polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Raport NIK oceniający organizowane przez PiS wybory kopertowe okazał się ogromnym ciosem dla Mateusza Morawieckiego. Prezez NIK Marian Banaś jasno stwierdził, że szef rządu złamał prawo. W obozie PiS zapanował chaos, a premierowi grozi Trybunał Stanu. Z przeprowadzonego śledztwa wynika, że kopertowe wybory widmo zostały zorganizowane bezprawnie. * * * AUSTRALIA: Wojna na słowa toczy się między grupami branży turystycznej a rządem federalnym w sprawie ponownego otwarcia międzynarodowej granicy Australii. Prognozuje się, że międzynarodowe zamknięcie granic będzie kosztować Australię co najmniej 17 miliardów dolarów z powodu nieudanego programu szczepień. Koszt dla gospodarki poniesiony przez izolację Australii od reszty świata, według nowego modelu przeprowadzonego przez McKell Institute, wynosi 203 milionów dolarów dziennie. * * * SWIAT: Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile, a liczba ofiar stale rośnie. Po poniedziałkowym ostrzale rakietowym we wtorek siły izraelskie odpowiedziały nalotami na pozycje Hamasu. Ponad 1000 rakiet zostało wystrzelonych od poniedziałku ze Strefy Gazy w kierunku Izraela, z czego 850 przechwyciła tarcza antyrakietowa lub spadło na Izrael, a 200 spadło po stronie palestyńskiej.
POLONIA INFO: „Barwy z palety naszego życia”: Występ Kabaretu Vis-a-Vis - Sala JP2 przy Kościele Polskim w Marayong, 13.06, godz. 13:30 * * * Teatr Prób Miniatura: Program słowno-muzyczny pt. „Grunt to rodzinka” - Klub Polski Syrena w Rowville, 16.05, godz. 18:00.

piątek, 15 października 2010

Zmienna Australia, czyli bezdroża, kowboje i polskie klimaty

W drodze
Po opuszczeniu Queensland motocykliści ORLEN Australia Tour rozpoczęli kolejny etap podróży z przygodami - do Melbourne.
Oto ciąg dalszy relacji Michała Fiałkowskiego:

Po przejechaniu przeszło trzech tysięcy kilometrów, stanowiących połowę z zaplanowanej trasy, Przemek Saleta, Adam Badziak i Jarek Stec opuścili Queensland i przez Nową Południową Walię dotarli do Południowego Stanu Australii.

Wraz z kolejnymi kilometrami nawiniętymi na koła ich motocykli Yamaha zmieniał się otaczający ich krajobraz. Zostawili za sobą tropikalną północ, deszczowe lasy i piękne plaże, pokonali puszcze, bezludzia i szutrowe trasy.
Gdy w Adelajdzie otoczyły ich ciągnące się po horyzont zielone łąki, przyjaciele poczuli się jak w domu. "Skończyły się piaszczyste bezdroża.
Wreszcie wróciliśmy do cywilizacji" - wyjaśnił Adam, a Przemek dodał - "Krajobraz przypomina Polskę, chociaż jest tu zdecydowanie cieplej!".

Prawie jak w Polsce

Weekend nie był jednak sielankowy, bowiem opuszczając Queensland, w ciągu zaledwie dwóch dni motocykliści przejechali grubo ponad tysiąc kilometrów po pustynnych bezdrożach i wąskich, bocznych, asfaltowych szlakach. "Dokładnie tego spodziewałem się po tej wyprawie - podkreślił Badziak, który na jednym postoju niemal potknął się o gigantycznego pytona. - Dziesięć godzin w
siodle i nic poza szumem w kasku i zmieniającym się krajobrazem. Musieliśmy jednak bardzo uważać, bo wbrew pozorom nie były to łatwe odcinki".

Na trasie motocykliści na swoich Super Tenere musieli się zmagać nie tylko ze zdradliwym popowodzowym terenem, ale też z wszędobylskimi kangurami, strusiami i owadami. Tych ostatnich jednego dnia było tak dużo, że przyjaciele na postojach ani na chwilę nie ściągnęli kasków.

Polacy i kowboje

"Mieszkańcy byli zszokowali, że zapuściliśmy się na takie odludzia, bo nigdy nie widzieli tutaj turystów" - dodali podróżnicy. Oczywiście w tak trudnych warunkach nie obyło się bez drobnych przygód. Jarek Stec jednego dnia przewrócił się aż dwa razy, ale choć nieco poobijał swoją Yamahę Super Tenere, jemu samemu nic się nie stało i mógł bez problemu kontynuować podróż. Wyjątkowo zadowolony z motocykla był z kolei Saleta, który podczas
ORLEN Australia Tour zrobił duże postępy w jeździe w terenie. "Kilka razy myślałem, że jestem w sytuacji bez wyjścia, ale Yamaha za każdym razem wychodziła z nich obronną ręką, wyjeżdżając z głębokich kolein czy grząskiego błota. Świetnie się przy tym bawiłem" - skomentował.

Podróżnicy spędzili także interesujący wieczór w towarzystwie
najprawdziwszych, australijskich kowbojów, którzy nie mogli uwierzyć, z jak daleka przybyli motocykliści i ile osób mieszka w malutkiej według nich Polsce. "Pochodzimy z zupełnie innych światów, ale spędziliśmy wspólnie świetny wieczór" - podsumował spotkanie Jarek.

Po dotarciu do Adelajdy Przemek, Adam i Jarek postanowili zrobić dzień przerwy na zregenerowanie sił przed liczącą przeszło 1200 km trasą do Melbourne. Na miejsce muszą dotrzeć jeszcze w czwartek, bo od piątku czeka ich moc wrażeń na rundzie motocyklowych mistrzostw świata MotoGP na torze Phillip Island.

Michał Fiałkowski
Zdjęcia: Orlen Australia Tour

Spotkanie z pytonem


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja