polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości stał się faktem. 24 lipca prezes partii Jarosław Kaczyński oficjalnie ogłosił, że około 30-kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS. Bezpośrednią przyczyną rozpadu jest konflikt wokół wewnątrzpartyjnego stowarzyszenia „Rozwój Plus”, stworzonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo PiS wyznaczyło parlamentarzystom ultimatum, które upłynęło w czwartek 23 lipca o północy. Politycy mieli podpisać specjalne deklaracje („lojalki”) o nieprzynależeniu do zewnętrznych stowarzyszeń pod groźbą wyrzucenia z partii. * Trybunał Konstytucyjny orzekł 28 lipca, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji ws. wzorów dokumentów umożliwiających transkrypcję "małżeństw jednopłciowych" jest niezgodne z Konstytucją. * * * AUSTRALIA: We wtorek, 11 sierpnia 2026 roku, w Australii odbywa się powszechny spis ludności i mieszkań (Census of Population and Housing). Udział w nim jest obowiązkowy dla każdej osoby przebywającej w kraju w tym dniu, w tym turystów, studentów i osób na wizach czasowych. Dotyczy to wszystkich obecnych w gospodarstwie domowym w dniu spisu (włączając dzieci i gości). Wypełnienie formularza odbywa się online lub na papierze. Rzetelne zadeklarowanie polskiego pochodzenia (w pytaniu o ancestry) oraz języka polskiego używanego w domu pozwala określić realną liczebność naszej społeczności. * * * SWIAT: Katastrofalne trzęsienie ziemi w Kolumbii – Zachodnią część kraju nawiedziły potężne wstrząsy o magnitudzie 7,4. Prezydent Abelardo de La Espriella potwierdził śmierć co najmniej 111 osób, a bilans ofiar stale rośnie. Trwa dramatyczna akcja ratunkowa w ruinach zawalonych budynków.
POLONIA INFO:

środa, 26 października 2016

American Thinker: USA mogą sprowokować wojnę z Rosją

Fot. D.Hankins (creatice commons)
Pomimo że zapowiedzi wojny z Rosją zakrawają  na panikarstwo, do takich skutków mogą doprowadzić działania obecnej amerykańskiej administracji - pisze American Thinker.
 

Waszyngton prowadzi agresywną politykę przeciwko Kremlowi na dwóch frontach: w cyberprzestrzeni oraz w Syrii. Jednak wszystkie oskarżenia pod adresem Rosji w związku z atakami hakerów opierają się na „przekonaniach" i Biały Dom nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów — uważa autor.

„Wywiad każdego państwa, którego budżet przekracza 129 dolarów, może otrzymać dostęp do poczty elektronicznej sekretarza stanu. W charakterze broni przed tym zagrożeniem administracja użyła napawający przerażeniem intelekt Joe Bidena" — podkreślono w artykule.


W charakterze przykładu autor American Thinker podaje wywiad Bidena, w którym opowiedział on o prawdopodobnych odwetowych atakach hakerskich przeciwko Rosji: „Wysyłamy sygnał. Mamy możliwości zrobienia tego, dojdzie do tego w czasie, który wybierzemy oraz w okolicznościach, w których efekt będzie silniejszy. Po publicznym oświadczeniu w sprawie przygotowania do ataków hakerskich Biden paradoksalnie wyraził nadzieję, że społeczeństwo o tym się nie dowie.

W odpowiedzi na oświadczenia Bidena prezydent Putin podkreślił, że jedyna ich nowość polega na tym, że po raz pierwszy na tak wysokim szczeblu USA przyznają, że po pierwsze stosują ataki hakerskie, a po drugie — w pewnym stopniu grożą, co jest sprzeczne z normami kontaktów międzynarodowych. A więc każdy zainteresowany pogorszeniem stosunków między Waszyngtonem i Moskwą może spróbować przeprowadzić hakerskie ataki na Rosję, wtedy pierwszym podejrzanym będą USA — pisze American Thinker.


Natomiast w Syrii, jak podaje Reuters, niektórzy doradcy amerykańskiego prezydenta i pracownicy Departamentu Stanu opowiadają się za „nalotami na syryjskie bazy wojskowe, magazyny z amunicją, bazy przeciwlotnicze i stacje radiolokacyjne". Moskwa jednak ostrzegała wcześniej, że każdy atak na syryjską armię naraża na niebezpieczeństwo rosyjskich wojskowych. Autor uważa, że atak USA w takiej sytuacji byłby aktem wojny.

W artykule podkreślono, że obecnie stosunki Rosji i USA maksymalnie się zaostrzyły po zakończeniu zimnej wojny. Waszyngton powinien zrobić krok do tyłu. Zamiast tego szef sztabu generał Mark Milley oświadcza, że USA będą mogły powstrzymać wszystkich, którzy im grożą i „zadadzą przeciwnikowi taki cios, którego nikt i nigdy nie zadawał". Zdaniem autora artykułu, podobne wypowiedzi wydają się zbyt optymistyczne w świetle problemów, z którymi USA zetknęły się w walce z PI.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy