polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

niedziela, 10 stycznia 2021

Andrzej Szlęzak: Deep state trzyma się mocno

Fot. printscreen Myśl Polska
 Nie całkiem rozumiem ekscytację tym, co się w srodę działo w Ameryce. Co to miało być? Zamach stanu? Próba nacisku na zmianę decyzji o wyniku wyborów? A może sam główny sprawca zamieszania, czyli Donald Trump, nie wiedział czego chce? Gdyby nie ranni i zabici byłoby całkiem zabawnie. Od razu przypomniał mi się serial „Domek z kart”.

Prezydent Trump raczej nie ma nic z serialowego Franka Underwooda. Jeżeli chciał utrzymać urząd, to powinien zatrudnić na doradców autorów scenariusza „Domku z kart”. Jedyne co będzie łączyć Trumpa i Kevina Spaceya, grającego Underwooda, to zakończenie kariery w atmosferze skandalu.

Donald Trump po raz kolejny okazał się dla mnie politycznym rozczarowaniem. Przez krótki czas sądziłem, że będzie w stanie przeorać amerykańskie życie polityczne i zmienić dotychczasowy system. System okazał się jednak mocniejszy od Trumpa, a to, co nazywa się „głębokim” czy też „ukrytym” państwem ani przez chwilę nie było zagrożone. Za słabo znam USA, żeby snuć jakieś prognozy rozwoju sytuacji. Wydaje mi się jednak, że mogą być dwa scenariusze jej rozwoju. Pierwszy w myśl hasła „Huston mamy problem!” i potraktowanie tych, którzy protestowali i popierają Trumpa nie jak hołotę, ale efekt różnych, trudnych społecznych i gospodarczych problemów z którymi trzeba będzie sobie radzić przez wiele lat.

Drugi scenariusz, który uważam za zdecydowanie bardziej realny, to właśnie potraktowanie tych obywateli USA jak hołotę i zwiększenie ilości poprawnej politycznie propagandy, stygmatyzującej i mocniej spychającej popierających Trumpa na polityczny i społeczny margines. Nie potrafię przewidzieć czym się to dokładnie skończy, ale obawiam się, że niczym dobrym. Fakt, że Amerykanie mają mnóstwo prywatnej broni niczego tu nie przesądza. Według mnie żadnej powtórki z wojny secesyjnej nie będzie. Struktury „głębokiego państwa” za mocno trzymają Amerykę za pysk.

Z tym co w Ameryce kojarzy mi się to, co na Białorusi. W obu przypadkach walka o zakwestionowanie wyników wyborów i utrzymanie władzy przez urzędujących prezydentów. Trump przegrał, Aleksander Łukaszenka – póki co – wygrał. I w USA, i na Białorusi wniosek jest jeden, że protesty społeczne, nawet największe, nie są w stanie obalić władzy, która opiera się na faktycznych jej podstawach, a nie na zewnętrznych jej przejawach, a tymi w USA jest wspomniane „deep state”, a na Białorusi władza nad wojskiem, policją, bezpieką i posiadanie chociaż przyzwolenie ze strony Rosji.

Uważam, że różnica polega na tym, że Łukaszenkę może obalić zbrojny pucz, powstanie – mniejsza o nazwę. Ze względu na amerykańską specyfikę, żaden zbrojny bunt, powstanie – mniejsza o nazwę, nie jest w stanie obalić „deep state”. Amerykanie mogą lokalnie to i owo załatwić używając broni. To właśnie tylko taki zewnętrzny przejaw wolności i płynącej z tego władzy. Faktycznie władza „deep state”, to media i pieniądze. Sytuacja Trumpa, jako urzędującego prezydenta, pokazuje, że jego oficjalna władza jest zewnętrzną demonstracją, a nie faktem. Pewnie trochę odlecę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby osobista ochrona Trumpa, przyłożeniem pistoletu do głowy, „wytłumaczyła” mu konieczność apelu o powstrzymanie tłumów atakujących budynek Kongresu.

Z tego co się niedawno działo na Białorusi i co się obecnie dzieje w USA płyną wnioski dla Polski. Po pierwsze żadne demonstracje i inne protesty społeczne nie obalą władzy PiS-u. Po drugie w Polsce nie ma żadnych szans na zbrojne obalenie władzy PiS-u. Po trzecie struktury „głębokiego państwa” w Polsce są poza jej granicami i póki co nie mają powodów obalania władzy PiS-u, ponieważ ten zwyczajnie słucha się tych struktur. Po czwarte w Polsce póki co nie ma polityka o takich zdolnościach mobilizowania zwolenników, jak Trump i zarazem w odróżnieniu od Trumpa, wiedzącego, po co wyciąga się tysiące ludzi na ulice.

I jeszcze jedna w tych okolicznościach konieczna uwaga. Gdy w Polsce, łamiąc prawo, przeciwnicy PiS-u protestowali na ulicach i atakowali kościoły, a policja ich biła, to dla tychże przeciwników PiS-u było to wprost przestępstwo. Jeśli zwolennicy Trumpa atakowali i dewastowali Kongres, łamiąc prawo, a policja kilku z nich zabiła, to było to dla tych samych środowisk w Polsce jak najbardziej słuszne działanie. Czytam takie komentarze różnych znajomych osób i zachodzę w głowę jak ich wyczucie smaku daje sobie z tym radę, bo inteligencję, to chyba korzystając z sytuacji epidemii, zamknęli w tej kwestii na kwarantannę.  Dla wielu to, co napisałem jest oczywiste. Jednak w Polsce to, co oczywiste jest bardzo często ignorowane, ponieważ jest oczywiste. Zatem z oczywistych powodów trzeba o tym przypominać. Recte!

Andrzej Szlęzak

Myśl Polska / konserwatyzm .pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy