polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Agencja Uzbrojenia i MESKO podpisały umowę ramową dotyczącą dostaw kilku tysięcy wyrzutni systemu Piorun dla Polski, Litwy, Łotwy i Norwegii. Wartość zamówienia ma sięgnąć 8 mld zł. Ponad 80 proc. uzbrojenia trafi do Wojska Polskiego, a polska część zakupów będzie finansowana z unijnego mechanizmu SAFE. * * * AUSTRALIA: Oficjalne dane potwierdziły, że dług publiczny Związku Australijskiego przekroczył historyczną barierę 1 biliona dolarów australijskich (AUD). Wywołało to ostrą krytykę opozycji wobec rządu Anthony'ego Albanese. * * * SWIAT: Władze Armenii wybierają Unię Europejską i odrzucają ścisłą współpracę z Federacją Rosyjską. Premier Armenii Nikol Paszynian zapowiedział, że Erywań w najbliższym czasie chce rozpocząć procedurę składania oficjalnego wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej.
POLONIA INFO:

sobota, 9 listopada 2013

Owidiusz. Australijska reaktywacja (6)

Owidiusz. Sztuka kochania. Fot.YTscreen
 Ludzie  we wszystkich czasach interesowali się środkami podniecającymi. W całej historii ludzkości afrozydiaki pełniły trzy funkcje: miały pomagać w zdobyciu przychylności, działać leczniczo przywracając męską sprawność seksualną lub usuwać oziębłość kobiecą oraz ogólnie wzmagać podniecenie.  

Starożytny Owidiusz w "Sztuce kochania" - poetyckim dziele o sposobach uwodzenia, doradza jednak ostrożność w stosowaniu afrodyzjków: „Niektórzy zalecają używanie szkodliwych dla zdrowia roślin. Moim zdaniem są to trucizny i stosowania ich zabrania stanowczo Wenus, która nie lubi, by zmuszać kogoś w ten sposób do rozkoszy. Nie zabraniam wam jednak jeść białego czosnku z Megary, pobudzających warzyw ogrodowych, jaj, miodu z gór Hymetu czy nasion pinii. Ale dlaczego, boska Erato, mamy się zajmować środkami, które należą do sztuki Eskulapa?”


O tym i innych radach miłosnych w czwartym odcinku jedynego internetowego nagrania "Sztuki kochania" Owidiusza w języku polskim, w  australijskiej interpretacji I aranżacji Andrzeja Siedleckiego:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy