polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Podczas prób przed AirSHOW w Radomiu rozbił się samolot F-16. Pilot nie przeżył katastrofy. Wydarzenie AirShow zostało odwołane. To pierwsza w Polsce katastrofa tego typu maszyny, która do tej pory uchodziła za całkowicie bezawaryjną. * * * AUSTRALIA: Premier Anthony Albanese ogłosił, że Australia dołączy do grona państw, które uznały Państwo Palestyńskie. Decyzja ta zostanie sformalizowana podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu. * * * SWIAT: – Szczyt na Alasce wzmocnił moje przekonanie, że mamy pokój na wyciągnięcie ręki, i że może być to znaczący krok, że Putin zgodził się przyjąć gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. To jest jeden z kluczowych punktów, który musimy dziś rozważyć, kto będzie się czym zajmował. Jestem optymistą. Myślę, że narody europejskie będą mogły przyjąć znaczną część tego obciążenia – mówił prezydent USA na spotkaniu w gronie europejskich liderów, do którego doszło tuż po rozmowie Trumpa z Zełenskim w Gabinecie Owalnym. * "Niemożliwe" jest, aby Krym wrócił do Ukrainy lub aby kraj ten przystąpił do NATO - powiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla telewizji Fox & Friends. Półwysep Krymski, który jest zamieszkany głównie przez etnicznych Rosjan, w przeważającej większości zagłosował za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej wkrótce po wspieranym przez Zachód zamachu stanu w Kijowie w 2014 roku, który wyniósł do władzy nacjonalistyczny rząd ukraiński.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Muzyczne plany Rafała Łuszczewskiego

Rafał Łuszczewski, koncentrujący obecnie w Australii opowiada w specjalnym nagraniu dla Bumeranga Polskiego o swoim tournee m.in. w Indonezji i Malezji a także o utworach przez niego wykonywanych: Fryderyka Chopina, Ignacego Jana Paderewskiego i Grażyny Bacewicz. Opowiada też o swojej inicjatywie stworzenia międzynarodowego konkursu chopinowskiego w Południowej Ameryce. Mówi również o swojej działalności muzycznej w ostatnich miesiącach i o najbliższych planach.




Ostatni koncert Rafała Łuszczewskiego w Australii: Hobart, 15 czerwca.

Krzysztof Deja: Emigrancka Wola

W konkursie literackim "Moja Emigracja" oprócz przyznania pierwszej nagrody, równorzędnie  wyróżnione zostały dwie prace . Przedstawiamy drugą wyróznioną pracę autorstwa Krzysztofa Deji pt. "Emigrancka Wola".  Konkurs zorganizował portal internetowy Favoryta. Bumerang Polski był patronem  medialnym konkursu.

-  Jaruzelskiemu to się od nas pomnik należy – z entuzjazmem przekonywał mnie Zen, mój druh emigracyjnej doli od ponad dwudziestu lat.
 -  A z jakież to racji? – zaoponowałem – czyś ty orientację polityczną ostatnio zmienił?
 -  Nie, to nie to. Chodzi mi o docenienie jego wkładu w ułatwienie naszej emigracji.
 -  ???
 -  Chyba nigdy nie było tak łatwo podjąć tę bądź co bądź trudną decyzję, jak za jego rządów. Człowiek nie miał praktycznie nic do stracenia. W ojczystym kraju znalazł się nagle na samym dnie i to w każdej dziedzinie życia. Tak materialnie jak i duchowo stan wojenny wprowadził nas w szambo. Było beznadziejnie i wszystko człowiekowi obrzydło. Na co było liczyć? Tak łatwej decyzji nie miała ani emigracja przedwojenna, ze względu na trudność wymiany informacji w owych czasach, ani powojenna, bo ten łut nadziei... że wszystko się jeszcze odwróci; ani nawet ta marcowa, bo dotyczyła ludzi pochodzenia żydowskiego. 
 - Masz rację, a poza tym niewiele czasu nam zostawało. Dziesiąta rocznica sławnej wypowiedzi Breżniewa zbliżała się nieubłaganie, a on w 1974 roku proroczo przewidywał: „...za 10 lat komunizm zwycięży na całym świecie”. Wypadało wiać jak najdalej i mieć nadzieję, że tam na końcu świata jednak nie zwycięży. Lub potraktować to jak ten Czech, który oznajmnił: „ja se ne boje, ja mam raka”. W naszym przypadku tylko ta pierwsza ewentualność wchodziła w grę – dodałem.

niedziela, 10 czerwca 2012

Warszawa w pierwszym dniu Euro2012


Warszawska strefa kibica na Pl. Defilad
Warszawa, miasto bogatej przeszłości , często jakże dramatycznej i heroicznej , w czerwcu 2012 , wykuwa - zdecydowanie inne, radosne, kolorowe, pełne wspanialych pogodnych przeżyć dla jej mieszkanców jak i tysiecy gości - karty swej historii.
Tym katalizatorem są rozgrywki o Puchar EURO2012 w piłce nożnej. Mistrzostwa Europy w jakże wspanialej , w calym świecie szalenie populanej zespołowej grze zwanej zazwyczaj “ Football “ , kierują oczy Europy i świata na Warszawę i na inne miasta pieknego kraju jakim jast nasza Polska . Otwarcie Euro2012 z pięknym symbolem , także przekazało na stadionie , słowo logo UEFA: “ respect" - jakże ważne słowo w swiadomości Polaków. Polska jest wspaniałym krajem , który zna to słowo i z szacunkiem podchodzi do swej roli gospodarza EURO 2012.

Zmanipulowany program BBC o Polsce będzie w SBS



Gazeta Wyborcza ujawniła manipulacje, jakich dopuścili się dziennikarze BBC w filmie pn. „Stadiony Nienawiści” na temat Euro 2012, w którym  
były kapitan reprezentacji Anglii Sol Campbell mówi: - Nie ryzykujcie przyjazdu, bo możecie wrócić w trumnach. Film był częścią trwającej od kilku tygodni kampanii brytyjskich mediów oczerniających Polskę i Ukrainę przed rozpoczynającymi się mistrzostwami Europy. Teraz ekspert BBC, wypowiadający sie w programie, oskarża producentow reportażu o manipulację i urażenie Polaków.


Chcąc za wszelką cenę udowodnić swoje tezy, autorzy programu posunęli się do pomijania niewygodnych faktów i fałszowania  tłumaczenia.

sobota, 9 czerwca 2012

ME-2012 - polska droga z nieba prawie do piekła


Polscy kibice na moście Poniatowskiego w Warszawie,
po meczu rozpoczynającym piłkarskie mistrzostwa Europy
 - Euro 2012: Polska - Grecja, 8 bm. Polska zremisowała 1:1.
 (PAP/Fot. Grzegorz Jakubowski)

Pełny biało-czerwony Stadion Narodowy, świetna atmosfera, emocje, dramaturgia, ale nie było happy endu. Polscy piłkarze po 1:1 z Grekami wciąż bez historycznego zwycięstwa w mistrzostwach Europy. A po pierwszej połowie było tak pięknie...

Dla służb porządkowych i kibiców inauguracyjny mecz Euro 2012 zaczął się na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Od rana w najbliższej okolicy Stadionu Narodowego nie można było parkować samochodów, a ulice patrolowali policjanci oraz strażnicy miejscy.
Od godzin południowych tłum wokół obiektu gęstniał, a z centrum miasta wylewała się biało-czerwona fala. Nastrój wyczekiwania na inaugurację turnieju mieszał się z turystycznym zacięciem do robienia zdjęć i kupowania kibicowskich akcesoriów.