polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Błażej Spychalski poinformował dziś, że prezydent Andrzej Duda jest zarażony koronwirusem. Wykonany wczoraj u prezydenta test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Prezydent opublikował na Twitterze nagranie, w którym zapewnia, że czuje się dobrze i nie ma żadnych niepokojących objawów. Przeprasza też osoby, które przez kontakt z nim zostały narażone na procedury kwarantanny. * * * AUSTRALIA: Australijczycy mogą nie otrzymać szczepionki na koronawirusa przez ponad rok, mimo że rząd twierdzi, że zabezpieczył miliony dawek. Prognozy budżetu federalnego na ten miesiąc zakładają dostępność szczepionki na koronawirusa dopiero pod koniec 2021 roku. * * * SWIAT: Druga fala pandemii koronawirusa przechodzi przez Europę. W Niemczech, Czechach, w Polsce i na Ukrainie odnotowano największą liczbę nowych zachorowań od rozpoczęcia pandemii. W Europie odnotowano już 8 367 423 zakażeń SARS-CoV-2.
POLONIA INFO: Polish Film Festival w Sydney 2020: Palace Cinema, Norton Street w Leichhardt, 25.10 - 8.11

poniedziałek, 21 września 2020

Łukaszenko ujawnił siedem etapów scenariusza zniszczenia Białorusi

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko w ubiegłym tygodniu podczas spotkania z działaczami politycznymi republiki obalił mity o sytuacji w kraju i opowiedział o prawdziwych intencjach swoich przeciwników.

Aleksander Łukaszenko zaznaczył, że analiza wydarzeń w kraju etap po etapie ujawnia prawdziwe intencje i taktykę, nawet nie zewnętrznych przeciwników Białorusi, ale agresorów. Głowa państwa powiedział, że ​​w ciągu ostatnich dziesięciu lat skrupulatnie przygotowywali się do obecnej chwili „N”. „Żeby zdjąć wszystkie maski naraz, nazwijmy tych graczy po imieniu. Na poziomie centrów globalnych są to przede wszystkim Stany Zjednoczone Ameryki, a dokładniej ich sieć funduszy na wsparcie tzw. Demokracji. Na kontynencie europejskim działały amerykańskie satelity: Polska, Litwa, Czechy, a także m.in. Niestety nasza Ukraina – zaznaczył Prezydent.

Podkreślił, że każdy z tych krajów wypracował swoją rolę. Czechy od dawna są hubem zasobów, Polska – najpierw jako inkubator kanałów medialnych (Belsat, Nexta i inne), a następnie jako platforma alternatywnych organów na emigracji. „Litwa zraniona przez BiełEA ( chodzi o elektrownię atomową w Ostrowcu - przyp.P.Z.)  jest jak taran w stosunkach białorusko-europejskich. Ukraina, pomimo naszego stałego wsparcia (np. w kwestiach integralności terytorialnej i nie tylko), wbrew duchowi naszych stosunków, stała się ostoją politycznych prowokacji” – dodał Aleksander Łukaszenko.- W ten sposób wyraźnie widzimy tematy tego procesu, ich przewodników i wspólników. Taktyka organizatorów została oparta na klasycznym amerykańskim podręczniku kolorowych rewolucji. To jest dobrze znany Gene Sharp. Teraz możemy spojrzeć wstecz i szczegółowo przeanalizować wszystkie etapy scenariusza zniszczenia naszego kraju, na które na szczęście nie pozwoliliśmy i nie pozwolimy ”.

Pierwszy krok. Przygotowawczy

Prezydent zaznaczył, że nieudane próby kolorowych rewolucji z 2006 i 2010 roku zmieniły podejście do wywierania wpływu na Białoruś. Według niego, aktorzy zewnętrzni przeszli z technologii bezpośredniego działania na metody soft power i transformacji władzy od wewnątrz.

„Białoruś zaczęto rozkołysać w nowy sposób, celując w żelazny elektorat prezydencki: mieszkańców regionów, robotników, pracowników państwowych, emerytów. Nawiasem mówiąc, próbowali zastosować tę taktykę w Syrii i Wenezueli. Pamiętajcie, jak przy znanego dekretu nr.3 były próbowane metody tzw. społecznego protestu. To właśnie z takich protestów wyłonili się i awansowali w popularności dziesiątki blogerów, którzy za pośrednictwem kanałów YouTube i Telegram zaczęli prać mózgi różnych grup społecznych, przekupując je rzekomą walką o interesy ludu – powiedział głowa państwa.

Według niego, po stłumieniu próby osłabienia społeczeństwa w 2017 roku, stratedzy zaczęli tworzyć trwałe siedliska niezadowolenia w regionach.

Druga faza. Wybory parlamentarne

Sześć miesięcy przed wyborami prezydenckimi stworzone technologie destabilizacji zostały przetestowane w wyborach parlamentarnych – powiedział szef państwa. To właśnie w tym okresie sieć wyspecjalizowanych kanałów Telegram zaczęła działać na pełnych obrotach, z jasnym podziałem ról i celów, aby oczerniać rząd, podważać fundamenty ideologii państwowej, przede wszystkim za pomocą podróbek i fałszerstw – zaznaczył Prezydent.

Oprócz ożywienia kanałów informacyjnych podczas wyborów parlamentarnych, testowano nowe formy ulicznej aktywności. W ten sposób „blok młodzieżowy” utworzony specjalnie na wybory, pod pretekstem zgłaszania kandydatów do parlamentu, aktywnie tworzył nastroje niezadowolenia w różnych grupach społecznych. W tym celu wykorzystano pozornie niepolityczny temat: prawo o odroczeniu ( chodzi prawdopodobnie o służbę wojskową -P.Z.), dystrybucji studentów ( obowiązek pracy po studiach – P.Z.), legalizacji narkotyków, dobrze znany temat z art. 328 kodeksu karnego i tak dalej.

Etap trzeci. Przygotowanie do wyborów prezydenckich

Prezydent powiedział, że na tym etapie zagraniczni stratedzy starannie dobierali klucze do każdej warstwy społecznej na Białorusi, tworząc „bohaterów” dla różnych grup docelowych. Jak więc zauważył, podróże po miastach i wioskach nieudanego kandydata na blogera, który próbował ukształtować wizerunek wojownika ludu, stały się znacznie bardziej aktywne.

.Jednocześnie wysyłając sygnały do ​​biznesu i „nowych warstw”, wzrosła obecność bankiera w mediach, w ramach których powstały duże serwisy internetowe. Mówiąc o nominacji swojego byłego asystenta Aleksander Łukaszenko powiedział, że w ten sposób zagraniczni stratedzy próbowali wywołać niezgodę w nastrojach elity państwowej i sondować jej lojalność wobec prezydenta.

„Władze w tym trudnym okresie były całkowicie pogrążone w walce z pandemią COVID-19, która nagle ogarnęła świat. do państwa – zaznaczył białoruski przywódca.Ale zamiast stać ramię w ramię w tej globalnej bitwie, tak zwane niezależne media i kanały Telegram zrobiły wszystko, aby skomplikować pracę, zniszczyć zaufanie ludzi do państwa ”- powiedział białoruski przywódca.

Czwarty etap. Kampania prezydencka

Prezydent zwrócił uwagę, że cały zestaw kolorowych technologii politycznych, zapożyczonych z protestów arabskich, ormiańskich, polskich, hongkońskich i innych, spadł na społeczeństwo białoruskie rozgrzane atakami internetowymi.

„Zastosowanie taktyki parady pikietowej (pamiętajmy – zbieranie podpisów) pozwoliło kilku kandydatom na jednoczesne odbieranie podpisów wyborcy w jednym miejscu” – powiedział Aleksander Łukaszenko. sztuka uliczna „- jak w Polsce w swoim czasie”.

„Zastosowanie taktyki parady pikietowej (pamiętajmy – zbieranie podpisów) pozwoliło kilku kandydatom na jednoczesne odbieranie podpisów wyborcy w jednym miejscu” – powiedział Aleksander Łukaszenko.„Wędrówki kandydatów w regiony łączyły się z tworzeniem się kolejek„ karuzelowych ”(analogicznie do krajów bałtyckich) i szumem„ ulicznej kreatywności ”- tak jak wtedy w Polsce”.

„A potem wykorzystano nowoczesne technologie polityczne, zmieniając politykę w widowisko. W spektaklu przeznaczonym dla masowej publiczności” – stwierdził białoruski lider. Przykładowo, zjednoczony sztab opierała swoją taktykę oparła na wykorzystywaniu wizerunku kobiecego tradycyjnie czczonego przez Białorusinów, ale tym razem zyskała nowe formy inicjowania bałaganu.

W tym samym czasie na zagranicznych kontach Prezydenta pojawiły się fałszerstwa o mitycznych milionach, różne memy. Zdaniem Aleksandra Łukaszenki, wojna socjologii też miała charakter orientacyjny. „Podjęto wszelkie wysiłki, aby zdobyć wirtualną większość poprzez fałszywe treści w mediach i wzbudzić zaufanie, że wyniki wyborów zostaną sfałszowane, a władze przegrają” – powiedział szef państwa.

Piąty etap. Próba scenariusza Majdanu

Dzień wyborów, zdaniem prezydenta, stał się godziną „X” dla próby realizacji Majdanu blitzkriegu. Nieufność do wyników kampanii z góry pobudzały apele o przybycie wyborców na wybory dopiero 9 sierpnia, do udziału w wątpliwych inicjatywach. Za namową zjednoczonego sztabu w lokalach wyborczych do czasu ich zamknięcia utworzono sztuczne kolejki, podnoszono emocje i atmosferę. Wówczas wstępne wyniki głosowania, opublikowane przez zjednoczony sztab, były pretekstem do agresywnej obrony „skradzionych głosów”. „Poprzednie pranie mózgu czasami podsycało zamieszki protestujących 9, 10 i 11 sierpnia” – powiedział Aleksander Łukaszenko.

Według niego planowano jednocześnie wyprowadzić tysiące demonstrantów na ulice białoruskich miast oraz przejąć budynki administracyjne i miejsca kultu. W tym samym czasie w internecie otrzymano instrukcje od zagranicznych koordynatorów: „Żadnych negocjacji! Żadnych negocjacji. Mamy siłę! Jutro będzie nas więcej! Przygotujcie apele o nieuznawanie wyborów w USA, Unii Europejskiej, Rosji, Chinach! Żądajcie drugiej tury!”

Aby nakłonić jak największą liczbę osób do aktywnego działania i nie było wątpliwości co do rzekomej wyższości moralnej, stworzono wyraźny obraz „wroga” na polu internetowym, na poziomie leksykalnym. „Przedstawicieli władz i organów ścigania zaczęto nazywać faszystami, uzurpatorami, bandytami itp. Widzieliśmy rezultat. Celowo zaatakowali policjantów podczas zamieszek. Pierwszego dnia rannych zostało ponad 25 osób służb ochrony. Są złamania rąk, nóg, kręgosłupa potrąconych przez samochody. funkcjonariusze policji drogowej, którzy nadal przebywają w szpitalach – powiedział Aleksander Łukaszenko.

Głowa państwa jest przekonana, że ​​gdyby organy ścigania były bierne, Białoruś spodziewałaby się nieuchronnego włączenia kolejnych technologii Majdanu, co, jak wiadomo z historii, rzadko odbywało się bez licznych strat w ludziach i zawsze kończyło się tragedią dla kraju.

Szósty etap. Protest powyborczy

Szef państwa podkreślił, że działania funkcjonariuszy organów ścigania pomogły stłumić eskalację protestu. „Wtedy dyrygenci raptownie zmienili taktykę, prezentując protest w anielsko niewinnej formie. Kwiaty, białe ubrania, sobotnie i niedzielne tzw. wiece-karnawały były już w użyciu. Powstał też obraz rzekomo popularnego protestu, który nie miał oczywistych przywódców i nie był zależny od ich woli”. – powiedział Aleksander Łukaszenko. Stawkę postawiono na skalę, czas trwania i rozległość geograficzną kampanii.

„Jednocześnie – i nie zawsze jest to podkreślane przez media – obrano kurs stworzenia radykalnego skrzydła protestujących. Opracowywane są dla nich instrukcje i notatki krok po kroku (można to zobaczyć również w Internecie), zalecenia dotyczące formy ubioru i wyposażenia, metod oporu przed siłami bezpieczeństwa, wytwarzania i stosowania koktajli Mołotowa. , fajerwerki, petardy. Powielane są podstawowe zasady utrzymywania kontaktów, m.in. w warunkach niedostępności internetu czy łączności komórkowej. Hongkongowe technologie jednoczesnego gromadzenia się w wyznaczonych miejscach, spontanicznej zmiany tras, synchronicznych działań protestujących – dodał Prezydent.

Według Aleksandra Łukaszenki ogromny wpływ informacji przenosi się na nowy poziom. Protesty są zarządzane i koordynowane na żywo całą dobę.

Alaksandr Łukaszenka mówił też o próbach zaangażowania kolektywów robotniczych w protesty pod pozorem strajków, studentów, którzy przyjechali na studia od 1 września. – Oczekiwania opozycji, że władze upadną na widok protestujących, nie są uzasadnione – podkreślił.

Prezydent zwrócił uwagę, że podejmuje się próby uczynienia protestu częścią codziennego życia ludzi. Powielane są „instrukcje tworzenia„ straży ludowej ”i„ grup samoobrony ”. Taktyka protestu na dziedzińcu realizowana jest poprzez tworzenie minigrup i pogawędek w dzielnicach, osiedlach, poszczególnych dziedzińcach. Dziś koordynatorzy starają się zorganizować dziedzińce, jutro przyjdą do waszych mieszkań. To ich cel. To nie zadziała – powiedział głowa państwa.

Siódmy etap. Próba zalegalizowania infrastruktury zmian

Zdaniem Aleksandra Łukaszenki powołanie tzw. Rady Koordynacyjnej nie spełniło oczekiwań organizatorów protestu. Po ucieczce za granicę organizatorzy musieli poszukać i przyspieszyć promocję nowych, mniejszych twarzy, najlepiej o skandalicznej reputacji.

Zaznaczył, że społeczeństwo zaczyna aktywnie wykorzystywać wojnę symboli, walkę o niezapomniane miejsca, drogie każdemu Białorusinowi. Powstają nowe mechanizmy i schematy finansowania, a kanały kontrolowane przez Warszawę aktywnie upowszechniają tzw. Plan „B”, który zakłada tworzenie równoległych (rzekomo ludowych) resortów, sabotaż gospodarki i sfery społecznej. „Doszło do absurdu. Próbując wciągnąć kraj w przedłużający się kryzys polityczny i gospodarczy, koordynatorzy protestów wydają polecenia oporu gospodarczego, jak to nazywają, niepłacenia podatków, rachunków za media, opuszczania związków zawodowych i tak dalej.

Aleksander Łukaszenko powiedział, że obsesja rady koordynacyjnej i głównym zadaniem na najbliższą przyszłość to próba podważenia monolitycznej struktury pionu władzy, bloku władzy i systemu mediów państwowych.

„Tak więc białoruski scenariusz na rok 2020 to fuzja najskuteczniejszych, sprawdzonych w różnych krajach, kolorowych technologii destabilizacji. Stawka jest oczywista o skali i czasie trwania protestów, wyczerpywaniu się sił i wyczerpywaniu się zasobów. Wiemy, kto tu rządzi, kto czego chce na Białoruś, dlatego nie odpoczywamy i jesteśmy gotowi odpowiedzieć na każde wyzwanie – podsumował szef państwa.

za: https://www.belta.by/president/view/sem-etapov-stsenarija-po-unichtozheniju-belarusi-lukashenko-rasskazal-ob-istinnyh-zamyslah-opponentov-406999-2020/ ( tłum.własne-P.Z.)

NEon24 - WPS


* * * 

Łukaszenko w Parlamencie Republiki Białoruskiej: Polska satelita USA i agresor:



Komentarz:

Apel Łukaszenki do narodów Polski, Litwy i Ukrainy! Nie dajcie rozpętać się wojnie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja