Efera Epsteina jest niezbitym dowodem na to, że maksyma "Pis PO - jedno zło" jest prawdziwa na całym świecie. Rywale polityczni z kręgów władzy, biznesu i tzw. "high society" prywatnie poruszają się w tych samych kręgach. Nie zawsze chwalebnych. I oto mamy polski klon sprawy Epsteina - afera podkarpacka. Premier Tusk chce powołać specjalną grupę analityczną ds amerykanskiej afery i zbadać polskie wątki. Leszek Miller w najnowszej wypowiedzi mówi, ze Tusk coś wie i w ten sposob chce nadać sprawie odpowiednią narrację. Wygląda na to, że Tusk jakby chciał sie pod coś medialnie przygotować. Najbardziej niepokojące są powiązania z ukraińskim wywiadem SBU. Czy nie dlatego polskie elity tak ulegle wspierają Kijów?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy