polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Kancelaria Prezydenta zapowiedziała złożenie zawiadomień do prokuratury wobec trójki sędziów sądów powszechnych twierdzących, że są sędziami TK, w tym Anny Korwin-Piotrowskiej, za naruszenie nietykalności Karola Nawrockiego. Chodzi o moment wejścia do budynku TK, kiedy Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz zastawili drzwi i bezskutecznie usiłowali zatrzymać prezydenta. * * * AUSTRALIA: W niedzielę, 25 października odbyło się oficjalne otwarcie Western Sydney International Airport (Nancy-Bird Walton Airport), a premier Anthony Albanese osobiście zainaugurował działanie nowego portu lotniczego w Badgerys Creek. Określił lotnisko mianem najlepszego w kraju i pierwszego nowego głównego portu lotniczego w Australii od ponad 50 lat. Historyczny, wyprzedany lot pasażerski linii Jetstar (JQ362) wyruszył tuż przed godziną 12:00 w kierunku Gold Coast. * * * SWIAT: Obecny prezydent Luiz Inácio Lula da Silva został po raz czwarty prezydentem Brazylii. Według danych Najwyższego Trybunału Wyborczego (TSE) Lula zdobył niecałe 51,8 proc., a Bolsonaro – nieco ponad 48, 2 proc. ważnych głosów. W liczbach bezwzględnych Lula zwyciężył przewagą około 4,4 mln głosów. Prezydent powtórzył zapewnienie, że Brazylia nie będzie „niczyim podwórkiem”. Wynik został ciepło przyjęty w Moskwie i Pekinie. Flávio Bolsonaro senator i przegrany w drugiej turze wyborów (kandydat Partii Liberalnej), uciekł z kraju do Stanów Zjednoczonych.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Łukasz Jastrzębski: Duda – Xi. Szanse i zagrożenia

Andrzej Duda i Xi Jinping podczas wizyty
w Pekinie w listopadzie 2015 roku. 

Prezydent Duda ma rozmawiać z Przewodniczącym Xi Jinpingiem. Nie ma być to kurtuazyjne spotkanie do zdjecia, ale dłuższa rozmowa. Wielokrotnie pisałem, że w naszym polskim interesie jest to, by ułożyć sobie dobre stosunki z państwami zrzeszonymi w BRICS-ie.

Wielokrotnie pisałem, ze wielką szansą dla Polski są Chiny, Rosja i Indie. Więc powinienem się cieszyć. Jednak ta rozmowa budzi mój niepokój i to podwójnie. Po pierwsze boję się, że prezydent Duda będzie nieszczery. Po drugie boję się, że będzie szczery. Postaram się wyjaśnić o co mi chodzi.

 Wielu komentatorów przypomina, że w przeszłości prezydent Duda „chciał polepszenia i pogłębienia stosunków polsko-chińskich”, nawet kosztem tych amerykańskich. Dowodem, zaś ma być wizyta w Chinach w 2015 roku czyli początkach jego kadencji prezydenckiej. Ja nie ufam „prochińskości” Andrzeja Dudy. Sama wizyta, była świetnie wyreżyserowanym poza Polską teatrem. Dokładnie takim sam jak ten nazwany „normalizacja stosunków z Federacją Rosyjską” w 2015 roku przez p. Sikorskiego i Tuska.

Oba te wydarzenia, czyli oczekiwana wizyta prezydenta Władimira Putina w Gdańsku z okazji 70. rocznicy zakończenia II Wojny Światowej w Polsce, oraz wizyta prezydenta Dudy w Chinach i rozmowa z Przewodniczącym Xi były wtedy potrzebne Stanom Zjednoczonym. Zadaniem Polski było uśpienie czujności dwóch państw BRICS-u, i tym samym dołożenie czasu na różnorakie działania Kolektywnemu Zachodowi. Zadaniem władz Polski było snucie wizji współpracy państw obozu BRICS z państwami osi EuroAtlantyckiej. Moim zdaniem oba te wydarzenia, były pracami zleconymi przez Stany Zjednoczone. Polska świetnie nadawała się do roli państwa chętnego do współpracy. Dla Rosji wtedy była wiarygodna, bo miała w przeszłości realne problemy z Rosją i historycznie jest zakonserwowana przez określone siły antyrosyjsko. Tym samym stała dla Moskwy przekonywująca – „nawet taka Polska, chce handlu i współpracy”. Dla zapewne bardziej nieufnych wobec Zachodu Chin była zaś istotna ze względu na swoje kluczowe położenie geopolityczne między Zachodem, a Wschodem.

Zachód chciał oszukać Moskwę i Pekin. W pierwszym przypadku się to udało. Nie można mieć o to pretensji – dzisiejsza polityka międzynarodowa to miedzy innymi sztuka oszustwa. Siadając z tymi partnerami do stolika, trzeba wiedzieć o znaczonych kartach. Natomiast było to nieopłacalne dla Polski i dla narodu polskiego. Jesteśmy dzisiaj mniej suwerenni, mniej bezpieczni, mniej zamożni, niż przed dekadą. W naszym interesie była realna współpraca z państwami BRICS-u. Interesem naszego narodu nie jest bycie przedmurzem, wschodnią flanką, strefą zgniotu czy Chrystusem narodów – ale klamrą łączącą Zachód ze Wschodem. Miejscem spotkań, negocjacji i handlu. Niestety z woli zachodnich partnerów i własnej głupoty jesteśmy nośnikiem najbardziej obłędnych romantycznych bzdetów i zupełnie nierealnych celów.

Więc czego się obawiam?

Po pierwsze boję się, że prezydent Duda będzie po raz kolejny nieszczery. Że znów chałturzy na zlecenie USA, a tym samym podważy i tak wyjątkowo liche zaufanie dla Polski ze strony potęg pozaatlantyckich.
Po drugie boje się, że prezydent Andrzej Duda będzie szczery. Jego poglądy znamy z licznych wypowiedzi, zwłaszcza tych po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Boję się, że poczuje konieczność pouczania przywódcy Chin jaką politykę maja prowadzić, oraz jakim dobrodziejstwem jest liberalna demokracja eksportowana z Waszyngtonu.

Jeszcze jest jedna możliwość. To nie Waszyngton, ale rzeczywiście Pekin stoi za inicjatywą spotkania. Wtedy może to być rozmowa mająca na celu uzmysłowienie prezydentowi Andrzejowi Dudzie przez Przewodniczącego Xi Jinpinga, czym skończyłaby się wojna Kolektywnego Zachodu z Rosją. Tutaj niestety znów obawiam się najbardziej tego, że prezydent Duda, jest …. prezydentem Dudą.

Łukasz Jastrzębski

Myśl Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy