polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Jak poinformowały amerykańskie media Polska bierze 4 000 000 000 dolarów kredytu na zakup kredytowanego amerykańskiego uzbrojenia. Umowę podpisano w Muzeum Wojska Polskiego. W uroczystości uczestniczyli m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Mirosław Czekaj oraz podsekretarz stanu USA Thomas DiNanno.* Portal Wirtualna Polska ujawnił nowe taśmy w sprawie afery Zondacrypto. Sprawa ta uderza w ministra Tomasza Siemoniaka, a prokuratura dysponuje już nagraniami zabezpieczonymi w tej sprawie. Według ustaleń materiały te – wbrew wcześniejszym spekulacjom – nie obciążają polityków PiS, lecz uderzają w standardy i profesjonalizm służb podlegających ministerstwu koordynatorowi Tomaszowi Siemoniakowi. * * * AUSTRALIA: Premier Anthony Albanese znalazł się pod ostrzałem krytyki po ujawnieniu przez stację ABC, że posiadał niezgłoszone, honorowe członkostwo w klubie golfowym, który otrzymał od rządu dotację w wysokości 6 milionów dolarów. Premier odpierał zarzuty w parlamencie, twierdząc, że w golfa nawet nie gra. * * * SWIAT: w Indiach zakończył się wielki szczyt BRICS z udziałem Władimira Putina, Xi Jinpinga oraz gospodarza wydarzenia, premiera Narendry Modiego. Szczyt BRICS odbył się w dniach 12–13 września 2026 roku w centrum kongresowym Bharat Mandapam w Nowym Delhi. Pod hasłem „Budowanie odporności, innowacji, współpracy i zrównoważonego rozwoju” wydarzenie to zgromadziło liderów państw bloku oraz krajów partnerskich. Rozmowy zdominowały kwestie bezpieczeństwa energetycznego, reform globalnych instytucji finansowych (MFW, Bank Światowy) oraz dążenie Globalnego Południa do uzyskania statusu „twórców reguł” (rule-shapers), a nie tylko ich wykonawców (rule-takers).
POLONIA INFO:

piątek, 29 marca 2013

Chamstwo i niewiedza

- No i wybrali ch... [w oryginalnym wpisie cały wyraz - przyp. red.], który donosił wojskowym na lewicujących księży - napisała Ewa Wójciak, szefowa Teatru Ósmego Dnia na swoim profilu na Facebooku krótko po tym, jak ogłoszono, że nowym papieżem został Argentyńczyk Jorge Mario Bergoglio.
Za te słowa jej konto na Facebooku zostało  usunięte. A poseł Solidarnej Polski powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez Ewę Wójciak przestępstwa znieważenia głowy Państwa Watykańskiego. Z kolei prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapowiedział, że rozważa wyciągnięcie konsekwencji wobec dyrektorki Teatru Ósmego Dnia - placówki dotowanej z miejskiego budżetu.
Tymczasem w obronie Ewy Wójciak stanęło 200 osób. List otwarty w obronie dyrektorki Teatru Ósmego Dnia podpisali m.in. Anna Grodzka, prof. Jan Hartman, Cezary Michalski, prof. Tomasz Polak i Agnieszka Graff.
Gazeta.pl, Fronda

Komentarz Jerzego Klechty:

Raz jesz­cze o cham­stwie, które nie­jedno ma imię. Wżera się także do umy­słów ludzi myślą­cych, gdy tylko myśleć prze­stają. Jest takie powie­dze­nie, że jak kogoś Bóg chce uka­rać, to odbiera mu rozum. Cho­dzi o panią artystkę W. z Pozna­nia, która użyła słowa na „ch”. Niechby sobie plo­tła trzy po trzy, jej sprawa. Mamy prze­cież wol­noć Tomku w swoim domku. Tyle, że nie­któ­rzy jej obrońcy sze­ro­kim łukiem omi­jają fakty, demon­stru­jąc nie­wie­dzę. Bro­nią jej dla niej samej, to nawet dżen­tel­me­nowi ujmy nie przy­nosi. Nie są jed­nak w sta­nie zna­leźć argu­men­tów, że miała rację, oskar­ża­jąc o współ­udział w zbrod­niach junty ówcze­snego jezu­itę z Argen­tyny, dzi­siej­szego papieża.
Zabie­ram głos, gdyż dość dobrze znam tam­ten kon­ty­nent (w zaka­mar­kach Buenos Aires poru­szam się jak po Warszawie).


W latach, gdy w Argen­ty­nie sza­lała junta woj­skowa nie był on hie­rar­chą kościel­nym, jedy­nie pro­win­cja­łem jezu­itów. Nie ma dowo­dów na jego współ­pracę z juntą. Są nato­miast dowody, że chro­nił repre­sjo­no­wa­nych. Zda­niem jego kry­ty­ków nie sprzy­jał lewi­cu­ją­cym duchow­nym. W latach sie­dem­dzie­sią­tych XX w., w wielu kra­jach Ame­ryki Łaciń­skiej: Argen­ty­nie, Kolum­bii, Mek­syku, w kra­jach kara­ib­skich, z Nika­ra­guą na czele, roz­wi­jała się tzw. „teo­lo­gia wyzwo­le­nia”. Jej sym­bo­lem był Chry­stus z kara­bi­nem na ramie­niu (tytuł jeden z ksią­żek Ryszarda Kapu­ściń­skiego, był to fascy­nu­jący ruch). Jan Paweł II nie sprzy­jał par­ty­zanc­kiej ewan­ge­li­za­cji. Nie popie­rał jej także jezu­ita – dzi­siej­szy papież Fran­ci­szek. Ale od nie­po­pie­ra­nia ewan­ge­li­za­cji z kara­bi­nem w ręku do współ­udziału z juntą woj­skową droga daleka, przepaść.
Ojciec jezu­ita Ber­go­glio (papież Fran­ci­szek) w 1976 r. wyco­fał ochronę dla dwóch jezu­itów, któ­rzy z jego pole­ce­nia pra­co­wali w slum­sach Buenos Aires. Duchowni – Orlando Yorio i Fran­ci­sco Jalics – zostali wów­czas aresz­to­wani przez juntę. Na ile zawi­nił póź­niej­szy papież? On sam napi­sał w bio­gra­fii: „Zro­bi­łem wszystko, co mogłem wtedy zro­bić, bio­rąc pod uwagę mój młody wiek i kon­takty, jakie mia­łem. Nie mia­łem wów­czas wielu moż­li­wo­ści ani zbyt­niego zna­cze­nia”. Według więk­szo­ści źró­deł dzięki inter­wen­cji ojca Ber­go­glio po pię­ciu mie­sią­cach obaj duchowni zostali uwolnieni.
Kościół kato­licki zapi­sał w swo­jej histo­rii szcze­gólną umie­jęt­ność współ­pracy z wła­dzą świecką. Nie zawsze można uznać to za chwa­lebne. W wie­kach śred­nich Waty­kan sam w sobie był poli­tyczną wła­dzą. Były to czarne karty w jego dzie­jach. Jed­nak mówimy o spra­wie kon­kret­nej, tu i teraz. Zarzu­ca­nie argen­tyń­skiemu jezu­icie, że współ­pra­co­wał z juntą przy­po­mina wyda­rze­nia z naszego podwórka. Czy można bowiem zarzu­cać pol­skim bisku­pom, że w okre­sie stanu wojen­nego, spo­ty­ka­jąc się z przy­wód­cami PRL-owskiej junty byli kapu­siami? Czy można zarzu­cać zdradę pry­ma­sowi Józe­fowi Glem­powi dla­tego, że rwał szaty, aby w Pol­sce nie doszło do roz­lewu krwi? Wię­cej na ten temat z pew­no­ścią może powie­dzieć Ste­fan Brat­kow­ski, który wraz ze swoją żoną panią Romą, aktyw­nie „kola­bo­ro­wał” z Kościo­łem kato­lic­kim prze­ciwko auto­rom stanu wojennego
Nie piszę tych słów, aby sta­wać w obro­nie kleru. Ma on swoje różne strony. Cho­dzi o kon­kretną sprawę. Pew­nej pani coś się dość odpy­cha­ją­cego wymknęło i ruszyli jej obrońcy. A prze­cież cham­stwo pozo­staje cham­stwem nie­za­leż­nie od oko­licz­no­ści. Zaś nie­wie­dza niewiedzą.

Jerzy Klechta
Studio Opinii
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy