polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Wg wstępnych wyników wyborów parlamentarnych exit poll IPSOS dla TVN24, zwycięża Prawo i Sprawiedliwość notując 43,6 proc. i zdobywając większość parlamentarną. Koalicja Obywatelska zdobywa 27,4 proc., SLD 11,9 proc., PSL 9,6 proc., Konfederacja 6,4 proc. Inne komitety zdobyły 1,1 proc. Frekwencja wyniosła 61,6 proc. * * * AUSTRALIA: W tym roku Australia obcięła stopy procentowe do bardzo niskiego poziomu. Jest to najniższy poziom w historii kraju. Stopa procentowa została obniżona z 1% na 0,75%. * * * SWIAT: Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że obce wojska, które nie zostały zaproszone przez rząd Syrii, powinny się wycofać z tego kraju. Putin dodał, że Moskwa podjęła już rozmowy z Turcją, Iranem i Stanami Zjednoczonymi na temat konieczności wycofania obcych wojsk z Syrii i odbudowania terytorialnej integralności tego państwa.
EVENTS INFO: Kabaret "Vis-A- Vis": Tribute to Stasiek Wielanek - Klub Polski w Bankstown, 13.10, godz. 15:00 * * * Recital Stanisława Deji: Mazurki i nie tylko... - Polski Klub w Ashfield, 17.10, godz. 19:00 * * * Polish Film Festival (Sydney) - Palace Cinema Norton Street w Leichhardt, 26.10 - 9.11

niedziela, 29 września 2019

Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem. Bez sensacji

Spotkanie Andrzeja Dudy z Doinaldem Trumpem w Nowym
 Jorku 23 września. Fot. printscreen YT WH.gov
Emocje wokół spotkania prezydentów Polski i USA w Nowym Jorku nie opadają. Z pewnością pod względem częstotliwości spotkań z amerykańskim prezydentem raczej mało kto z polityków mógłby konkurować z Andrzejem Dudą. To ostatnie w Nowym Jorku było dziewiątym spotkaniem przywódców Polski i USA od czasu zajęcia przez Trumpa fotela prezydenckiego. Po rozmowach podpisano deklarację o rozszerzeniu współpracy w sektorze obronnym. Omawiano również problem przyśpieszenia decyzji w sprawie zniesienia amerykańskich wiz dla polskich obywateli. Politolog i publicysta, prof. Adam Wielomski ocenił rezultaty tych rozmów jako czysto techniczne i symboliczne.

– Czym Pan może uzasadnić swoją opinię? 
– Podczas spotkania nie doszło do żadnego sensacyjnego porozumienia, jakichś sensacyjnych scenariuszy. Myślę, że spotkanie było od A do Z zaplanowane i uzgodniono to, co miało zostać uzgodnione. Spotkanie było raczej symboliczne, żeby obaj prezydenci mogli podać sobie ręce, wystąpić przed kamerami i zrobić sobie kilka zdjęć.
To, że tak wielką wagę w Polsce do tego spotkania przywiązały media państwowe i prorządowe, jest przede wszystkim sam fakt spotkania amerykańskiego prezydenta z prezydentem Dudą. Stanowi to wyraz przekonania, że sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest jedynym bezalternatywnym sojuszem dla Polski, a przyjaźń polsko-amerykańska jest jedyną gwarancją polskiej niepodległości. Moim zdaniem, było to spotkanie dla elektoratu, klasyczne spotkanie przedwyborcze. To bardziej ważne dla Polski wydarzenie z punktu widzenia wewnętrznego niż międzynarodowego.


– Jakie znaczenie ma wspólna deklaracja, dotycząca m.in. szczegółów zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce?

– Jeśli chodzi o wspólną deklarację wojskową, to jednym z konkretów jest to, że w Polsce będzie o tysiąc więcej amerykańskich żołnierzy. Nie zmienia to faktu, że wojska mają dalej stacjonować w zachodniej części kraju, w okolicach Wrocławia, Poznania, na tej linii. Gdyby miały to być wojska broniące terytorium Rzeczypospolitej przed ewentualną agresją rosyjską, to moim zdaniem nie są one w stanie bronić nas ani ze względu na swoją liczebność, ani ze względu na swoje ustawienie.Można przypuszczać, że gdyby do takiej hipotetycznej czy potencjalnej agresji rosyjskiej na Polskę doszło, to po prostu te wojska są tak ustawione, żeby zdążyły się wycofać za Odrę do Niemiec. W związku z tym porozumieniem żadnej sensacji też nie widzę. Martwi mnie to, że Polska z radością zadeklarowała chęć wzięcia na siebie kosztów budowy infrastruktury dla tych wojsk. To nie jest jednak normalne, ponieważ zawsze Stany Zjednoczone umieszczały swoje wojska w porozumieniu z krajem przyjmującym i robiły to na swój koszt. Takie rozmieszczenie wojsk amerykańskich we Wschodniej Europie jest w interesie USA a nie Polski. Tak to ja oceniam.
– Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem odbywało się na tle Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie omawiano problemy klimatyczne. Na ogół przychylną atmosferę towarzyszącą wizycie Andrzeja Dudy w Nowym Jorku przyćmiła jednak ostra uwaga prezydenta Francji Emmanuelа Macronа, który stwierdził, że to Polska blokuje wspólne wysiłki Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska. Prezydent Andrzej Duda odparł, że w tych słowach trudno się dopatrywać uczciwych zamiarów. To jest coś, co w polityce międzynarodowej jest odbierane jako nieuczciwe, czy wręcz bezczelne” – podkreślił. Co Pan o tym sądzi?

– Reakcji prezydenta Dudy akurat się nie dziwię. Polskie i zachodnioeuropejskie interesy ekonomiczne w kwestii klimatycznej zdecydowanie się różnią, dlatego, że państwa Europy Zachodniej próbują za pomocą ograniczeń emisji pyłów, CO2 ograniczyć rozwój gospodarczy Polski. Te bardziej rozwinięte państwa Europy Zachodniej wyszły z fazy gospodarki opartej na węglu w kierunku energii przede wszystkim atomowej. Gdyby w tej chwili zakazać Polsce emisji tych pyłów, to oznaczałoby to, że Polskę pozbawiono źródeł energii i kraj musiałby tę energię importować – oczywiście z Zachodu. Prezydent Macron wskazując Polskę, jako ośrodek antyklimatyczny, daje do zrozumienia, że mamy się podporządkować zachodnim interesom ekonomicznym i kupować od nich energię. Trudno tu nawet przypuszczać, żeby strona Polska mogła spokojnie przyjąć tego typu pouczenia.
Aczkolwiek oburzanie się, które mamy z powodu mieszania się w wewnętrzne sprawy Polski, z punktu widzenia partii rządzącej w tej chwili jest troszeczkę nie na miejscu, dlatego że na przykład amerykańscy politycy bez wahania mieszają się w sprawy polskie. Przypomnijmy tutaj wiceprezydenta USA, który ogłaszał bez wiedzy polskiego rządu, że podatki na wielkie korporacje internetowe w Polsce nie zostaną nałożone i nie potraktowano wtedy tego jako ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski. To jest świadectwem tego, że stosunki Polski z partnerami zachodnimi nie są równoprawne. Jest jeden partner uprzywilejowany i są pozostali partnerzy, którzy nie są traktowani jako partnerzy strategiczni.
Rozmawiał Wiktor Bezeka
* * *



Remarks by President Trump and President Duda of Poland Before Bilateral Meeting

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja