polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

piątek, 29 kwietnia 2016

Wyczyn Roku: Kolos dla rowerzystów z Amazonki!

Polish Travel Oscar – Kolos 2015
 Gdynia, 13  Marzec 13, 2016 . Fot. A. Chmielinski
Przez ostatnie sześć miesięcy razem z braćmi Dawidem Andresem i Hubertem Kisińskim podróżowaliśmy po Amazonce, startując znad Pacyfiku, by dotrzeć do stałego źródła rzeki w jeziorze Ticlla Cocha wysoko w Andach, gdzie zaczęła się amazońska wyprawa, a potem po pokonaniu ponad 8 tysięcy kilometrów znaleźć się na brazylijskiej plaży nad Atlantykiem. Wydawało się, że dotarcie do celu u ujścia Amazonki w oceanie jest już wystarczającą nagrodą dla rowerzystów. W Gdyni uhonorowano ich osiągnięcie jeszcze inną, symboliczną i wielce znaczącą nagrodą.
Z Amazonki do Gdyni

Zarośnięci i w kaloszach, a więc w konwencji ostatnich sześciu miesięcy spędzonych na Amazonce, bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński wkroczyli w niedzielę na scenę gdyńskiej Areny, by odebrać KOLOSA 2015 w kategorii „Wyczyn”. Kompletnie zaskoczeni przyznaną nagrodą, swoją wzruszającą reakcją doprowadzili do łez niemal połowę audytorium.


Można powiedzieć, że rzutem na taśmę zakwalifikowali się do udziału w programie 18. Ogólnopolskiego Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów KOLOSY 2015. Niemal prosto znad Amazonki dotarli do Gdyni, stąd ich dość oryginalny wizerunek prezentujący, z jednej strony codzienny wygląd w dżungli, z drugiej – symbolizujący, że ciągle bardziej są na wyprawie niż w rzeczywistości. Na przywyknięcie do codzienności jeszcze nie było czasu. Na początku marca właśnie dotarli do Atlantyku, celu półrocznej ekspedycji, a już tydzień później stanęli przed kilkutysięczną publicznością, by opowiedzieć o swoich przeżyciach i doświadczeniach. I pokazać rower amazoński, jeden z tych, którym podróżowali wzdłuż i po największej rzece świata.


Dawid Andres and Hubert Kisinski with – Polish Travel Oscar
 – Kolos 2015 for Achievement. Fot.  A. Larisz

– Widok tak ogromnej publiczności okazał się wyzwaniem większym niż spotkanie z piratami na Amazonce – opowiadali bracia, którym zdenerwowanie na scenie odebrało w czasie występu nieco normalnej dla nich spontaniczności i dowcipu. 
Tym bardziej zaskoczył ich werdykt Kapituły Kolosów 2015, która uznała ich osiągnięcie – pokonanie o własnych siłach drogą lądową wzdłuż i drogą wodną po Amazonce, od źródeł rzeki do ujścia w Atlantyku, w sposób ciągły i na każdym etapie zgodnie z kierunkiem jej nurtu – za najciekawszy wyczyn tegorocznej edycji konkursu.

– Jeszcze nie tak dawno nie wiedziałem, co to są Kolosy, a dziś takie wyróżnienie! – mówi rozradowany Dawid Andres – Kiedy wyruszaliśmy w podróż po Amazonce nie braliśmy pod uwagę żadnych rekordów, nagród, konkursów. Jechaliśmy, żeby samym sobie udowodnić, że damy radę. Po zgłoszeniu się do Kolosów, oczywiście marzyliśmy o zwycięstwie, ale bardzo po cichutku. I marzenie się spełniło.

– Kolos będzie mi już zawsze przypominał o tym, co daje siłę do realizowania nawet najtrudniejszego celu: konsekwencja, determinacja, braterska więź i poczucie – nawet na odległość – bliskości ze strony rodziny i przyjaciół – dodaje równie szczęśliwy Hubert.

Piotr Chmieliński
Zdjęcia: Adrian Larisz, Andrzej Chmieliński

PANGEA Magazine


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy