polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która ma umożliwić chorym dostęp do marihuany leczniczej. Preparaty będą mogły być wytwarzane w aptekach na podstawie recepty od lekarza; surowiec ma być sprowadzany z zagranicy. Za ustawą opowiedziało się 440 posłów, dwóch było przeciw. * * * AUSTRALIA: Australia wstrzymała swoje naloty na terytorium Syrii po tym jak USA zestrzelilo syryjski samolot wojskowy a Rosja poinformowała, że każdy obcy obiekt latający nieleglnie nad obszarami Syrii, gdzie operują siły rosyjskie, będzie traktowany jak cel. * * * SWIAT: Rosja zrywa współpracę z USA w Syrii w ramach memorandum o zapobieganiu incydentom w przestrzeni powietrznej nad Syrią po tym jak USA zestrzeliły syryjski Su-22 w prowincji Rakka. Damaszek poinformował, że samolot wypełniał misję przeciwko PI.
EVENTS INFO: Noc Świętojańska przy ognisku - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton - 24.06, godz. 18:00

piątek, 29 marca 2013

Chamstwo i niewiedza

- No i wybrali ch... [w oryginalnym wpisie cały wyraz - przyp. red.], który donosił wojskowym na lewicujących księży - napisała Ewa Wójciak, szefowa Teatru Ósmego Dnia na swoim profilu na Facebooku krótko po tym, jak ogłoszono, że nowym papieżem został Argentyńczyk Jorge Mario Bergoglio.
Za te słowa jej konto na Facebooku zostało  usunięte. A poseł Solidarnej Polski powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez Ewę Wójciak przestępstwa znieważenia głowy Państwa Watykańskiego. Z kolei prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapowiedział, że rozważa wyciągnięcie konsekwencji wobec dyrektorki Teatru Ósmego Dnia - placówki dotowanej z miejskiego budżetu.
Tymczasem w obronie Ewy Wójciak stanęło 200 osób. List otwarty w obronie dyrektorki Teatru Ósmego Dnia podpisali m.in. Anna Grodzka, prof. Jan Hartman, Cezary Michalski, prof. Tomasz Polak i Agnieszka Graff.
Gazeta.pl, Fronda

Komentarz Jerzego Klechty:

Raz jesz­cze o cham­stwie, które nie­jedno ma imię. Wżera się także do umy­słów ludzi myślą­cych, gdy tylko myśleć prze­stają. Jest takie powie­dze­nie, że jak kogoś Bóg chce uka­rać, to odbiera mu rozum. Cho­dzi o panią artystkę W. z Pozna­nia, która użyła słowa na „ch”. Niechby sobie plo­tła trzy po trzy, jej sprawa. Mamy prze­cież wol­noć Tomku w swoim domku. Tyle, że nie­któ­rzy jej obrońcy sze­ro­kim łukiem omi­jają fakty, demon­stru­jąc nie­wie­dzę. Bro­nią jej dla niej samej, to nawet dżen­tel­me­nowi ujmy nie przy­nosi. Nie są jed­nak w sta­nie zna­leźć argu­men­tów, że miała rację, oskar­ża­jąc o współ­udział w zbrod­niach junty ówcze­snego jezu­itę z Argen­tyny, dzi­siej­szego papieża.
Zabie­ram głos, gdyż dość dobrze znam tam­ten kon­ty­nent (w zaka­mar­kach Buenos Aires poru­szam się jak po Warszawie).


W latach, gdy w Argen­ty­nie sza­lała junta woj­skowa nie był on hie­rar­chą kościel­nym, jedy­nie pro­win­cja­łem jezu­itów. Nie ma dowo­dów na jego współ­pracę z juntą. Są nato­miast dowody, że chro­nił repre­sjo­no­wa­nych. Zda­niem jego kry­ty­ków nie sprzy­jał lewi­cu­ją­cym duchow­nym. W latach sie­dem­dzie­sią­tych XX w., w wielu kra­jach Ame­ryki Łaciń­skiej: Argen­ty­nie, Kolum­bii, Mek­syku, w kra­jach kara­ib­skich, z Nika­ra­guą na czele, roz­wi­jała się tzw. „teo­lo­gia wyzwo­le­nia”. Jej sym­bo­lem był Chry­stus z kara­bi­nem na ramie­niu (tytuł jeden z ksią­żek Ryszarda Kapu­ściń­skiego, był to fascy­nu­jący ruch). Jan Paweł II nie sprzy­jał par­ty­zanc­kiej ewan­ge­li­za­cji. Nie popie­rał jej także jezu­ita – dzi­siej­szy papież Fran­ci­szek. Ale od nie­po­pie­ra­nia ewan­ge­li­za­cji z kara­bi­nem w ręku do współ­udziału z juntą woj­skową droga daleka, przepaść.
Ojciec jezu­ita Ber­go­glio (papież Fran­ci­szek) w 1976 r. wyco­fał ochronę dla dwóch jezu­itów, któ­rzy z jego pole­ce­nia pra­co­wali w slum­sach Buenos Aires. Duchowni – Orlando Yorio i Fran­ci­sco Jalics – zostali wów­czas aresz­to­wani przez juntę. Na ile zawi­nił póź­niej­szy papież? On sam napi­sał w bio­gra­fii: „Zro­bi­łem wszystko, co mogłem wtedy zro­bić, bio­rąc pod uwagę mój młody wiek i kon­takty, jakie mia­łem. Nie mia­łem wów­czas wielu moż­li­wo­ści ani zbyt­niego zna­cze­nia”. Według więk­szo­ści źró­deł dzięki inter­wen­cji ojca Ber­go­glio po pię­ciu mie­sią­cach obaj duchowni zostali uwolnieni.
Kościół kato­licki zapi­sał w swo­jej histo­rii szcze­gólną umie­jęt­ność współ­pracy z wła­dzą świecką. Nie zawsze można uznać to za chwa­lebne. W wie­kach śred­nich Waty­kan sam w sobie był poli­tyczną wła­dzą. Były to czarne karty w jego dzie­jach. Jed­nak mówimy o spra­wie kon­kret­nej, tu i teraz. Zarzu­ca­nie argen­tyń­skiemu jezu­icie, że współ­pra­co­wał z juntą przy­po­mina wyda­rze­nia z naszego podwórka. Czy można bowiem zarzu­cać pol­skim bisku­pom, że w okre­sie stanu wojen­nego, spo­ty­ka­jąc się z przy­wód­cami PRL-owskiej junty byli kapu­siami? Czy można zarzu­cać zdradę pry­ma­sowi Józe­fowi Glem­powi dla­tego, że rwał szaty, aby w Pol­sce nie doszło do roz­lewu krwi? Wię­cej na ten temat z pew­no­ścią może powie­dzieć Ste­fan Brat­kow­ski, który wraz ze swoją żoną panią Romą, aktyw­nie „kola­bo­ro­wał” z Kościo­łem kato­lic­kim prze­ciwko auto­rom stanu wojennego
Nie piszę tych słów, aby sta­wać w obro­nie kleru. Ma on swoje różne strony. Cho­dzi o kon­kretną sprawę. Pew­nej pani coś się dość odpy­cha­ją­cego wymknęło i ruszyli jej obrońcy. A prze­cież cham­stwo pozo­staje cham­stwem nie­za­leż­nie od oko­licz­no­ści. Zaś nie­wie­dza niewiedzą.

Jerzy Klechta
Studio Opinii
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja