polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska list, w którym żąda natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. * * * AUSTRALIA: W centrum Gold Coast ma stanąć najwyższy wieżowiec w całym kraju. Australijska firma Altus Property Group planuje budowę 91-piętrowego budynku, w którym znajdzie się luksusowy 6-gwiazdkowy hotel, ekskluzywne centrum handlowe, sieć restauracji oraz apartamenty mieszkalne. Wszystko ma stanąć pod szyldem nazwiska prezydenta USA Donalda Trumpa. Przeciwko budowie wieżowca zorganizowano petycję, która zebrała już ponad 26 tys. podpisów. * * * SWIAT: 8 kwietnia 2026 roku prezydent USA Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie ataków militarnych na Iran. Decyzja ta zapadła tuż przed upływem wyznaczonego przez niego ultimatum, w ramach trwającego od lutego konfliktu na Bliskim Wschodzie. 6 kwietnia Donald Trump doprecyzował ultimatum skierowane do Iranu, grożąc atakami o katastrofalnych skutkach, jeśli Teheran nie spełni amerykańskich żądań. Trump groził Iranowi "zniszczeniem cywilizacji". Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, oświadczył, że siły irańskie wstrzymają ataki w regionie pod warunkiem, że USA i Izrael całkowicie zaprzestaną uderzeń na Iran.
POLONIA INFO:

sobota, 19 stycznia 2013

Perełki Pol-Art’u w Perth, Koncert Galowy (2)

Zespól Kujawy z Sydney, tańce śląskie
Jest 2 stycznia 2013, dochodzi godzina 20.00.  Sala Perth Concert Hall wypełniona po brzegi, gasną światła, milkną rozmowy, publiczność zamiera w oczekiwaniu, za chwilę przeniesie się w krainą czarów, muzyki, tańca, śpiewu, młodości i piękna. Koncert nosi nazwę ‘The Jewels of Polish Folklore’ i jak na Koncert Galowy przystało, można spodziewać się najlepszych tańców w najlepszym wykonaniu.

 Choreografem Koncertu jest Henryk Kurylewski i jego to zespół Oberek z Brisbane rozpoczyna koncert ‘Mazurem z Walcem’ piękne stroje, piękna muzyka dostojny, podniosły nastrój zamienia się powoli w żywiołowego ‘Krakowiaka’ w tej samej choreografii Henryka Kurylewskiego w wykonaniu zespołu Lublin z Wellington w Nowej Zelandii. Po wspaniałym krakowiaku na scenę wbiegają wesołe dziewczęta i roześmiani chłopcy z zespołu Łowicz, Mirosława Kuśmidra z Melburne i rozpoczynają lubelską przekomarzanke czyli ‘Wiązankę tańców lubelskich’ po nich ‘Tańce Kaszubskie’ wykonuje Oberek z Hobart i już chłopcy z Lajkonika popisują się śpiewem w żywiołowych, ułożonych przez choreografa z Polski pana Jana Pogonowskiego ‘Tańcach Śądeckich’ po raz pierwszy na Pol-Art, piękne, kolorowe stroje, wartka muzyka, oryginalny ‘żywy’ śpiew zachwycają publiczność ale za nim jeszcze milką brawa po Lajkoniku, Podhale z Sydney tańczy mało znane ale popularne na tegorocznym Pol-Art ‘Tańce spiskie’ w choreografii Barbary Gadd, po nich Kukułeczka z Perth bawi nas zawsze wesołymi ‘Tańcami Rzeszowskimi’ następnie Syrenka z Sydney w nowych nie widzianych jeszcze na Pol-Art strojach wykonuje tańce ‘Biłgorajskie’ w choreografii Anny Iskra, i już najliczniejszy chyba bo jedyny z Adelaide zespół Tatry kończy pierwszą połowe koncertu tańcami zbójnickimi, ‘Hej bystra woda’ ułożonymi przez Marka i Joasię Trepa.

Obertas z Brisbane, tańce kurpiowskie
Tatry z Adelajdy, tańce zbójnickie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

piątek, 18 stycznia 2013

Ruch w interesie sportowym. Armstrong: "Brałem"

Ruch w inte­re­sie spor­to­wym ogromny…
Jest wiel­kie zaże­no­wa­nie sple­cione z wąt­pli­wo­ściami, czy taki sport nam w ogóle potrzebny? Arm­strong – drze­wiej boha­ter (wie­lo­krotny zwy­cięzca Tour de France, meda­li­sta olim­pij­ski) i zwy­cięzca natury, bo poko­nał w sobie nowo­twór – jawi się jako oszust. Bo po zarzu­tach, które posta­wili mu inni, wresz­cie potwier­dził: „Bra­łem”!
 MKOl żąda zwrotu medalu, nie wiem, co zro­bią (i czy mogą coś zro­bić) ci, któ­rzy „wiel­kość” pre­mio­wali. Raczej – co wydali spi­szą na straty.
Wiem, że zawód jest wielki, bo wiara w czy­stość sportu – nawet ta naiwna – została naru­szona, a smro­dek prze­szedł w smród. Fakt, ale nie czujmy się do końca zasko­czeni. Formy wspo­ma­ga­nia zna sport od sta­ro­żyt­no­ści – tyle że kie­dyś np. zapa­śnicy namasz­czali się oliwą, by porządny chwyt rywa­lowi utrud­nić, a teraz – dla każ­dego coś wedle potrzeb… I zamó­wie­nia. Niestety.

czwartek, 17 stycznia 2013

Link to Poland - nowy portal internetowy o Polsce i Polakach na świecie

Dzisiaj oficjalnie zostaje uruchomiony portal Link to Poland, skierowany do Polaków i Polonii oraz obcokrajowców zainteresowanych Polską.
Wersja testowa serwisu powstała dokładnie dwa miesiące temu. Pomysłodawca Link to Poland i jednocześnie koordynator sekcji Biznes, Mariusz Soltanifar opowiada o idei powstania portalu: “Zakres i skala migracji ostatnich lat powoduje, że Polonia zarówno nowa, jak i dotychczas istniejąca na świecie, wymaga interaktywnego portalu do wymiany doświadczeń, prezentacji osiągnięć w wielu dziedzinach oraz do wzajemnej integracji. Na całym świecie istnieją różnorodne organizacje zrzeszające Polaków (związki, fundacje i stowarzyszenia - oświatowe, naukowe, kulturalne i wiele innych) i jedyną możliwością, by znaleźć informacje o ich działalności jest czasochłonne przeglądanie elementów wyszukiwarki. Link to Poland spróbuje zgromadzić te informacje w jednym miejscu i stworzyć kompendium wiedzy o Polsce i Polakach.”

Perełki Pol-Art’u w Perth (1)

Dwunasty Festiwal Polskiej Kultury i Sztuki zakończył się 5 stycznia br. roku i przeszedł już do historii.  Wykonawcy rozjechali się  do swoich domów, pozostały zdjęcia, filmy i wspomnienia.
Festiwale Pol-Art’u rozpoczęły się w 1975 roku jako Festiwale Folklorystyczne ale dawno już poszerzyły swoją ofertę o inne sztuki piękne jak: muzyka, malarstwo, film, teatr czy poezja. Mimo, że oferta festiwalowa poszerzyła sie znacznie, to właśnie koncerty folklorystyczne  wzbudzają najwiecej emocji, gromadzą najwiekszą ilość wykonawców i przyciągają tłumy publiczności i właśnie nimi  chciałabym bym się tutaj zająć.

Po raz pierwszy Pol-Art został zorganizowany w Perth, stolicy Zachodniej Australii. Polonia w Perth nigdy więc, nie miala okazji organizowania festiwalu Pol-Art,  jako debjutant na polu organizacyjnym zdała egzamin na piątkę. Na prestiżowej Sali ‘Perth Concert Hall’ zorganizowano trzy  przepiękne, mieniące się wszystkimi kolorami, tryskające młodością i radością koncerty folklorystyczne, każdy inny, niepowtarzalny.  Z Koncertu na koncert przybywało widzów. W dużej, bo liczacej ponad 700 foteli Sali, na ostatnim koncercie folklorystycznym zabrakło miejsc.
Lajkonik z Sydney
Tatry z Adelajdy















środa, 16 stycznia 2013

Podróż marzeń Ryszarda i Jacka zakończona

Powitanie Ryszarda i Jacka na Dworcu Głównym w Szczecinie. Fot. Sebastian Wołosz

Marzenia się spełniają. Szczeciński globtroter Ryszard Tunkiewicz i towarzyszący mu Jacek Michalski z Warszawy po wędrówce dookoła świata  Śladami Polonii wrócili cali i zdrowi do Szczecina. Odwiedzili sześć kontynentów. Po 469-dniowej wyprawie, kilka dni przed Bożym Narodzeniem  podróżników na szczecińskim dworcu z transparentami witała rodzina i przyjaciele. Dwaj wędrowcy byli gośćmi Polonii w Australii w maju ub. roku.

Mur Chiński
- Po przejechaniu 93 000 km różnymi środkami komunikacji lądowej, przeplłnieciu jachtem 1200 mil (2122km) z Timoru Wsch. do Australii i z Wenezueli do Panamy promami 300 km, zaliczając rejs po Amazonce z Letycji do Manaus 1500 km i przeleciawszy srodkami transportu podniebnego 21 215 km, dnia 19.12.2012 roku, ponownie poczuliśmy polską ziemię pod stopami, schodzac z promu "Polonia" w Świnoujściu i po 2 godzinach jazdy pociągiem do Szczecina na dworcu głównym o godz 10.00 zamknęlismy petlę" okołoziemskiej" podróży  przez 6 kontynentów "przejechawszy 118 037km. – pisze do Bumeranga Polskiego Ryszard Tunkiewicz, pomysłodawca i organizator wyprawy i przesyła zdjęcia z różnych etapów wędrówki. 
- Po drodze spotykalismy się z bardzo wielkim zainteresowaniem i gościną  środowisk polonijnych na całym świecie, a najbardziej zainteresowała  się  nami  i  ugościła  Polonia w Australii.
Odwiedzilismy 21 ambasad polskich, spotykając się z ambasadorami lub konsulami przyjmowani bardzo miło i życzliwie i z wielkim zainteresowaniem co do idei  "Podróży śladami Polonii".

W  trakcie podróży zawitaliśmy do 49 państw i 38 ich stolic odwiedzając po drodze prawie  wszystkie "cuda swiata".
Przez wszystkie  469 dni  nie korzystaliśmy z pomocy lekarskiej a ja nie  przyjąłem żadnej tabletki jakiegokolwiek leku – pisze Ryszard.