polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: We wtorek doszło wreszcie do oficjalnego spotkania Prezydenta RP Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbánem w Budapeszcie. Wcześniej Nawrocki - zadeklarowany rusofob odmówił spotkania z Orbanem, bo ten spotyka się z prezydentem Rosji. Teraz prezydent Nawrocki udał się na Węgry, aby wesprzeć premiera Orbána przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi (zaplanowanymi na 12 kwietnia 2026 r.) oraz rozmawiać o wspólnych interesach, takich jak sprzeciw wobec Zielonego Ładu i nielegalnej imigracji. Premier Tusk jest niezadowolony z tej wizyty. * * * AUSTRALIA: Australia i Unia Europejska sfinalizowały 24 marca 2026 r. przełomowe porozumienie o wolnym handlu (FTA) oraz zawarły nowe partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, podczas swojej wizyty w Canberze, podpisała dokumenty wraz z premierem Australii, co kończy wieloletni proces negocjacyjny trwający od 2018 roku. Porozumienie przewiduje, że produkty "wrażliwe", do których zalicza się wołowina, będą mogły być importowane do UE po zerowej lub obniżonej stawce celnej. * * * SWIAT: Donald Trump napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych, że USA i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne” rozmowy na temat „całkowitego rozwiązania działań wojennych na Bliskim Wschodzie”. Po wpisie prezydenta USA Iran oświadczył, że nie odbyły się żadne negocjacje.
POLONIA INFO:

sobota, 3 stycznia 2015

Ks. Isakowicz-Zaleski: Kult Bandery i polscy politycy

W Kijowie odlano ze złota popiersie
Bandery i otwarto wystawę rzeźb
poświęconych ideologowi ukraińskich
nacjonalistów
Problem "przymykania oka" na rozwój niebezpiecznej ideologii tuż za polską wschodnią granicą oraz sprawa przepompowywania do budżetu ukraińskiego pieniędzy z kieszeni polskiego podatnika (a także dostawy broni "za darmochę") staną się kluczowymi tematami w tegorocznych kampaniach wyborczych. Tak Ewa Kopacz, Bronisław Komorowski j Janusz Piechociński, jak i Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda, a także szefowie i kandydaci wszystkich innych ugrupowań politycznych, nie będą już mogli dalej uciekać od udzielenia jednoznacznych odpowiedzi. W innym bowiem wypadku głosów od zaniepokojonych tymi sprawami polskich obywateli po prostu nie dostaną. Obie kampanie będą więc dla nich testem na prawdę i odwagę. – pisze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w Onecie w kontekście tego co wydarzyło się w pierwszym dniu nowego roku na Ukraine.

1 stycznia 2015 r. ulicami Kijowa, Lwowa,  Odessy, Dniepropietrowska oraz wielu innych ukraińskich miast  przeszły marsze gloryfikujące zbrodniarzy z UPA i innych formacji faszystowskich. Okazją była rocznica urodzin Stepana Bandery, który przyszedł na świat 1 stycznia 1909 r. na plebani w Uhrynowie Starym jako syn księdza greckokatolickiego. W okresie międzywojennym był on odpowiedzialny za zabójstwo ministra Bronisława Pierackiego i posła Tadeusza Hołówki oraz wielu innych obywateli Drugiej RP. Na ideologii frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów wyrosła UPA, która w czasie wojny, jak i tuż po jej zakończeniu, dokonała ludobójstwo na Polakach, Żydach i Ormianach. Z jej rąk zginęło też wielu sprawiedliwych Ukraińców.

Dziś kult Ban­de­ry, jak i in­nych zbrod­nia­rzy, roz­wi­ja się na Ukra­inie w naj­lep­sze i jest do­to­wa­ny z pie­nię­dzy pań­stwo­wych. Głów­ne jego na­si­le­nie za­czę­ło się za pre­zy­den­tu­ry nie­chlub­nej pa­mię­ci Wik­to­ra Jusz­czen­ki, wspie­ra­ne­go mocno i bez­kry­tycz­nie przez es­ta­bli­sh­ment  po­li­tycz­ny Trze­cie RP. Po­dob­nie jest rów­nież za obec­nej pre­zy­den­tu­ry Petro Po­ro­szen­ki, także wspie­ra­ne­go przez pol­skich po­li­ty­ków. Warto wspo­mnieć, że czci­cie­li Ban­de­ry i UPA na Ukra­inie jest obec­nie pełno nie tylko w sze­re­gach "Swo­bo­dy" i Pra­we­go Sek­to­ra, ale i Par­tii Ra­dy­kal­nej Ołeha Lasz­ki, Sa­mo­po­mo­cy mera Lwowa An­dri­ja Sa­do­we­go oraz for­ma­cji po­li­tycz­nych Julii Ty­mo­szen­ko, Ar­se­ni­ja Ja­ce­nu­ka i Petro Po­ro­szen­ki.
Roz­wój tego kultu jest moż­li­wy rów­nież dzię­ki nie­słu­cha­nie chwiej­nej, wręcz kunk­ta­tor­skiej, po­sta­wie pań­stwa pol­skie­go.

Caly artykuł: Kult Bandery a polscy politycy (onet.pl)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy