polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Premier Donald Tusk przebywał z oficjalną wizytą w Indiach i Wietnamie. Spotkał się z premierem Narendrą Modim w Nowym Delhi oraz wziął udział w polsko-indyjskim forum biznesowym w Bengaluru.Tematem rozmów w Hanoi byly relacje dwustronne oraz zagadnienia dotyczące realizacji mapy drogowej Partnerstwa Strategicznego, zbalansowanie handlu dwustronnego oraz ułatwienie funkcjonowania polskich przedsiębiorstw na rynku wietnamskim. * * * AUSTRALIA: W niedzielę, 25 października odbyło się oficjalne otwarcie Western Sydney International Airport (Nancy-Bird Walton Airport), a premier Anthony Albanese osobiście zainaugurował działanie nowego portu lotniczego w Badgerys Creek. Określił lotnisko mianem najlepszego w kraju i pierwszego nowego głównego portu lotniczego w Australii od ponad 50 lat. Historyczny, wyprzedany lot pasażerski linii Jetstar (JQ362) wyruszył tuż przed godziną 12:00 w kierunku Gold Coast. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

czwartek, 16 lipca 2020

Maorysi z Nowej Zelandii spotykają się na „marae”

Rzeźba przed marae. Fot. L.Watrobski
Maorysi, dawni mieszkańcy Nowej Zelandii, największego wyspiarskiego kraju Polinezji nadal zachowują swoje stare zwyczaje. Ich przywiązanie do tradycji i wspólnego życia było zawsze silniejsze od pokus jakie przynosiła im cywilizacja białych. I według spisu z roku 2018 jest ich tam obecnie 16,5%.

           Do powszechnie zachowywanych dziś dawnych zwyczajów maoryskich należy bez wątpliwości wspólne zamieszkiwanie na marae. Termin marae ma na wyspach Polinezji podwójne znaczenie. Pierwsze oznacza miejsce, teren - przeznaczony do wspólnego zamieszkiwania przez wspólnotę maoryską. Może to być rodzina, szczep albo plemię.

            Drugie znaczenie marae - to zespół stojących tam budynków, z których korzystają  mieszkańcy i które spełniają określoną rolę. Na marae wszystko ma bowiem swój ustalony porządek. Są więc miejsca powszechnie uważane za święte oraz te, które mogą być używane przez wszystkich.

            Najważniejszy jest oczywiście tzw. dom spotkań - symbolizujący daną rodzinę, plemię i jej znanych powszechnie przodków. Dom spotkań stanowił i nadal stanowi centrum życia danej wspólnoty. Ważny jest ponadto budynek-miejsce, w którym przygotowuje się posiłki i który jest zawsze odgrodzony od domu spotkań.

            W przeszłości marae lokalizowane były zawsze w głównej części wioski i były miejscem spotkań myśliwych i rybaków oraz wojska udającego się na wojnę czy wreszcie wracających z wyprawy. Kiedy zaś na marae nie działo się nic specjalnego bawiły się na niej dzieci. Dorastająca zaś młodzież uprawiała tam sport, a dorośli rozmawiali o wszystkim, co wydarzyło się we wsi w ciągu danego dnia.

            Na marae przynoszono też chorego wodza, aby modlić się o jego zdrowie. Marae było wreszcie centrum wszelkiej aktywności i mocno związane  z domem spotkań noszącym najczęściej imię jego twórcy albo budowniczego.




          Najbardziej zapadła mi w pamięci marae w Tokomaru Bay położona na wschodnim wybrzeżu Wyspy Północnej kilkaset metrów od Oceanu Spokojnego. Była ona porośnięta trawą i odgrodzona od drogi drewnianym płotem. Był też maszt na flagę i spory teren przeznaczony dla gości. W głównym budynku - domu spotkań - znajdowały się miejsca do spania. Kobiety kładły się po jednej stronie, mężczyźni po drugiej. We wnętrzu domu spotkań nie można było jeść, palić, ani głośno rozmawiać. To było dla maorysów miejsce święte - tzw. tapu.

            Kilkadziesiąt metrów dalej stał drugi budynek - dom zaplecze - z dużą salą jadalną dla wszystkich używaną też do koncertów i spotkań. Tam właśnie koncertowało się życie towarzyskie. Tam maorysi i ich goście mogli rozmawiać. Tam też odbywały się wszelkie dyskusje i prelekcje. Sala jadalna nie była na szczęście miejscem świętym. Nie obowiązywały więc na niej żadne ograniczenia.

            Dzisiejsze marae budowane są bardzo nowocześnie. Muszą bowiem spełniać wszelkie zalecenia sanitarne. Wyposażone są więc w elektryczność, gaz, sanitariaty i wygodne pokoje gościnne. Pokoje gościnne, bo maorysi zatrzymują się tam zazwyczaj w okresie wakacji, świąt czy okolicznościowych spotkań.

            Także organizacja wspólnoty marae przeszła we współczesnych czasach znaczne przeobrażenia. Powołano na nich m.in. komitety marae i komitety kobiece, których zadaniem jest czuwanie nad całością spraw związanych z marae. Dotyczy to nadzoru i prac nad przygotowanie kolejnych spotkań, troski o zaplecze kulinarne i noclegowe oraz nadzoru nad wszelkimi remontami.

            Zmieniły się także i rozszerzyły sposoby ich użytkowania. Dawniej odbywały się na nich wyłącznie tradycyjne spotkania typu: tangihanga i huihanga. Dziś współczesne marae użytkowane są także przez różne kluby maoryskie, wspólnoty kościelne, mitingi polityczne, imprezy kulturalne, szkolno-oświatowe i wreszcie towarzyskie. Wygląda na to, że marae stała się ponownie ogniskiem życia maoryskiego wspólnoty wiejskiej.

 

            Maorysi, którzy zamieszkali w miastach tuż po II wojnie światowej nie zasymilowali się jeszcze dostatecznie dobrze ze społeczeństwem miejskim zdominowanym przez białych. Postanowili więc, na wzór swoich wspólnot wiejskich, z których pochodzą, zorganizować w obecnych miejscach zamieszkania własne ośrodki kultury i tradycji. Tak właśnie powstało kilka  maoryskich wspólnot - w wielu regionach Auckland - np. w Freeman’s Bay, Ponsonby oraz w Otara, Mangere i Te Atatu.

 



            Marae to nadal jedyne miejsce w Nowej Zelandii, gdzie maorysi mają swoją turangawa-ewae - przewagę, dominację nad białymi - w przeciwieństwie do wszystkich innych miejsc w kraju i państwie.

            Dziś społeczeństwo maoryskie stanowi ponad 10% mieszkańców całej Nowej Zelandii i jak ono żyje w naprawdę dobrych warunkach, które są nadal nieporównywalne z naszymi polskimi. Także opieka socjalna jest tam znacznie bardziej korzystna. Na warunki życia maja tam również wpływ, jak we wszystkich innych krajach świata: wykształcenie i zajmowane stanowisko - czyli pozycja społeczna. Stan konta decyduje więc o tym jak się tam żyje i mieszka. Dotyczy to także maorysów, dla których jednak nadal marae i bycie na niej stanowi najważniejszy element, czy część składową  maoritanga - ich maoryskości, która ma fizyczną bazę w etnicznej identyfikacji oraz duchową i emocjonalną odziedziczoną po swoich przodkach.

tekst i zdjęcia Leszek Wątróbski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy