polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie podkreśla znaczenie sojuszu z USA dla stabilności NATO. Nawrocki dostal zaproszenie do „Rady Pokoju” Donalda Trumpa. Miałoby to kosztować Polskę miliard dolarów. * * * AUSTRALIA: Cały gabinet cieni partii National Party, w tym lider David Littleproud, podał się do dymisji. Decyzja ta jest aktem solidarności z trzema członkami, którzy zostali usunięci za głosowanie przeciwko nowym przepisom dotyczącym mowy nienawiści. Liderka opozycji, Sussan Ley, nazwała ten ruch "niepotrzebnym" i apeluje o zachowanie jedności koalicji z Liberałami. Parlament przyjął najsurowsze w historii Australii federalne przepisy dotyczące mowy nienawiści. * * * SWIAT: Umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur została zamrożona w Parlamencie Europejskim. Parlament Europejski przegłosował (stosunkiem głosów 334 do 324) wniosek o skierowanie umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w celu zbadania jej zgodności z traktatami unijnymi. * Prezydent Donald Trump bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) 2026 w Davos w Szwajcarii. Jest to jego pierwszy osobisty udział w tym szczycie od 2020 r. Głownym tematem oprócz spraw ekonomicznych bedzie spór USA z Europą o Grenlandię.
POLONIA INFO: "Ludzie, dokąd wyście przyjechali?" - monodram Alka Silbera w wykonaniu Krzysztofa Kaczmarka - Klub Polski w Bankstown, 22.11, godz 18:30; Klub Polski w Ashfield, 23.11, godz. 15:30

wtorek, 18 lutego 2014

Jak Australia zabiła swój przemysł motoryzacyjny?

Doroczna wystawa starych samochodów podczas Australia
Day w Sydney. Fot. K.Bajkowski
Kryzys, mocny dolar australijski, a w konsekwencji wysokie koszty produkcji doprowadziły producentów samochodów w Australii na skraj przepaści. Poddali się wszyscy: Ford, General Motors i aktualnie Toyota. Oznacza to koniec produkcji samochodów osobowych  na kontynencie australijskim.

Pierwszy poddał się Ford Australia, który montaż samochodów rozpoczął w krainie kangurów w 1925 roku. W maju zaszłego roku firma ogłosiła, że do końca 2016 roku zakończy produkcję samochodów, zwalniając 1200 pracowników. W październiku do Forda dołączył jego główny konkurent, miejscowy Holden (od 1931 roku należący do General Motors). Zakończenie działalności ma nastąpić do końca 2017 roku, a pracę straci 2900 pracowników. Na placu boju pozostała Toyota, która produkcję w Australii rozpoczęła w 1978 roku od silników i skrzyń biegów. Nie na długo, prezes Toyota Australia, Max Yasuda właśnie ogłosił, że i japoński koncern zakończy tu produkcję  do końca 2017 roku. Pracę straci 2500 pracowników.


Bez pracy zostanie także kilka tysięcy pracowników firm dostarczających części zamienne, które przez mocną walutę nie utrzymają się z eksportu. W rezultacie australijski przemysł motoryzacyjny przestanie istnieć. - pisze portal moto.pl.

– Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby zmodyfikować naszą działalność, ale rzeczywistość jest taka, że zbyt wiele czynników leży poza zasięgiem naszej kontroli, a w takich warunkach nasza działalność jest nierentowna – stwierdził prezes australijskiego oddziału Toyoty Max Yasuda. – Nasze fabryki przynoszą straty mimo wszystkich podejmowanych przez nas wysiłków.

Rząd wybranego we wrześniu Tony’ego Abbotta, który obiecywał obniżki podatków i ograniczenie biurokracji dla firm, nie wierzy w „zasiłki dla korporacji”, które wspierałyby firmy znajdujące się w kłopotach finansowych. Podczas sierpniowej kampanii wyborczej zarzekał się, że „nie pobiegnie za Holdenem, wymachując za nim czekiem in blanco”. Krytykował tym samym obietnicę wsparcia tego sektora przemysłu kwotą 700 mln AUD  przez poprzedni rząd.

Jak niszczycielską siłę potrafi mieć mocna waluta pisze Marcin Lewandowski w  motor.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy