polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Kyryło Budanow przybył do Warszawy jako specjalny wysłannik Kijowa. Spotkał się z kluczowymi polskimi politykami i urzędnikami, m.in. z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Rozmowy były wyjątkowo trudne i chłodne. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wprost zakomunikował Ukraińcom, że dotychczasowa polityka historyczna Kijowa jest dla Polaków nie do przyjęcia, podkreślając, iż „pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom”. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki oficjalnie zaproponował odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego w reakcji na nadanie przez niego honorowego miana „Bohaterów UPA” ukraińskiemu centrum operacyjnemu. * * * AUSTRALIA: Australijski rząd wprowadza od lipca 2026 roku program „Solar Sharer Offer” (SSO), gwarantujący gospodarstwom domowym 3 godziny darmowego prądu dziennie. Ta przełomowa reforma ma na celu obniżenie kosztów życia mieszkańców poprzez maksymalne wykorzystanie taniej, odnawialnej energii słonecznej generowanej w środku dnia. Sprzedawcy prądu zostaną zobligowani do oferowania bezpłatnego zasilania w wybranym przedziale czasowym. * * * SWIAT: Trwają intensywne ataki militarne ze strony Izraela na cele w Libanie. Równocześnie dochodzi do regularnej wymiany ognia między USA a Iranem – Kuwejt poinformował o atakach irańskich dronów na tamtejsze lotnisko. Napięcia pogłębiają spory dyplomatyczne między Donaldem Trumpem a Benjaminem Netanjahu dotyczące skali działań wojennych.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Łukasz Jastrzębski: Duda – Xi. Szanse i zagrożenia

Andrzej Duda i Xi Jinping podczas wizyty
w Pekinie w listopadzie 2015 roku. 

Prezydent Duda ma rozmawiać z Przewodniczącym Xi Jinpingiem. Nie ma być to kurtuazyjne spotkanie do zdjecia, ale dłuższa rozmowa. Wielokrotnie pisałem, że w naszym polskim interesie jest to, by ułożyć sobie dobre stosunki z państwami zrzeszonymi w BRICS-ie.

Wielokrotnie pisałem, ze wielką szansą dla Polski są Chiny, Rosja i Indie. Więc powinienem się cieszyć. Jednak ta rozmowa budzi mój niepokój i to podwójnie. Po pierwsze boję się, że prezydent Duda będzie nieszczery. Po drugie boję się, że będzie szczery. Postaram się wyjaśnić o co mi chodzi.

 Wielu komentatorów przypomina, że w przeszłości prezydent Duda „chciał polepszenia i pogłębienia stosunków polsko-chińskich”, nawet kosztem tych amerykańskich. Dowodem, zaś ma być wizyta w Chinach w 2015 roku czyli początkach jego kadencji prezydenckiej. Ja nie ufam „prochińskości” Andrzeja Dudy. Sama wizyta, była świetnie wyreżyserowanym poza Polską teatrem. Dokładnie takim sam jak ten nazwany „normalizacja stosunków z Federacją Rosyjską” w 2015 roku przez p. Sikorskiego i Tuska.

Oba te wydarzenia, czyli oczekiwana wizyta prezydenta Władimira Putina w Gdańsku z okazji 70. rocznicy zakończenia II Wojny Światowej w Polsce, oraz wizyta prezydenta Dudy w Chinach i rozmowa z Przewodniczącym Xi były wtedy potrzebne Stanom Zjednoczonym. Zadaniem Polski było uśpienie czujności dwóch państw BRICS-u, i tym samym dołożenie czasu na różnorakie działania Kolektywnemu Zachodowi. Zadaniem władz Polski było snucie wizji współpracy państw obozu BRICS z państwami osi EuroAtlantyckiej. Moim zdaniem oba te wydarzenia, były pracami zleconymi przez Stany Zjednoczone. Polska świetnie nadawała się do roli państwa chętnego do współpracy. Dla Rosji wtedy była wiarygodna, bo miała w przeszłości realne problemy z Rosją i historycznie jest zakonserwowana przez określone siły antyrosyjsko. Tym samym stała dla Moskwy przekonywująca – „nawet taka Polska, chce handlu i współpracy”. Dla zapewne bardziej nieufnych wobec Zachodu Chin była zaś istotna ze względu na swoje kluczowe położenie geopolityczne między Zachodem, a Wschodem.

Zachód chciał oszukać Moskwę i Pekin. W pierwszym przypadku się to udało. Nie można mieć o to pretensji – dzisiejsza polityka międzynarodowa to miedzy innymi sztuka oszustwa. Siadając z tymi partnerami do stolika, trzeba wiedzieć o znaczonych kartach. Natomiast było to nieopłacalne dla Polski i dla narodu polskiego. Jesteśmy dzisiaj mniej suwerenni, mniej bezpieczni, mniej zamożni, niż przed dekadą. W naszym interesie była realna współpraca z państwami BRICS-u. Interesem naszego narodu nie jest bycie przedmurzem, wschodnią flanką, strefą zgniotu czy Chrystusem narodów – ale klamrą łączącą Zachód ze Wschodem. Miejscem spotkań, negocjacji i handlu. Niestety z woli zachodnich partnerów i własnej głupoty jesteśmy nośnikiem najbardziej obłędnych romantycznych bzdetów i zupełnie nierealnych celów.

Więc czego się obawiam?

Po pierwsze boję się, że prezydent Duda będzie po raz kolejny nieszczery. Że znów chałturzy na zlecenie USA, a tym samym podważy i tak wyjątkowo liche zaufanie dla Polski ze strony potęg pozaatlantyckich.
Po drugie boje się, że prezydent Andrzej Duda będzie szczery. Jego poglądy znamy z licznych wypowiedzi, zwłaszcza tych po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Boję się, że poczuje konieczność pouczania przywódcy Chin jaką politykę maja prowadzić, oraz jakim dobrodziejstwem jest liberalna demokracja eksportowana z Waszyngtonu.

Jeszcze jest jedna możliwość. To nie Waszyngton, ale rzeczywiście Pekin stoi za inicjatywą spotkania. Wtedy może to być rozmowa mająca na celu uzmysłowienie prezydentowi Andrzejowi Dudzie przez Przewodniczącego Xi Jinpinga, czym skończyłaby się wojna Kolektywnego Zachodu z Rosją. Tutaj niestety znów obawiam się najbardziej tego, że prezydent Duda, jest …. prezydentem Dudą.

Łukasz Jastrzębski

Myśl Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy