznie bez możliwości działania, dało jej świętego, który zginął za wiarę i ideę, nowy impuls i raczej jej nie osłabiło, ponieważ ściany od lat bin Laden otwierał pole działania dowódcom regionalnym. Są tacy, którzy twierdzą, że bin Laden musiał zginąć, ponieważ zbyt wiele wiedział o tym, jaką rolę w promocji terroryzmu globalnego odgrywała rodzina panująca największego arabskiego sojusznika USA, Arabii Saudyjskiej.
Pytania pozostaną otwarte, również te, czy największa demokracja nowożytnego świata postąpiła etycznie, mordując przeciwnika wojennego. Wątpliwości moralne i prawne będą rzutować bezpośrednio na politykę. Sondaże poparcia dla Baracka Obamy bezpośrednio po akcji żołnierzy oddziału specjalnego w Abbotabadzie skoczyły o 11%, a kampania wyborcza tuż, tuż. Ale warto przypomnieć, że George Bush senior w roku 1991 wygrał operację „Pustynna Burza” i przegnał Saddama Husajna z Kuwejtu, po czym w roku następnym przegrał wybory prezydenckie z Billem Clintonem… Czy rachuby polityczne administracji Baracka Obamy, aby dokonać akcji przeciwko bin Ladenowi nie są chybione? Może „króliczka” należało jednak złapać później…

Azrael Kubacki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy