polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Szef MSWiA Mariusz Kamiński wydał we wtorek rozporządzenie zakazujące pod karą przebywania na określonym w pasie 183 miejscowości w strefie nadgranicznej z Białorusią. Zakaz będzie obowiązywał na początek przez trzy miesiące – od 1 grudnia do 1 marca. * * * AUSTRALIA: Premier NSW Dominic Perrottet obiecał na razie trzymać się planów ponownego otwarcia stanu w połowie grudnia, pomimo obaw o nowy wariant Covid. Dwóch podróżnych z Afryki Południowej, którzy przybyli na lotnisko w Sydney w sobotę, uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa. Przeprowadzane są pilne testy w celu ustalenia, czy zostali oni zarażeni wariantem Omicron, który wywołał obawy na całym świecie. * * * SWIAT: Jeśli Rosja stanie w obliczu agresji Ukrainy, to Mińsk stanie po stronie Moskwy, powiedział w wywiadzie dla agencji Ria Novosti prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Jak podkreślił, nigdy nie będzie „po stronie tej nacjonalistycznej patologii, która ma dziś miejsce na Ukrainie”. Powiedział też, że jest gotów wstrzymać tranzyt nośników energetycznych w przypadku zrealizowania przez Polskę gróźb zamknięcia granicy. .
COVID-19 INFO: Dzienne infekcje/Dzienne zgony/Procent zaszczepienia (30.11.2021): USA - 106 tys./1438/58%; Indie - 9 tys./267/32%; Brazylia - 9 tys./326/62%; Rosja - 32 tys./1229/39%; Ukraina - 10 tys./561/26%; Wielka Brytania - 39 tys./159/68%; Izrael - 684/1/62%; Chiny: 39/0/74%; Australia - 1097/9/73%; Polska - 19 tys./526/54%; Świat - 596 tys./7 tys./43%

wtorek, 14 lipca 2015

Jest konsensus w sprawie Grecji ale grecki problem trwa dalej

Graf. Obserwator Polityczny
Udało się wypracować konsensus w sprawie Grecji. Rząd w Atenach dostanie więcej pieniędzy, będzie miał płynność, wszyscy odetchnęli. Ulży każdemu z wyjątkiem greckich emerytów i innych ludzi pogrążonych w nędzy, ponieważ Grecja właśnie zobowiązała się do przyjęcia całych pakietów reform.

Co ciekawe te reformy to nie jest nic nadzwyczajnego, co nie dałoby się przeprowadzić ani spiąć w jakiś względnie racjonalny sposób. Greckie państwo za bardzo pozwoliło na funkcjonowanie szarej strefy i teraz to wszystko trzeba będzie skutecznie ograniczyć, a i tak VAT będą mieli łagodniejszy niż w Polsce, przy ciągle wyższym poziomie życia oraz wyższym minimum socjalnym.


Widać, że w trakcie negocjacji państwa zachodnie podzieliły się na „dobre” i „złe”, a nawet nie zabrakło głosu małych państwo nowych w Strefie Euro – jak Słowacja, czy Litwa, które mówiły o własnych poświęceniach i cięciach w wyniku kryzysu, od których odżegnuje się Grecja. Natomiast najbardziej wszystkich zaskoczyło i w pewnym sensie przestraszyło rozejście się punktów widzenia Francji i Niemiec. Niemcy nie mają ochoty płacić dalej w ciemno, natomiast Francja wie, że w najbliższym czasie sama mogłaby być w podobnej sytuacji jak Grecja, więc nie chciała pozwolić na totalne rozjechanie i postawienie Greków pod murem.
 
Postulaty Berlina w sprawie stworzenia funduszu powierniczego zajmującego się majątkiem Grecji oraz de facto zgodą Grecji na okresowe wyjście ze Strefy Euro, to bardzo poważne kroki i ingerencje w wolność i swobodę działania państwa greckiego. Jeżeli Grecy się na to zgodzą, a wszystko wskazuje na to, że tak, to będziemy mieli do czynienia z nowego rodzaju ograniczeniem suwerenności – dla dobra samych Greków. Co prawda z nocnych rozmów wynika, że kontrola nad spółkami ma nie być przekazana do Luksemburga a zajmować się nią mają sami Grecy, jednak znając pazerność międzynarodowego kapitału, sprawa już jest przegrana.
 
Społeczeństwo Grecji jest silnie podzielone, Grecy mają dość obecnej sytuacji w której nie mają perspektyw na progresję, ani nawet nie widzą drogi wyjścia. Ogólnonarodowy zwrot nastrojów społecznych w stronę prawicy, także tej skrajnej, okazał się pułapką. Dzisiaj wielu wyborców „Syrizy” czuje się zdradzonych, a na pewno nie wie jak to się stało, że ich rząd najpierw zrobił referendum zachęcając do głosowania na „nie”, a następnie wrócił do negocjacji nad dokładnie tymi samymi propozycjami, a nawet jeszcze dalej idącymi, niż te, które negował. Grecka ulica tego nie zrozumie, ponieważ nastroje wśród zwykłych ludzi, którzy żyją z miesiąca na miesiąc, są raczej radykalne, a to źle wróży dalszemu rozwojowi sytuacji politycznej. Mająca 149 miejsc w parlamencie „Syriza” może stracić około 25 posłów.
 
Wszyscy doskonale rozumieją, że Grecki problem jeszcze się nie skończył. Rząd w Atenach potrzebował, potrzebuje i będzie potrzebował w dalszym ciągu zasilania zewnętrznego i nie da się tego problemu rozwiązać, bez pomocy instytucji zachodnich. Chociaż premier Tsipras w jednym z całego cyklu przemówień, mówił że teraz koszty reform rozłoży równomiernie na całe społeczeństwo, nikt nie wierzy w to, że np. miałby sięgnąć do przywilejów najbogatszych rodów armatorów, których przywileje podatkowe są zagwarantowane w Konstytucji! Do 15 lipca Grecy mają przyjąć w parlamencie reformę podatku VAT, wygaszenie części z wcześniejszych emerytur, rozwiązania uelastyczniające rynek pracy i ograniczenie monopoli państwowych.
 
W tych dniach błyszczał Francois Hollande, który bardzo intensywnie bronił swoich własnych interesów, zarazem tworząc kotwicę dla Greków, a zarazem odwoływał się bardzo silnie do wartości europejskich, używając wielu górnolotnych i bardzo proeuropejskich zwrotów jak np. odniesienie do Grecji jako do „serca naszej cywilizacji”. To bardzo dobrze świadczy o panu prezydencie, jako wybitnym europejskim mężu stanu i zarazem podbija rolę Francji.
 
Również zaistniał pan Donald Tusk. Rzekomo podwójnie. Po pierwsze mówiąc o negocjacjach których stawką była przyszłość Europy i Strefy Euro. Szkoda, że Polska nie brała udziału w rozmowach o przyszłości Europy, chociaż może to i dobrze, ponieważ niby jakie mielibyśmy zająć stanowisko i po co? Po drugie przyczyniając się czynnie do podtrzymania wielogodzinnych negocjacji pomiędzy liderami. Jeżeli to o czym napisano to prawda, to można tylko panu Tuskowi gratulować.
 
Krakauer
Obserwator Polityczny

* * *
 O historii kryzysu gospodarczego w Grecji opowiada document filmowy "Grecja - Europejska Pięta Achillesa".  Gdy kraj znalazł się na granicy bankructwa, Olivier Toscer przeprowadził analizę mechanizmów politycznych i finansowych. W ten sposób próbował odkryć, jak dług publiczny mógł urosnąć do 160% PKB. W latach 1974-2004 Europa miała okazję obserwować problemy ekonomiczne Grecji. Przez 20 lat kraj ten otrzymał w ramach pomocy ponad 80 miliardów, ale pieniądze zostały źle wykorzystane lub zdefraudowane.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja