polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Prezydent Andrzej Duda przybył z oficjalną wizytą do Chin. Potrwa do 26 czerwca. W poniedziałek w Pekinie Duda spotka się m.in. z przywódcą ChRL Xi Jinpingiem. Głównymi celami wizyty są szersze otwarcie ChRL na produkty mięsne z Polski, zwiększenie chińskich inwestycji w Polsce oraz przedstawienie polskiego spojrzenia na kluczowe zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa. * * * AUSTRALIA: Chiński premier Li Qiang przybył w sobotę do Australii, mówiąc, że stosunki miedzy oboma państwami "wróciły na właściwe tory". Jest pierwsza od 7 lat wizyta premiera Chin w Australii. Australia ma "wyjątkową pozycję, aby połączyć Zachód ze Wschodem" i jest "ważną siłą globalizacji gospodarczej i wielobiegunowości świata", powiedział Li na lotnisku w Adelajdzie. Podczas czterodniowej wizyty Li odwiedzi również stolicę Canberrę i górniczy stan Australia Zachodnia. Australia jest największym dostawcą rudy żelaza do Chin. * * * SWIAT: Rosyjski prezydent odbył pierwszą od 24 lat wizytę w Korei Północnej. Po rozmowach liderów Rosji i KRLD został zawarty układ o wszechstronnym partnerstwie strategicznym. Ma on podnieść współdziałanie między dwoma krajami „na nowy poziom”. Dotyczy to obszarów politycznych, handlowych i inwestycyjnych, kulturalnych i humanitarnych, a także sfery bezpieczeństwa. Przewiduje „wzajemną pomoc w przypadku agresji przeciwko jednej ze stron”. * NATO planuje utworzenie trzech dużych baz wojskowych na terytorium Polski, Rumunii i na Słowacji, aby przerzucać broń na Ukrainę - powiedział premier Węgier Viktor Orban na antenie stacji radiowej Kossuth. - Osiągnęliśmy minimalny cel, zgodziłem się z sekretarzem generalnym NATO, Węgry wysiądą z pociągu. NATO będzie miało misję wojskową na Ukrainie, ale Węgry nie wezmą w niej udziału - powiedział premier Węgier.
POLONIA INFO: Polish Film Festival Sydney 2024 - Opening Night - Palace Norton Street, 23.06, godz. 16:30

wtorek, 25 lipca 2017

Kopernikański przewrót w polskiej polityce

Jaroslaw Kaczyński i Andrzej Duda.
Fot. P.Drabik (Wikmedia commons)
Weto Andrzeja Dudy to kopernikański przewrót w polskiej polityce. Wszystko się zmienia. PiS pod wodzą prezesa Jarosława Kaczyńskiego traci pełnię władzy. Pojawia się nowy ośrodek polityczny.

Nie oznacza to, że Andrzej Duda przeszedł do obozu reprezentowanego przez KOD, PO, Nowoczesną i PSL. Wypisał się jednak z tego, na którego czele stoi Kaczyński. Oczywiście, prezes PiS nie położy uszu po sobie. Wypowie Dudzie wojnę, podobnie jak na początku lat 90. wypowiedział ją Lechowi Wałęsie, gdy poczuł się przez niego zdradzony. Wtedy organizował marsze na Belweder krzycząc: „Miał być naszym prezydentem, a okazało się, że jest ich prezydentem!”.

Czy teraz PiS będzie maszerować na Pałac Prezydencki? Nie wiadomo, ale na pewno front wojny między dotychczasowym twardym jądrem PiS a Dudą stanie się kluczową linią podziału w polskiej polityce.

W sytuacjach krytycznych opozycja i większa część krytycznej dotąd wobec Andrzeja Dudy opinii publicznej, chcąc nie chcąc, będzie musiała wesprzeć prezydenta, by w tym starciu nie wygrał Kaczyński. To sprawi, że stopniowo będą blaknąć wrogie emocje, jakie demonstrujący dziś na ulicach obywatele żywią do prezydenta. Nic tak nie zbliża, jak wspólny wróg. Tym wrogiem od dziś jest prezes Kaczyński.

Zbliżenie zapewne nigdy nie będzie pełne – prezydent nie może raczej liczyć na to, że jego dotychczasowi przeciwnicy będą kiedyś skandować „Andrzej Duda”, tak jak skandują „Lech Wałęsa”, mimo że wielu z nich w wyborach prezydenckich 1990 roku głosowało na Tadeusza Mazowieckiego. Jednak powtórzenie drogi Aleksandra Kwaśniewskiego jest możliwe. Jeśli weto Dudy jest zapowiedzią trwałej zmiany kursu, prezydent może zdobyć uznanie wielu swych dotychczasowych wrogów. Jeśli okaże konsekwencję i następne jego decyzje będą równie trafione, można sobie nawet wyobrazić reelekcję w przyszłych wyborach. Choć oczywiście brak weta dla trzeciej ustawy – o ustroju sądów powszechnych – każe zachować ostrożność i wstrzemięźliwość w chwaleniu głowy państwa.

Po wecie zaczną się też ruchy dezintegracyjne wewnątrz PiS. Ci, którzy mieli wątpliwości, ale dotąd milczeli i nie wychylali się, bo nie mieli dokąd pójść, nagle stwierdzą, że pojawiła się alternatywa. Już nie muszą klaskać prezesowi, bo jest inny ośrodek, wokół którego można się skupić. Obóz Jarosława Kaczyńskiego jak przekłuty balon zacznie tracić powietrze i flaczeć.

A ja mam swoją małą satysfakcję, bo wygrałem zakład z kilkoma kolegami, którzy nie wierzyli mi, gdy na początku rządów PiS prognozowałem, że potrwa to jakieś dwa lata. Dłużej nie porządzą. Nie wiedziałem oczywiście, jaką formę przybierze upadek rządów Kaczyńskiego. Teraz już wiem.
Wojciech Maziarski 
Koduj24

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy