polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Senat w piątek wieczorem przyjął bez poprawek nową ustawę o Sądzie Najwyższym (SN). Teraz ustawa trafi do prezydenta Andrzeja Dudy, który złożył jej projekt. Ustawa wprowadza możliwość składania do SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki polskich sądów, w tym z ostatnich 20 lat. * * * AUSTRALIA: Premier Malcolm Turnbull oskarżył Chiny o ingerencje w politykę Australii. Przytoczył przykład laburzystowskiego senatora, Sama Dastyari, który brał pieniądze od ludzi związanych z rządem Chin, a w zamian zajmował stanowiska pod dyktando polityki chińskiej. * * * SWIAT: Co najmniej pięć osób zginęło, a 30 zostało rannych, gdy uzbrojeni napastnicy zaatakowali w niedzielę kościół metodystyczny w Kwecie, na zachodzie Pakistanu, detonując bombę i strzelając do wiernych.
EVENTS INFO: Wieczór kolęd - Kosciól Polski w Marayong, 30.12, godz. 18:30 * * * Witamy Nowy Rok 2018 - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 31.12, godz. 19:30

poniedziałek, 8 października 2012

Platforma Obywatelska sama sobie zgotowała ten los

Jest eufo­ria – nie­skry­wana, nie­ta­jona – po raz pierw­szy od wielu lat wynik son­da­żowy Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści wobec Plat­formy Oby­wa­tel­skiej daje par­tii Jaro­sława Kaczyń­skiego wielką prze­wagę – 39% do 33%. Tak nie było od dawna.
Ale ana­lizy dokład­niej­sze poka­zują, że wynik jest zabu­rzony innymi danymi, jakie poka­zuje TNS Pol­ska – 31%  bada­nych nie jest zde­cy­do­wa­nych na jaką par­tię oddać głos, a 21% w ogóle dekla­ruje, że w wybo­rach nie weź­mie udziału. 52% ankie­to­wa­nych – na próbę 1000 osób – uwaga! – pod­da­nych ankie­cie tele­fo­nicz­nej – nie jest goto­wych do pój­ścia do urn wyborczych…
Nie, to nie jest żadne tłu­ma­cze­nie ani pocie­cha dla Plat­formy Oby­wa­tel­skiej. To jest sygnał, że deter­mi­nanta dzia­łań tej par­tii jest w ostat­nim okre­sie poważ­nie zabu­rzona. Ozna­cza, że Donald Tusk, ale przede wszyst­kim sama par­tia tkwią w mara­zmie. Nie jest tłu­ma­cze­niem dla dzia­ła­czy PO, człon­ków rządu, a przede wszyst­kim apa­ratu infor­ma­cyj­nego – żeby nie nazwać tego pro­pa­gandą – dają sobie ode­brać nie tylko ini­cja­tywę, ale że rów­nież nie potra­fią się prze­ciw­sta­wić taniej popu­li­stycz­nej pro­pa­gan­dzie Prawa i Sprawiedliwości.

PiS i Jaro­sław Kaczyń­ski – tro­chę sto­no­wany, tro­chę w cie­niu – są w ofen­sy­wie od wielu tygo­dni. “Smo­leńsz­czycy” Anto­niego Macie­re­wi­cza są w tle, nawet sprawy zwią­zane z pomył­kami eks­hu­ma­cyj­nymi są pro­wa­dzone przez innych, a nie szefa par­la­men­tar­nego zespołu smo­leń­skiego. Wielka mani­fe­sta­cja w War­sza­wie – “Obudź się, Pol­sko” – naprawdę wielki suk­ces… Tade­usza Rydzyka i Pio­tra Dudy, następ­nie debata eko­no­mi­stów – jałowa i bez rze­czo­wych kon­klu­zji, wresz­cie nomi­na­cja na papie­rze i w wir­tu­alu pro­fe­sora Pio­tra Gliń­skiego na pre­miera – to wszystko jed­nak odbiło się głów­nie na zwo­len­ni­kach PiS-u i dało im wiarę, że “można”. Nie ma zna­cze­nia, że kan­dy­dat PiS-u szans nie ma, że Gliń­ski pre­mie­rem może zostać niczym chiń­scy nomi­naci Waty­kanu tylko “w sercu”. Ważna jest atmos­fera, że “można” i że się uda. Choć prze­cież wybory za trzy lata, a sej­mowa aryt­me­tyka jest nie­ubła­gana. Kon­struk­tywne wotum nie­uf­no­ści, o jakim marzy Jaro­sław Kaczyń­ski i jakim mamieni są wyborcy, jest kolejną grą polityczną.
Liczy się przede wszyst­kim zadyma – wiemy już, że następna będzie 11. listo­pada w War­sza­wie, są także tacy, któ­rzy pla­nują dłu­go­fa­lowo – akcję uliczne na wio­snę przy­szłego roku, łącz­nie z oku­pa­cjami i ulicz­nymi akcjami. Sakie­wicz, bra­cia Kar­now­scy, pra­wi­cowe eks­trema, towa­rzy­stwa kibi­cow­skie, zręcz­nie pod­naj­mo­wane przez kluby “Gazety Pol­skiej” pró­bują orga­ni­zo­wać “akcje bez­po­śred­nie” na uli­cach. Pra­cują twardo, nie wie­dząc, że pra­cują… na obni­że­nie zaufa­nia wobec Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści. Im wię­cej akcji na uli­cach – tym wię­cej wybor­com przy­po­mi­nają się lata 2005 – 07 i ich duszna atmosfera. .
Plat­forma Oby­wa­tel­ska jed­nak sama sobie zgo­to­wała ten los i będzie musiała odbu­do­wy­wać nie tylko zaufa­nie wybor­ców, ale rów­nież odbu­do­wać zaufa­nie swo­ich zwo­len­ni­ków. Poko­le­nie ludzi, które dało zwy­cię­stwo Donal­dowi Tuskowi w roku 2007 i pod­trzy­mało zaufa­nie w roku 2011, może za kilka lat odwró­cić się od PO. Mogą mieć na to wpływ czyn­niki eko­no­miczne, per­spek­tywy życiowe, coraz lep­sza pro­pa­ganda PiS-u. Ta pro­pa­ganda działa – teo­rie spi­sku, układu, tak jak w przy­padku afery Amber Gold.
Przede wszyst­kim to jed­nak błędy zanie­cha­nia i lek­ce­wa­że­nia sygna­łów. Dziś nie wystar­czy już obiet­nica nowego exposé i nowego otwar­cia, obie­cy­wane od wielu tygo­dni. To może być za mało, pre­mier zapewne da radę dosko­nale w roz­grywce sej­mo­wej, tchnie wiarę w dzia­ła­czy Plat­formy Oby­wa­tel­skiej i jej twar­dych zwo­len­ni­ków, ale to może być mało. To może czas na poważne zmiany w Sej­mie, rzą­dzie, na prze­gru­po­wa­nie. Na rzu­ce­nie na pożar­cie nawet tych wier­nych. Dziś jest sytu­acja taka, że rywal skon­so­li­do­wał się i jest czas na reak­cję. Jeżeli tej reak­cji nie będzie, to jak słusz­nie zauwa­żył dziś Tomasz Lis – czas na odpo­czy­nek na ławce rezer­wo­wych i znak, że mamy do czy­nie­nia z syn­dro­mem wypalenia.
Jeden son­daż nie czyni wyni­ków wybo­rów, dziś, za mie­siąc, nawet za trzy lata. Jest jed­nak sygna­łem, że koń­czy się bez­wa­run­kowy man­dat Donalda Tuska, PO, ale także PSL. Warto może przy­po­mnieć Wal­de­ma­rowi Paw­la­kowi, który wyraź­nie kokie­tuje PiS i Jaro­sława Kaczyń­skiego, nie­od­le­głą histo­rię Ligii Pol­skich Rodzin i śmierć poli­tyczną “Samo­obrony”. Par­tiom lewicy trzeba też przy­po­mnieć wszyst­kie hasła i opi­nie na ich temat, jakie quasi pra­wica PiS-u ma na ich temat.
Pra­wica, w sytu­acji kiedy rating pol­skiego rządu i sze­rzej, pol­skiej eko­no­mii, jest dobry, nawet nie tylko na tle innych kra­jów, wiesz­czy nasze ban­kruc­two. Na szczę­ście przy­tomny mini­ster gospo­darki, Jacek Rostow­ski, do dziś się nie pomy­lił i twier­dzi, że choć naj­bliż­sze mie­siące nie będą naj­lep­sze, to od roku 2014 pol­ska gospo­darka znów będzie na sta­bil­nej linii wzro­stu. Warto wyko­rzy­stać wszyst­kie dane i infor­ma­cje, a przede wszyst­kim to, że choć stopa bez­ro­bo­cia nie jest naj­niż­szą, to jed­nak nie wynika ona tylko z pro­ble­mów struk­tu­ral­nych pol­skiej gospo­darki, ale pro­ble­mów innych państw Unii Europejskiej.
Naj­waż­niej­sze jed­nak jest to, że nie ban­kru­tu­jemy – ani Pol­ska, ani nasza poli­tyka, a tym bar­dziej Plat­forma Obywatelska.

Azrael Kubacki
Studio Opinii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja