polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

czwartek, 6 marca 2014

Komorowski i Tusk o kryzysie ukraińskim

Polska od dawna wspiera ukraińskie aspiracje demokratyczne i prozachodnie. I nikogo nie musiała szkolić - mówił Prezydent RP Bronisław Komorowski w wywiadzie dla stacji telewizyjnych TVP Info, TVN 24 i Polsat News, odnosząc się do słów prezydenta Rosji. Dodał też, że Władimir Putin powiedział wiele rzeczy, z którymi trudno się zgodzić.

Dzień wcześniej zebrala się Rada Bezpieczeństwa Narodowego Polski w której uczestniczyli wszyscy liderzy partii, w tym po raz pierwszy prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po posiedzeniu RBN prezydent Komorowski  oświadczył, że rolą Polski jest konsekwentne wskazywanie na złamanie wielu norm prawa międzynarodowego przez Rosję, jeśli chodzi o Krym. Jak dodał, zadaniem Polski jest takie działanie, by Zachód jak najmocniej reagował.




W bezprecedensowym wywiadzie telewizyjnym jednocześnie dla trzech głównych i konkurencyjnych stacji TVP, TVN i Polsat, Prezydent był pytany o słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który powiedział na wtorkowej konferencji prasowej, że w Kijowie działali bojówkarze, których "przygotowano w bazach na ościennych terytoriach, m.in. na Litwie, w Polsce, i na samej Ukrainie".
- Prezydent Putin powiedział wiele rzeczy, z którymi trudno się zgodzić albo które niepokoją, m. in. ta, według mnie, kompletnie nieuzasadniona. Oskarżenie raczej jest dla mnie echem sposobu myślenia o świecie, gdzie są zawsze spiski, są agenci - mówił Bronisław Komorowski.


Ocenił, że niektórym nie mieści się w głowie, że źródłem tych postaw może być po prostu zaangażowanie ludzkie, a nie spisek polityczny. - Żadnego spisku nie było - zaznaczył.

- Polska od dawna wspiera ukraińskie aspiracje demokratyczne i prozachodnie, wspiera też aspiracje narodowe, niepodległościowe Ukrainy. I nikogo nie musiała szkolić - podkreślił.

- Ale to, co powiedział prezydent Putin, to jedno. Natomiast odnoszę wrażenie, że pewnie każdy w tych wypowiedziach usłyszy to, co będzie chciał. Ja usłyszałem rzecz ważną, która moim zdaniem jest źródłem nadziei - powiedział Bronisław Komorowski. Jak dodał, usłyszał reakcję na oczekiwania, żądania albo sugestie ze strony świata zachodniego, także Polski, by jednak przystąpić do deeskalacji konfliktu i kryzysu.

 
Nowe władze ukraińskie i planowane wybory
 
Prezydent wskazywał też, że na Ukrainie jest stan post-rewolucyjny, Ukraińcy dokonali wyboru, wyboru dokonał także prezydent Janukowycz, który wyjechał, a ostatecznie kwestie natury formalno-prawnej zostaną rozstrzygnięte w wyniku wyborów prezydenckich 25 maja.
 
- Dziś na Ukrainie jest nowa władza i trzeba ją wspierać. I Polska wspiera nową władzę, nie dzieląc włosa na czworo, ale podkreślając to, że ostateczna legitymacja władzy na Ukrainie musi być legitymacją demokratyczną - powiedział.
 
Bronisław Komorowski zaznaczył, że właśnie ta demokratyczna legitymacja wymaga wyborów przeprowadzonych z pełnym szacunkiem dla zasad demokratycznych, bacznie obserwowanych przez świat zachodni, przez Rosję, ale także przez samych Ukraińców, aby nie było żadnych wątpliwości.
 

Rezygnacja z rozwiązań siłowych otwiera drogę do politycznych
 
Pytany, czy jesteśmy teraz dalej od konfliktu zbrojnego, odparł: Nie powiedziałbym, że jesteśmy po kryzysie. Natomiast wydaje się, że słowa prezydenta Putina - aczkolwiek w sposób trochę zakamuflowany - jednak wyraźnie sugerują, że zrezygnowano z jakichkolwiek planów rozwiązań siłowych na dzisiaj.
 
Ocenił, że to otwiera drogę do szukania rozwiązań natury politycznej. - Jednego zabrakło w wypowiedzi prezydenta Putina - zgody na umiędzynarodowienie konfliktu, czego domaga się świat zachodni i wydaje się, że akceptują to Ukraińcy - mówił. Jego zdaniem, taka akceptacja prezydenta Rosji otwierałaby drogę do rozstrzygnięć natury politycznej, mediacji także z udziałem organizacji międzynarodowych.
 
Stanowisko UE, pomoc dla Ukrainy
 
Prezydent pytany, czy Polska będzie w stanie skłonić partnerów europejskich do wspólnego stanowiska, mówił, że urok demokracji polega na tym, że nie wszyscy mają ten sam pogląd. - Trzeba nad tym pracować - dodał.
 
Jednak ocenił, że ze względu m.in. na złamanie prawa międzynarodowego przez stronę rosyjską nastąpiła gigantyczna zmiana postaw ogromnej części świata zachodniego na rzecz o wiele twardszego potwierdzenia prawa Ukraińców do decydowania o sobie i na rzecz potwierdzenia integralności terytorium państwa ukraińskiego.
 

- Nastąpiło też zdecydowane wzmocnienie mocy słów wypowiadanych w kwestiach ewentualnego ukarania Rosji, gdyby nie nastąpiła deeskalacja tego konfliktu - uważa Bronisław Komorowski.
 

Jak dodał, UE i USA - zachowując pewną odrębność, jeśli chodzi o skalę ewentualnych sankcji za kontynuowanie agresji na Krymie - mówią już jednym głosem o potrzebie udzielenia pomocy nowej władzy ukraińskiej w ustabilizowaniu sytuacji politycznej i gospodarczej.
 
- Pamiętajmy, że UE nie jest sojuszem militarno-politycznym, a jest głównie sojuszem gospodarczym, więc zrozumiałe, że Europejczycy chcą mówić głównie o pomocy ekonomicznej w celu uzyskania konkretnego efektu politycznego, jakim jest umocnienie Ukrainy w jej drodze prozachodniej, ale także demokratycznej, poprzez eliminowanie, a nie podsycanie konfliktu w regionie - podkreślił. Ocenił też, że skala tej pomocy będzie duża.
 

- To dociera do Rosji, że paradoksalnie chcąc Ukrainę ukarać, być może Ukrainę wzmocni poprzez połączenie dwóch czynników: pomocy finansowej dla Ukrainy i zachęcenia albo wymuszenia drogi reform. A to prowadzi do niezależności Ukrainy od nacisków ekonomicznych Rosji, od nacisków politycznych. To jest dobra, mądra droga - wskazywał Bronisław Komorowski.

Wizyta w Turcji
 

Na pytanie o tematykę rozmów podczas wizyty w Turcji Bronisław Komorowski odpowiedział, że ten kraj zajmuje bardzo ciekawe stanowisko, które z jednej z strony jest pełnym poparciem dla nowych władz na Ukrainie, dla prozachodniego kursu przyjętego przez Ukrainę, dla integralności terytorialnej Ukrainy, absolutną niezgodą na stosowanie siły w relacjach z sąsiadem ze strony Rosji, a jednocześnie deklaruje rozwijanie relacji z Rosją.
 

- Takie jest stanowisko Turcji, co odbieram jako wyraz nadziei, że ten konflikt uda się wygasić w taki sposób, że będzie można pomóc Ukrainie i nie do końca nadwątlić i zerwać relacje z ważnym państwem rosyjskim - powiedział prezydent.

Caly wywiad w TVN Fakty po Faktach

Konferencja prasowa Władimira Putina: FULL VIDEO - Putin speaks Ukraine, Yanukovich, Maidan, Crimea

* * *


Premier Donald Tusk o kryzysie ukraińskim w programie "Tomasz Lis na żywo".

Dzień przed konferencją prasową Wladimira Putina, który przedstawiał po raz pierwszy swój punkt widzenia na konflikt ukraiński i kwestię Krymu premier Donald Tusk powiedział w prestiżowym programie publicystycznym TVP, że nie będzie bezpiecznej Polski bez stabilnej Ukrainy. Premier dodał, że mimo różnych wizji przywódców europejskich na rozwiązania problemu na Krymie, przesłanie jest jedno: należy za wszelką cenę uniknąć eskalacji konfliktu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja