polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT:Papież Leon XIV podczas podróży apostolskiej do Francji w dniach 25–29 września 2026 roku stanowczo potępił iluzję zbrojeń oraz czerpanie zysków z wojny. W trakcie wizyty, m.in. w przemówieniu w Pałacu Elizejskim oraz podczas kolejnych spotkań w miastach takich jak Metz, papież odniósł się bezpośrednio do logiki konfrontacji i napędzania przemysłu zbrojeniowego.
POLONIA INFO:

sobota, 16 grudnia 2023

Historie mieszkańców Wioski Emerytów w Marayong: Janina Swat

Janina Swat 
W  cyklu publicystycznym  pt. "Historie mieszkańców Wioski Emerytów w Marayong" *,  polscy emeryci  tam zamieszkali opowiadają o sobie: życiu,  zainteresowaniach, preferencjach, odczuciach. Dziś w ostatnim odcinku przedstawia się nam  Pani Janina Swat.

Urodziłam sie w Niemczech, tuż po wojnie. Mój tata byl partyzantem i kiedy został złapany, wysłano go do Niemiec do obozu pracy. Tam poznał moja mamę. Oboje pracowali na farmie, a w 1950 przyjechali do Australii. Ojciec musiał odpracować 2 letni kontrakt w Regents Park, gdzie pracował przy budowie zbiorników wodnych. Mieszkaliśmy wtedy w Cowra, daleko od Sydeny, wiec tata odwiedzał nas tylko na weekend. Kilka lat pózniej urodziła się moja siostra Alicja.

Czas mijał szybko. Gdy poznałam swojego męża byłam jeszcze młodą dziewczyną. Poznaliśmy się na Australia Day. Był nieco starszy ode mnie ale rodzice zaakceptowali Henryka i już kilka miesięcy pózniej wzieliśmy ślub. Oboje pracowaliśmy bardzo ciężko, żeby odłożyć na pierwsze mieszkanie. Ja pracowałam jako sekretarka w wydawnictwie The Voice w Yagoonie. To była ciekawa praca i dużo się tam nauczułam. Wkrótce urodził sie Piotr, a póżniej Ryszard, nasi synowie. Było nam ciężko i musiałam znaleźć inną pracę. Rozpoczęłam pracę na kolei na nocne zmiany. Kupiliśmy dom w Old Toongabie i bardzo miło wspominam ten czas. Później przenieśliśmy się do Castle Hill, a kiedy mój mąż umarł przeprowadziłam sie w okolice Foster, aby być bliżej mojej siostry Alicji. To było cudowne miejsce do życia, ale tęskniłam za dziećmi i wnukami. Mój stan zdrowia ulegl pogorszeniu (mam rozrusznik serca) i wiedziałam, że nadszedł czas na zmiany.

Po raz pierwszy przyjechałam do Holy Family Services, na krótki pobyt, ale szybko zdecydowałam, że chcę zamieszkać tu na stałe. Spotkałam tu swoich starych znajomych i oczywiście poznałam nowych. Nie lubię być sama. W ośrodku lubię rutynę – stałe godziny posiłków i zajęć. Mam dobrą opiekę, co w tym wieku jest ważne, a moi synowie nie muszą się o mnie martwić. Mowią mi, ze dobrze wyglądam i że życie w HFS mi służy. Cieszy mnie to i potwierdza, że zamieszkanie tu to była dobra decyzja, której nie żałuję ani trochę. Zapraszamy serdecznie wszystkich seniorów do HFS.

Janina Swat


*) Wioska Emerytów w Marayong prowadzona jest przez Holy Family Services.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy