polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Sejm zagłosował nad projektem ustawy ws. zakazu patostreamingu. Za jego przyjęciem opowiedziało się 419 posłów. Przeciwnych było 19. Patostreamy w 2024 roku oglądało 22 proc. uczniów ostatnich klas szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych. Patostream to transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne. * * * AUSTRALIA: Gwałtowny wzrost poparcia dla partii One Nation pod przywództwem Pauline Hanson stał się jednym z najważniejszych wydarzeń na australijskiej scenie politycznej po wyborach federalnych w 2025 roku. W pierwszej połowie 2026 roku partia ta odnotowała bezprecedensowy skok popularności, zyskując miano najszybciej rosnącego ugrupowania we współczesnej historii Australii. One Nation osiągnęła 31% poparcia, wysuwając się na prowadzenie w kraju i wyprzedzając rządzącą Partię Pracy (28%).Pozycja polityczna samej 72-letniej Pauline Hanson znacząco wzrosła – zyskuje ona wysokie wskaźniki aprobaty społecznej we wszystkich grupach wiekowych. * * * SWIAT: Unijny Pakt o Migracji i Azylu wszedł w życie w piątek, 12 czerwca 2026 roku. Przepisy te wprowadzają reformę wspólnej polityki migracyjnej we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Państwa członkowskie muszą wspierać kraje pod silną presją migracyjną (np. Włochy czy Grecję). Do wyboru jest przymusowa relokacja migrantów lub ekwiwalent finansowy (ok. 20 tys. euro za nieprzyjętą osobę).
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Przemysław Piasta: Requiem dla Syrii

 Wiadomość o prawdopodobnej śmierci Baszszara al-Asada obiegła świat, budząc zachwyt piewców „demokracji i praw człowieka”. Ci sami, którzy przed dwoma laty bezrefleksyjnie obwieszali swoje zdjęcia profilowe ukraińskimi flagami, dziś z dumą wieszczą koniec „podłego dyktatora”. O, którym jeszcze przedwczoraj nie słyszeli i o którym nie wiedzą nic.

Nawet jeśli Asad pomimo wszystko przeżył, Syria już upadła. Premier Muhammad Ghazi al-Jalali zadeklarował gotowość współpracy z „dowolnym przywódcą wybranym przez naród”. Owymi, anonimowymi przywódcami okażą się w najlepszym wypadku bojówkarze, w najgorszym zaś wprost terroryści z radykalnych islamskich ugrupowań. To na nich postawiła Ameryka, Izrael i Turcja, które mają interes w destabilizacji tego regionu.

Syria Asadów była reliktem przeszłości, żywą skamieniałością. W regionie targanym przez fanatyzm i despotyzm usiłowała zachować choć w pewnym stopniu zasady republikanizmu, świeckości i państwa prawa. Pod silnymi, i co tu ukrywać autokratycznymi rządami Asadów, przez pół wieku opierała się historii. Odrzucając z jednej strony mroki religijnej ciemnoty z drugiej temperując samowolę tradycyjnych klanów.

Klęska Syrii Asadów to zwycięstwo radykałów i zbrodniarzy. Ku Europie podążą wkrótce milionowe rzesze uchodźców. Ludzi nawykłych do wolności sumienia i wyznania, którzy nie zaakceptują religijnego ucisku, nieodłącznie związanego z rządami fanatyków. Autokratyczne, lecz tolerancyjne i względnie praworządne rządy Baszszara al-Asada zastąpi w pierwszej fazie anarchia, w drugiej zaś rządy jednego z ugrupowań rebelianckich. Najpoważniejszymi kandydatami do przejęcia władzy są dziś dżihadystyczny Front Al-Nusra i nie mniej dżyhadystyczne Państwo Islamskie (ISIS). Nie trudno wyobrazić sobie jak będą wyglądać wprowadzane przez nich porządki.

Taki spadek zostawia nam ustępująca administracja amerykańska. Nawet w ostatnich dniach swych rządów lewackie kierownictwo polityczne Stanów Zjednoczonych konsekwentnie podpala świat. Cenę za to zapłacimy w mniejszym lub większym stopniu wszyscy. Najstraszniejszy jej wymiar czeka jednak Syrię.

Nie na darmo Shakespeare ostrzegał: „biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą pomiędzy ostrza potężnych szermierzy.”

Przemysław Piasta

Myśl Polska



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy