polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były polityk partii Janusza Palikota Łukasz Gibała zdecydowanie wygral drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Według Ipsos zdobył 61 proc. głosów. Jego rywalka, senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska, uzyskała 39 proc. głosów. Gibała obejmie urząd po odwołanym w referendum Aleksandrze Miszalskim. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

środa, 27 marca 2019

ACTA 2 przyjęta! Czy to cenzura internetu w Unii Europejskiej?

Parlament Europejski przegłosował nową dyrektywę o prawach autorskich, która przez jej krytyków nazywana jest ACTA 2, ponieważ może przyczynić się do zaostrzenia kontroli sieci internetowej. Zgodnie z nowym prawem zakazane będzie więc między innymi udostępnianie skrótów wiadomości i artykułów w mediach społecznościowych.[A]

Za nowymi zasadami Unii Europejskiej dotyczącymi praw autorskich zagłosowało 348 europosłów, przeciwko nim opowiedziało się 274, natomiast 36 postanowiło wstrzymać się od głosu. Jednocześnie Parlament Europejski zdecydował się odrzucić możliwość głosowania nad poprawkami do dyrektywy, w tym nie zgodził się na usunięcie jednego z artykułów budzących najwięcej kontrowersji.[A]


Ogółem zgodnie z przegłosowanym wczoraj prawem, zakazane będzie udostępnianie skrótów wiadomości i artykułów na portalach społecznościowych (takich jak “Facebook”, “Twitter”), agregatorach linków (np. “Wykop”) czy w aplikacjach newsowych (m.in. Squid). Potocznie rozwiązanie to nazywane jest podatkiem od linków, bo korzystanie z materiałów danego portalu będzie powodowało, iż używający go serwis będzie musiał zapłacić specjalną licencję.[A]

Ponadto właściciele stron internetowych, na serwerach których użytkownicy mogą zamieszczać obrazy, nagrania wideo i muzykę, będą musieli automatycznie sprawdzać każdy materiał zanim zostanie on opublikowany, aby upewnić się czy nie mają do czynienia z przypadkiem naruszenia praw autorskich.[A]

Krytycy unijnej dyrektywy twierdzą, że wspomniane wyżej obostrzenia spowodują faktyczną cenzurę prewencyjną sieci internetowej. „Nie chcę, by to korporacje decydowały o dopuszczaniu treści do obiegu. Ta ostrożność zamieni się w prewencje w obawie przed karami. Dawniej prewencja to cenzura, w świecie cyfrowym to pomyłka, ale i strata szansy, zarobku i reputacji” – twierdzi nawet Michał Boni, europoseł Platformy Obywatelskiej[1], który zagłosował… za przyjęciem ACTA2!
Wszyscy polscy posłowie PO zagłosowali za ACTA2. Przeciwko byli posłowie PiS i pozostali polscy posłowie z partii Korwin oraz z KNP.[ZNZ]

Głosowanie posłów PO jest wyjątkowo cyniczne, bo jeszcze cztery dni temu przekonywali, że są przeciwko ACTA2! Wygląda na to, że jakiś możny protektor po prostu im nakazał tak głosować. Pokazuje nam to jak ważne było wprowadzenie tego prawa dla realizacji planów ludzi, którzy przejęli Unię Europejską.[ZNZ]

Wcześniej pięć państw UE (Holandia, Luksemburg, Polska, Włochy i Finlandia) nie poparło proponowanych zmian. Ich zdaniem „dyrektywa (…) doprowadzi do nieokreśloności prawnej dla wielu zainteresowanych stron i może naruszać prawa obywateli UE”.[SN]

Autorzy inicjatywy zapewniają jednak, że projekt nie dotyczy zwykłych użytkowników i w dalszym ciągu można będzie dzielić się zarówno fragmentami artykułów i wiadomości, jak i „gifami”. Niekomercyjne encyklopedie online, takie jak “Wikipedia” oraz platformy oprogramowania open source mają być automatycznie wyłączone z wymogu przestrzegania praw autorskich.[SN]

Władze UE jednoznacznie zaprzeczały, że w ramach poprawek do ustawy o prawie autorskim zamierzają zakazać rozpowszechniania memów czy karykatur. Przeciwnicy zmian obawiają się jednak możliwego blokowania treści, w których znalazły się nielicencjonowane fragmenty.[SN]

Z tego powodu przeforsowano dyrektywę, która nałoży na wydawców obowiązek cenzurowania Internautów pod rygorem kar a może nawet więzienia. Jest to wyjątkowo perfidny sposób wprowadzenia cenzury poprzez zastraszenie wydawców. Niewątpliwie dostosowanie się do tych rygorystycznych przepisów będzie łatwiejsze dla wielkich internetowych monopolistów, którzy dzięki tym przepisom zyskają jeszcze więcej rynku.[ZNZ]

Klamka zapadła. To porażka wszystkich, którzy do końca oponowali przeciw nowym przepisom. Nowe przepisy mogą być pretekstem do cenzury politycznej i ograniczą w znacznym stopniu wolność użytkowników, oraz pozwolą władzom na łatwe represje w razie „niegrzecznych” publikacji i opozycyjnych małych mediów niemanstreamowych.[S]

WolneMedia.net

Źródła: Autonom.pl [A], Strajk.eu [S], pl.SputnikNews.com [SN], ZmianyNaZiemi.pl [ZNZ]
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy