polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: - Nie planowałem i prezydent Lech Kaczyński też nie planował, wspólnej naszej wizyty w Katyniu w 2010 r., termin "rozdzielenie wizyty" to termin polityczny służący zdyskredytowaniu mnie - podkreślił dzisiaj b. premier Donald Tusk, zeznając przed Sądem Okręgowym w Warszawie w procesie byłego szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. * * * AUSTRALIA: W Australii wychodzi na jaw coraz więcej szokujących informacji na temat nadużyć w sektorze bankowym. Nieprawidłowości obnaża śledztwo komisji królewskiej. Rząd zapowiedział, że zwiększy kary za tego typu przewinienia. Opozycyjna Partia Pracy chce, aby ofiarom banksterów wypłacano rekompensaty, a winnych pociągnięto do odpowiedzialności karnej.* * * SWIAT: Kraje, które poparły atak rakietowy na Syrię zrobiły to pod przymusem. Doskonale zdają sobie sprawę, że jest to niedopuszczalny sposób rozwiązywania największych kryzysów międzynarodowych - powiedział szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow po spotkaniu z szefem chińskiego MSZ w Peknie.
EVENTS INFO: Wystawa "Report X" w Parlamencie Wiktorianskim z okazji 100-lecia niepodleglosci Polski, Melbourne - 8-10.05, godz. 8:30 - 17:00

piątek, 2 lutego 2018

Sytuacja jest już krytyczna, kryzys był do wczoraj

Polska kraj negujący Holokaust? Chociaż to niewyobrażalne, to jest możliwe. Ostatni komunikat Departamentu Stanu USA bardzo istotnie odwołuje do skutków tej opcji. „We encourage Poland to reevaluate the legislation in light of its potential impact on the principle of free speech and on our ability to be effective partners.” [Źródło: tutaj].

Wedle pani Heather Nauert Department Spokesperson, nasza zdolność do bycia efektywnymi partnerami może się pogorszyć. Chodzi o partnerstwo z USA, którego nie ma. To, co jest i nawet w tej formie w jakiej jest, nie jest efektywne. Jednak mimo wszystko jest podstawą naszej polityki od już prawie 30 lat. Obecnie jeszcze bardziej nam na nim zależy, niż kiedykolwiek. Nie chodzi o to, czy to dobra polityka, czy zła! Opisujemy stan istniejący z punktu widzenia obecnego paradygmatu władzy.

Język dyplomacji a Realpolitik – czy władze Polskie w ogóle rozumieją co się dzieje?

Przekładając to z języka dyplomacji na język Realpolitik, oznacza to, mniej więcej tyle, że Stany Zjednoczone ostrzegają nas. Ustawa może mieć reperkusje dla strategicznych interesów Polski i jej stosunków z innymi krajami, w tym USA i Izraelem. Co więcej, że skorzystają na tym nasi wrogowie. Fragment o byciu efektywnymi partnerami jest najbardziej szokującym podsumowaniem komunikatu politycznego, nadanego jawnie z USA do Polski. Chyba kiedykolwiek od czasów pana Jerzego Urbana, kiedy bywało często ciekawiej. Przede wszystkim szokujące jest to, na co nie zwrócił uwagi chyba nikt z komentatorów, o zgrozo - zarówno polityków jak i publicystów. TO BYŁ JAWNY KOMUNIKAT, NADANY JAWNYM TEKSTEM PRZEZ PANIĄ RZECZNIK! Wyświetlony na stronie internetowej Departamentu Stanu. Powielony miliony razy w mediach! Jednak Senat Rzeczypospolitej Polskiej, czyli pan prezes zdecydował poprzez kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN po prostu się wypiąć na rzeczywistość! Czy władze Polskie w ogóle rozumieją co się dzieje? Nie trzeba znać angielskiego jak są z tym kłopoty! Dziennikarze przetłumaczyli! W polskim internecie są dziesiątki tysięcy powielonych fraz z tego komunikatu! 



Brniemy w bagno reputacji! Co było w kuluarach rozmów dyplomatycznych?

Jak można w takich warunkach brnąć w bagno dalej? Bez żadnej refleksji! Przecież tam jest powiedziane wprost, jakby ktoś miał problem ze zrozumieniem! Jeżeli Polska będzie uznana za państwo negujące Holokaust – przez Izrael, to w konsekwencji przestanie być efektywnym partnerem USA! Jaśniej i bardziej bezpośrednio nie da się tego już skomentować. Chociaż zapewne pan Prezydent Trump może coś napisać w swoich kanałach mediów społecznościowych, a wtedy to już krzyżyk… Ilość fraz wzrośnie do setek milionów.
Proszę się zastanowić, jeżeli USA mające nas za swojego zausznika tak pewnego, że pewniejsza jest chyba tylko Wielka Brytania i Izrael, podają taki komunikat w kanale oficjalnym, to co musiało się dziać na łączach dyplomatycznych, no i najciekawsze,  co było w kuluarach rozmów dyplomatycznych? Być może po jakimś czasie będą przecieki. W tej chwili możemy się domyślać, że musiało to być coś tak szokującego dla Amerykanów, że zdecydowali się na tak ekstremalny komunikat. To jest dosłownie plaszczak w twarz. Nie silny, tylko taki ocucający dla osoby pod wpływem alkoholu – obudź się! Będzie gorzej, albo w ogóle nic nie będzie, nawet uśmieszków i poklepywania. Cała koncepcja zmiany rządu na nowy wizerunkowo upadła.

Polish death camp” i „Polish concentration camp” – miliony razy w Internecie!

Sytuacja jest już krytyczna, kryzys był do wczoraj. Jeżeli Kneset uzna Polskę za kraj negujący Holokaust, to nie tylko nasz wizerunek, ale w ogóle samo posiadanie jakichkolwiek relacji z Polską, będzie hańbiące i problematyczne! 
Nie ma znaczenia jaka jest prawda! To drodzy państwo w tej sprawie w ogóle się nie liczy. Liczy się tylko to, co jest przedstawiane przez największe globalne media. Jak się to komuś nie podoba, to może wyjechać do Korei Północnej lub jeszcze lepiej na Marsa. To są realia i to nich, a nie do naszej wizji własnego honoru – należy się odnosić! Przedwczoraj pisaliśmy o około 8 mln fraz w internecie dla wyrażeń „Polish death camp” i „Polish concentration camp”. Wczoraj jedna z Posłów mówiła o 30 mln! Realia globalnego Internetu powodują, że już powyżej miliona – coś na stałe w nim pozostaje.
Na marginesie warto zrobić due diligence, kto pozycjonował te frazy w internecie. Zwłaszcza w mediach społecznościowych, jak i najpopularniejszych wyszukiwarkach. To nam wiele powie o tym, gdzie mamy wrogów. Jak i przede wszystkim, gdzie wydają oni przeciwko nam pieniądze. Warto to zrobić.

PR i promocja reputacji Polski – nie istnieją!

W uproszczeniu sprawa wygląda tak: władze Polski chciały mieć narzędzie do zaostrzenia polityki wobec osób pomawiających określone kategorie podmiotowości o udział w Holokauście. W tym chodziło o możliwość karania za powielanie ww. Fraz w różnych permutacjach i kontekstach, przykładowo tak jak kiedyś użył ich pan Barack Obama Prezydent Stanów Zjednoczonych, dodajmy Noblista i człowiek wykształcony! Rzeczywiście był to dowód na to, że siła mediów masowych w kształtowaniu stereotypów na podstawie plotek i półprawd jest nieskończona.
W związku z tym stworzono ustawę, skonsultowano ją ze środowiskami żydowskimi i izraelskimi. Następnie ją uchwalono. W konsekwencji wybuchł skandal, powstał kryzys a obecnie jest katastrofa. Ponieważ spełniło się wszystko to, co w czarnym PR może się spełnić, jeżeli podmiot chroniący swoją reputację przed pomówieniami, oficjalnie neguje te pomówienia. Załatwiliśmy się w sposób książkowy – jest do tego literatura np. pana prof. Tomasza Gobana-Klasa jak i liczna światowa. 

Podstawą w zwalczaniu pomówień jest ich wygaszanie – istotą problemu jest ciężar dowodu

Czyli im ciszej nad trumną, tym lepiej. Jeżeli ofiara, posądzana o udział w pobiciu – mówi, że się tylko broniła, bójka była nie z jej winy, ona nie chciała w niej uczestniczyć, że była zmuszona i się tylko broniła. To jednak w istocie promuje – nie fakt swojego braku winy i bycia ofiarą, ale udział w bójce, a może i nawet w pobiciu drugiej strony, która standardowo jak każdy, będzie się w zaparte przedstawiać również jako ofiara. 
Istotą problemu jest ciężar dowodu. Oto politycy kraju, w którym stoją najpotworniejsze masowe fabryki śmierci niemieckiego nazizmu. Krzyczą na cały świat: będziemy karać, jeżeli ktoś powie, że w tym pomagali nasi przodkowie! Czy, że organizowało to nasze państwo! Sam drugi wątek jest tak żenujący, że nie wypada go nawet komentować. 

Nigdy samemu nie dostarcza się argumentów przeciwko samemu sobie

Nawet na swój własny użytek. Zwłaszcza jak sprawa jest klasycznym zagadnieniem zbudowanym na logiki negatywnej. Otóż, zawsze lepiej „sprzedają się” złe informacje. Proszę się zastanowić – ile razy w mediach macie państwo przekaz, że np. kogoś zabito, zgwałcono, okradziono? Podobnie, że był wypadek i 40 ofiar śmiertelnych lub inna podobna tragedia? Generalnie, to są główne wiadomości. Tragedie interesują wszystkich, przyciągają uwagę i media je proliferują w nieskończoność. W tym te największe.
Ma to zastosowanie zawsze a w ostatnich czasach, znany jest w mediach głównego nurtu tylko jeden przypadek potwierdzający regułę. 2 maja 2014 roku w Odessie faszystowski tłum nacjonalistów i inni zgromadzeni ludzie – dokonał spalenia żywcem i skatowania na śmierć innych ludzi zapędzonych wcześniej do budynku. Właśnie o tym jednym przypadku globalne media milczały, ewentualnie przekłamywały przekaz. Warto o tym pamiętać. 

Suwerenna, niezłomna i godnościowa polityka promocji „Polish death camp” i „Polish concentration camp”!

Niestety w polskich władzach nie słychać autorefleksji, są tam ludzie, którzy mówią że tak wygląda rzeczywistość – jak wstajemy z kolan – i właśnie dlatego nas prześladują, ponieważ nie podoba im się nasza suwerenna, niezłomna i godnościowa polityka. Można byłoby taką retorykę przyjąć, ale tylko pod jednym, no może dwoma warunkami. Po pierwsze, że mielibyśmy taki potencjał wojskowy jak Izrael. Po drugie jak mielibyśmy zrównoważoną gospodarkę, pozwalającą nam na samofinansowanie swoich potrzeb pożyczkowych. Niestety żadnego z tych elementów nie spełniamy.
Pomijając już kwestię relacji z USA, które zawsze będą, chociaż mogą być jeszcze bardziej instrumentalne w naszą stronę. O relacjach z Izraelem już się nie wypowiadamy, to tragedia, którą trzeba najszybciej jak się da skończyć i próbować je ułożyć na nowo. Już nie ma dokąd wracać! Proszę sobie jednak wyobrazić sytuację, że Polska jako kraj negujący Holokaust – chciałby np. Kupić w Izraelu najnowsze pociski i wyrzutnie Spike, bo jakby ktoś nie wiedział, to jest dzisiaj nasza główna broń przeciwpancerna.
Jeżeli to nie porusza wyobraźni, bo można zrozumieć, że dla kogoś kwestia naszych możliwości obronnych jest wtórna. To proszę sobie wyobrazić, że światowe organizacje żydowskie wezwałyby ludzi na całym świecie do bojkotowania towarów, osób i instytucji – z Polski lub jeżeli są w Polsce chociaż tylko wytwarzane. Myślicie państwo, że jakakolwiek amerykańska korporacja, która jest notowana na NYSE pozwoli sobie na ryzyko jakichkolwiek relacji z Polską? 

Polska w trybach najpotężniejszej machiny propagandowej w zachodnim świecie

Nasz kraj przez – niestety – nieudolność lub co najgorsze – celowe działanie, naszych władz lub czynników trzecich, wpadł w tryby najpotężniejszej machiny propagandowej jaka jest w zachodnim świecie, której on w istocie jest podporządkowany. Po tym komunikacie pani Heather Nauert, wchodzimy jeszcze głębiej w tryby – tam, gdzie się miażdży każdego, kto kwestionuje oficjalne dogmaty systemu.
Przy czym ponownie powtórzmy, nie ma znaczenia to, czy my je kwestionujemy, liczy się tylko to, jak sprawa jest przedstawiana w mediach. Jest przedstawiana dla nas szokująco źle. Nasz przekaz się nie liczy, nie istnieje – nie ma go, a wszystko, co generujemy – jest obracane przeciwko nam, jako dowód na potwierdzenie lansowanej tezy. 
Generalnie po tym skandalu, jeżeli chcemy się na prawdę oczyścić, to powinniśmy przeprowadzić możliwie najszybciej nowe wybory do Parlamentu, które odsuną od władzy praktycznie całą skompromitowaną swoją nieudolnością klasę polityczną. Jeżeli prawica w Polsce nie chce być obciążeniem dla kraju, to musi zmienić nazwę. Po raz kolejny powtarza się prawidłowość naszej obserwacji, że prawie wszyscy z tych ludzi powinni odejść z polityki i w ogóle z życia publicznego. Nie ma znaczenia z którego obozu, 95% naszej klasy politycznej jest do wymiany – natychmiast.
Czekamy na kolejną odsłonę tego dramatu, w którym nasz kraj jest poniżany, a Naród lżony! Pan Donald Tusk – Przewodniczący Rady Unii Europejskiej ma w pełni rację, sugerując, że Polska swoim działaniem wypromowała tą bolesną kwestię, najskuteczniej jak tylko można było to zrobić.

Nie mówi się o Niemcach i Niemczech, tylko o Polsce i Polakach i nie chodzi o Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata

W tej chwili czekajmy już tylko na gorsze wiadomości, ponieważ każdy, kto chce nam “przywalić” będzie to mógł zrobić bezkarnie. W ogóle już samo to, że w dniu Pamięci Ofiar Holokaustu, nie mówi się o Niemcach i Niemczech, tylko o Polsce i Polakach i nie chodzi o Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, powinno dać do myślenia nawet najbardziej zakochanym w retoryce dobrej zmiany… Szanowni Państwo! Opamiętajcie się, póki jeszcze nie jest za późno! 
Przydałyby się jakieś akcje środowisk obywatelskich, pokazujące inną narrację, niż oficjalna. Przy czym nikt tu nie mówi, że władze nie mają racji. Tylko, że nie umieją jej przedstawić. 

Krakauer
Obserwator Polityczny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja