polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z najpoważniejszą od dekad epidemią błonicy (dyfterytu). Minister zdrowia Mark Butler wyraził głębokie zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się tej infekcji bakteryjnej. Ognisko choroby, które wybuchło na Terytorium Północnym, przekroczyło już granice stanowe i dotarło do Australii Zachodniej, Queensland oraz Australii Południowej. Odnotowano już około 230 przypadków i jeden zgon. Rząd przeznacza 7 milionów dolarów na przyspieszenie szczepień i wsparcie personelu medycznego. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

sobota, 2 czerwca 2018

Porady językowe Katarzyny Podjaskiej: Piszę post czy posta?

Fot. janeb13 - Pixabay CC0
Co wysyłamy? Mail czy maila? Piszemy SMS czy SMS-a? A prowadzimy blog czy bloga? Dziś spróbujemy ustalić, co my tak naprawdę robimy. Drugi odcinek cyklu porad językowych Katarzyny Podjaskiej.

 
Prawdopodobnie od tej informacji powinnam zacząć ten cykl: istnieją dwa wzorce polszczyzny: staranny oraz swobodny. Kiedyś podział ten przebiegał pomiędzy polszczyzną mówioną oraz pisaną – obecnie Internet zmienił i ten podział, i polszczyznę. Trudno jednoznacznie orzec, czy teksty publikowane w Internecie to zapis mowy czy zapis myśli – jednak w mojej opinii przeważa zapis mowy. Blog ma być przecież niczym innym jak rozmową autora tekstu z czytelnikami (opcja komentarzy znacznie to ułatwia). Wpisy na Instagramie czy Facebooku bardzo trudno uznać za teksty literackie, zresztą ich twórcy chcą raczej rozmawiać niż pisać. I dlatego to, co możemy zazwyczaj zobaczyć w Internecie, bardziej przypomina to, co możemy zazwyczaj usłyszeć w tramwaju, w parku czy w domu.
 
Teraz troszkę powymądrzam się o gramatyce: biernik w języku polskim stał się tym przypadkiem, w którym podział na polszczyznę staranną i swobodną jest najbardziej widoczny. Dlaczego? Już tłumaczę. W naszym języku istnieje tzw. kategoria żywotności, która rozdziela w rodzaju męskim w liczbie pojedynczej przedmioty od żywych istot. W jaki sposób?

 Janek (M) buduje domek (B = M). ALE Janek (M) wyprowadza psa (B = D).
Jeżeli biernik jest równy mianownikowi – rzeczownik „nie żyje”.
Jeżeli biernik jest równy dopełniaczowi – rzeczownik „żyje”.
 
Najczęstszą końcówką dopełniacza (a więc i biernika) rzeczowników żywotnych rodzaju męskiego w liczbie pojedynczej jest -a. I tu wracamy do naszych elektronicznych wiadomości: w pisowni starannej piszemy i wysyłamy ‚SMS’ albo ‚mail’ (a właściwie ‚e-mail’ – więcej o tym zagadnieniu w poprzednim wpisie), bo przecież te rzeczowniki „nie żyją”.
 
 Jednak  tendencja do „ożywiania” rzeczowników męskich w rodzaju nieżywotnym w bierniku jest naprawdę coraz silniejsza i w swobodnej polszczyźnie wysyłamy ‚SMS-a” albo „maila”.

Podobna sytuacja jest z wyrazami: ‚post’ czy ‚blog’ itp. Bo piszę post albo posta, prowadzę blog albo bloga – w zależności od tego, czy pozostajemy w kręgu polszczyzny starannej czy swobodnej. Końcówkę -a lubią czynności powtarzalne, SMS-ów wysyłamy w życiu raczej więcej niż jednego czy dwa – podobnie rzecz się z mailami, postami i blogami.

 Wciąż „bronią się” jednak ‚list’ i ‚telegram’ – bo wysyłają *lista i *telegrama chyba tylko w Świecie według Kiepskich (i zagadka rozwiązana, w jaki sposób twórcy serialu osiągnęli efekt prostackiego mówienia ).
 
Zresztą nie tylko wirtualna przestrzeń „ożywia” rzeczowniki: jecie tort czy torta? kotlet czy kotleta? batonik czy batonika?

Decyzja, którą końcówkę wybrać, należy do Was. Najważniejsze, aby mieć świadomość wyboru i pozostać mu wiernym – nic gorszego niż niekonsekwencja na blogu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy