polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Raport NIK oceniający organizowane przez PiS wybory kopertowe okazał się ogromnym ciosem dla Mateusza Morawieckiego. Prezez NIK Marian Banaś jasno stwierdził, że szef rządu złamał prawo. W obozie PiS zapanował chaos, a premierowi grozi Trybunał Stanu. Z przeprowadzonego śledztwa wynika, że kopertowe wybory widmo zostały zorganizowane bezprawnie. * * * AUSTRALIA: Wojna na słowa toczy się między grupami branży turystycznej a rządem federalnym w sprawie ponownego otwarcia międzynarodowej granicy Australii. Prognozuje się, że międzynarodowe zamknięcie granic będzie kosztować Australię co najmniej 17 miliardów dolarów z powodu nieudanego programu szczepień. Koszt dla gospodarki poniesiony przez izolację Australii od reszty świata, według nowego modelu przeprowadzonego przez McKell Institute, wynosi 203 milionów dolarów dziennie. * * * SWIAT: Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile, a liczba ofiar stale rośnie. Po poniedziałkowym ostrzale rakietowym we wtorek siły izraelskie odpowiedziały nalotami na pozycje Hamasu. Ponad 1000 rakiet zostało wystrzelonych od poniedziałku ze Strefy Gazy w kierunku Izraela, z czego 850 przechwyciła tarcza antyrakietowa lub spadło na Izrael, a 200 spadło po stronie palestyńskiej.
POLONIA INFO: „Barwy z palety naszego życia”: Występ Kabaretu Vis-a-Vis - Sala JP2 przy Kościele Polskim w Marayong, 13.06, godz. 13:30 * * * Teatr Prób Miniatura: Program słowno-muzyczny pt. „Grunt to rodzinka” - Klub Polski Syrena w Rowville, 16.05, godz. 18:00.

czwartek, 5 listopada 2020

Maciej Eckardt: Czekając na trupa

„Rząd ma spełnić postulaty, ale i tak ich nie spełni, dlatego domagamy się dymisji rządu. Może je spełnić, a potem odejść, jest też taka opcja” – zakomunikowała liderka Strajku Kobiet Marta Lempart. Można się oczywiście uśmiechnąć na taką tromtadrację, niemniej warto postawić pytanie, czy Strajk Kobiet jest groźny dla władzy? Otóż, dopóki nie popełni ona błędu – nie jest. Jednak w sytuacji, jeśliby doszłoby do powtórzenia casusu Beaty Sawickiej, czy nie daj Boże Barbary Blidy, do czego Prawo i Sprawiedliwość ma genetyczną predylekcję, to sytuacja taka może władzy realnie zagrozić. Dlatego nie bez kozery od początku protestu kraczę, że jedna i druga strona będzie potrzebowała swojej ofiary.


Co ciekawe, na ten sam problem zwróciło uwagę w swoim liście ponad dwustu generałów różnych formacji, ostrzegając, że dalsze protesty, szczególnie w czasie pandemii, mogą prowadzić do eskalacji i „tragicznych i nieodwracalnych konsekwencji”, a „nadmiar emocji i niekontrolowany rozwój wydarzeń może skutkować rozlewem krwi”. Sam list, na co warto zwrócić uwagę, jest czymś zupełnie niebywałym. Z ust organizatorów protestu słyszymy – TO JEST WOJNA! A skoro wojna, to trupy, bo co to za wojna bez trupów.

Hasło o wojnie ochoczo podchwytuje prowincja, a aktywistki, zarówno te zrównoważone, jak i ewidentnie zaburzone, ścigają się w odmienianiu go na wszelkie możliwe sposoby. Wojenny hasztag, multiplikujący się na niezliczonych profilach i komunikatorach, niczym totem, stał się dzisiaj znakiem rozpoznawczym Strajku Kobiet. Zakładając, że jest to figura retoryczna, nie mogę się jednak pozbyć wrażenia, że lada chwila stanie się ona samospełniającym się proroctwem. Kto wie, może dlatego niektórzy z moich znajomych, tak ochoczo przyozdabiający swoje profile błyskawicami, teraz dyskretnie je „odpiorunowują”. Być może przestała im odpowiadać retoryka, a być może zreflektowali się, że nie o samą aborcję i „wolność wyboru” w tym wszystkim chodzi.

Nie wnikając w słuszność postulatów protestujących na ulicach, jest dla mnie oczywiste, że czas Jarosława Kaczyńskiego minął. Minął jednak nie z powodu aborcji, ale dlatego że doprowadził państwo do ciężkiej zadyszki, obarczając je na dodatek całym wachlarzem chorób współistniejących. Co to dzisiaj oznacza, doskonale wiemy. Zamiast państwa racjonalnej transformacji, lider PiS zafundował nam państwo transformacji rewolucyjnej. Nie zatem dziwnego, ze odpowiedzią na radykalizm państwa stał się radykalizm ulicy. Zamiast partycypacji, otrzymaliśmy państwo totalnie zawłaszczone i towarzyszącą temu butę. Marną pociechą jest tutaj fakt, że to idealne podglebie dla procesu gnicia państwa, co właśnie obserwujemy, pomimo zapewnień o byciu światową potęgą.

Prawo i Sprawiedliwość dobrowolnie władzy nie odda. Nie po tą ją zdobyło. Za dużo się wydarzyło, by w spokoju mogło ją oddać, zwłaszcza przed upływem demokratycznego mandatu. Ten wygasa dopiero za trzy lata. To wystarczająca ilość czasu, by wystudzić obecne napięcia. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość spróbuje przeczekać obecną sytuację bez angażowania środków nadzwyczajnych, skupiając się na walce z koronawirusem. W tej sytuacji, to dla niego najlepsza taktyka.

Chyba, że pojawi się pierwszy trup. W końcu, jak zapewniają nas organizatorzy protestu, to jest wojna!

Maciej Eckardt

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja