polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: "Rzeczpospolita":Jak grzyby po deszczu powstają grupy przestępcze zorganizowane na wzór korporacji, wyspecjalizowane w oszustwach metodą na bankowca i na inwestycje. Proceder opanowali ukraińscy przestępcy. Telefony do ofiar są wykonywane z call center w Kijowie, Odessie czy Charkowie, a w Polsce pozostała część grupy pilnuje finału oszukańczego przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy. * * * AUSTRALIA: Ponad milion osób zgromadziło się w porcie w Sydney, aby podziwiać 12-minutowy pokaz sztucznych ogni. Tegoroczne świętowanie połączono z „momentem jedności” o godzinie 23:00, upamiętniającym 15 ofiar ataku terrorystycznego w Bondi z połowy grudnia 2025 roku. Powitano Nowy Rok przy rekordowej obecności policji (ponad 2500 funkcjonariuszy w samym Sydney) w celu zapewnienia bezpieczeństwa po ostatnich wydarzeniach w kraju. * * * SWIAT: W nocy z piątku na sobotę Wenezuela została bezpośrednio zaatakowana przez Stany Zjednoczone, Prezydent Nicolás Maduro oraz jego żona, Cilia Flores, zostali porwani i przetransportowani na pokład okrętu USS Iwo Jima, a następnie przewiezieni do Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone zamierzają tymczasowo „zarządzać” Wenezuelą we współpracy z wybraną grupą liderów, aby zabezpieczyć zasoby energetyczne kraju i przywrócić porządek.
POLONIA INFO: "Ludzie, dokąd wyście przyjechali?" - monodram Alka Silbera w wykonaniu Krzysztofa Kaczmarka - Klub Polski w Bankstown, 22.11, godz 18:30; Klub Polski w Ashfield, 23.11, godz. 15:30

piątek, 29 kwietnia 2016

Wyczyn Roku: Kolos dla rowerzystów z Amazonki!

Polish Travel Oscar – Kolos 2015
 Gdynia, 13  Marzec 13, 2016 . Fot. A. Chmielinski
Przez ostatnie sześć miesięcy razem z braćmi Dawidem Andresem i Hubertem Kisińskim podróżowaliśmy po Amazonce, startując znad Pacyfiku, by dotrzeć do stałego źródła rzeki w jeziorze Ticlla Cocha wysoko w Andach, gdzie zaczęła się amazońska wyprawa, a potem po pokonaniu ponad 8 tysięcy kilometrów znaleźć się na brazylijskiej plaży nad Atlantykiem. Wydawało się, że dotarcie do celu u ujścia Amazonki w oceanie jest już wystarczającą nagrodą dla rowerzystów. W Gdyni uhonorowano ich osiągnięcie jeszcze inną, symboliczną i wielce znaczącą nagrodą.
Z Amazonki do Gdyni

Zarośnięci i w kaloszach, a więc w konwencji ostatnich sześciu miesięcy spędzonych na Amazonce, bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński wkroczyli w niedzielę na scenę gdyńskiej Areny, by odebrać KOLOSA 2015 w kategorii „Wyczyn”. Kompletnie zaskoczeni przyznaną nagrodą, swoją wzruszającą reakcją doprowadzili do łez niemal połowę audytorium.


Można powiedzieć, że rzutem na taśmę zakwalifikowali się do udziału w programie 18. Ogólnopolskiego Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów KOLOSY 2015. Niemal prosto znad Amazonki dotarli do Gdyni, stąd ich dość oryginalny wizerunek prezentujący, z jednej strony codzienny wygląd w dżungli, z drugiej – symbolizujący, że ciągle bardziej są na wyprawie niż w rzeczywistości. Na przywyknięcie do codzienności jeszcze nie było czasu. Na początku marca właśnie dotarli do Atlantyku, celu półrocznej ekspedycji, a już tydzień później stanęli przed kilkutysięczną publicznością, by opowiedzieć o swoich przeżyciach i doświadczeniach. I pokazać rower amazoński, jeden z tych, którym podróżowali wzdłuż i po największej rzece świata.


Dawid Andres and Hubert Kisinski with – Polish Travel Oscar
 – Kolos 2015 for Achievement. Fot.  A. Larisz

– Widok tak ogromnej publiczności okazał się wyzwaniem większym niż spotkanie z piratami na Amazonce – opowiadali bracia, którym zdenerwowanie na scenie odebrało w czasie występu nieco normalnej dla nich spontaniczności i dowcipu. 
Tym bardziej zaskoczył ich werdykt Kapituły Kolosów 2015, która uznała ich osiągnięcie – pokonanie o własnych siłach drogą lądową wzdłuż i drogą wodną po Amazonce, od źródeł rzeki do ujścia w Atlantyku, w sposób ciągły i na każdym etapie zgodnie z kierunkiem jej nurtu – za najciekawszy wyczyn tegorocznej edycji konkursu.

– Jeszcze nie tak dawno nie wiedziałem, co to są Kolosy, a dziś takie wyróżnienie! – mówi rozradowany Dawid Andres – Kiedy wyruszaliśmy w podróż po Amazonce nie braliśmy pod uwagę żadnych rekordów, nagród, konkursów. Jechaliśmy, żeby samym sobie udowodnić, że damy radę. Po zgłoszeniu się do Kolosów, oczywiście marzyliśmy o zwycięstwie, ale bardzo po cichutku. I marzenie się spełniło.

– Kolos będzie mi już zawsze przypominał o tym, co daje siłę do realizowania nawet najtrudniejszego celu: konsekwencja, determinacja, braterska więź i poczucie – nawet na odległość – bliskości ze strony rodziny i przyjaciół – dodaje równie szczęśliwy Hubert.

Piotr Chmieliński
Zdjęcia: Adrian Larisz, Andrzej Chmieliński

PANGEA Magazine


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy