polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

poniedziałek, 1 lutego 2016

Chorobliwi w Internecie

Fot. imagerymajestic (FreeDigitalPhotosNet)
Co robić gdy coś nas boli lub jesteśmy chorzy? Chyba każdy zna odpowiedź na to pytanie. Wystarczy umówić się na wizytę i pójść do lekarza. Problem w tym, że wielu rodaków za największego eksperta medycyny uznaje wujka Google i to nie tylko z powodu szukania oszczędności. Jednak jeszcze większym absurdem wydaje się uzewnętrznianie się ze swoimi chorobami i informowanie o nich możliwie jak największą ilość swoich, nie zawsze bliskich, znajomych na portalach społecznościowych.

Blisko 1/3 Polaków w wieku od 18 do 34 lat jasno wskazuje, że bez Internetu nie mogłaby żyć (poza tym odsetek Internautów w wieku 14-18 lat to już prawie 100%). Średnio każdy z nas w ciągu miesiąca spędza w sieci 73 godziny. Problem w tym, że spędza go często na zupełnych głupotach, bo i tak przeważnie nie mamy jakiś wyższych kompetencji z zakresu korzystania z cyfrowych narzędzi (tak wynika z badania IBRIS dla Fundacji Orange).


Zgadza się to w pełni z innym badaniem (Instytutu Monitorowania Mediów), które wskazuje iż tylko od stycznia do października na popularnych portalach społecznościowych aż 200 tysięcy razy informowaliśmy wszystkich wokół o naszych kłopotach zdrowotnych. Co więcej bywają dni, w których o chorobie wspomina się nawet w około 2 tysiącach Internetowych wpisów.

Tylko co jakiś dalszych znajomych, których widzimy czasem raz na rok obchodzi nasz obecny stan zdrowia. Liczymy na współczucie? Może chcemy żeby informację w stylu mam grypę, boli mnie głowa itp. polubili? Albo dali nam wskazówkę w stylu przeszło mi po kilkunastu godzinach „buszowania” w sieci? No bo na pewno prędzej to już wykurujemy się odkładając Internet na dzień lub dwa.

Jakimi dolegliwościami najczęściej się chwalimy? 49% wpisów dotyczy bólu głowy, 20% skarży się na katar, 17% na ból gardła, a 6% na gorączkę. Stawkę zamykają jeszcze: kaszel (5%) i ogólne osłabienie organizmu (te 3% jednak nie było aż tak osłabione, by o tym nie napisać znajomym). Najciekawsze w całym tym badaniu jest chyba jednak to, że wykres zachorowań Państwowego Zakładu Higieny (w podziale na miesiące) prawie pokrywa się z intensywnością wpisów w Internecie. Zaś przerażać może konkluzja o tym, iż nasze „chwalenie” się chorobami może zostać w sprytny sposób wykorzystane. Pamiętajmy bowiem, że jesteśmy mimo wszystko potencjalnymi klientami, do których łatwiej będzie dotrzeć zarówno lekarzom, jak i producentom leków, którzy chętnie odpowiedzą na nasze wiadomości (nie tylko na portalach społecznościowych, ale i forach tematycznych) proponując idealny choć może i drogi medykament.

Tak więc nie wiem jak wy, ale ja nadal wolę po cichu pójść do lekarza i być przynajmniej bardziej pewny postawionej diagnozy i sposobu leczenia, niż obarczać cały świat stanem mojego zdrowia.
 
Jakub Sadurski
___________________
Jakub Sadurski - Socjolog. Hobbystycznie interesuje się mediami i nowymi technologiami. Poza tym uwielbia sport, szczególnie piłkę nożną. Prywatnie kolekcjonuje koszulki drużyn i reprezentacji piłkarskich. Od  2013 roku prowadzi bloga mymedia.blox.pl, gdzie dzieli się swoimi opiniami, a także poradami z zakresu telewizji, radia i Internetu. Mieszka w Warszawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy