polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

sobota, 29 września 2012

Anna "Solidarność" pochowana powtórnie


Anna Walentynowicz - zdjęcie na nagrobku,
na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku. Fot.CC
Na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku-Wrzeszczu odbył się w piątek pogrzeb Anny Walentynowicz, która zginęła 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie pod Smoleńskiem. Był to jej drugi pochówek po tym, jak okazało się, że jej ciało zostało zamienione z ciałem innej ofiary.

W ostatniej drodze legendarnej działaczce Solidarności towarzyszyło kilkaset osób; obecni byli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz kilku parlamentarzystów tej partii, Andrzej i Joanna Gwiazdowie, b. I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku Tadeusz Fiszbach. Była też Marta Kaczyńska, córka zmarłych w katastrofie smoleńskiej Lecha i Marii Kaczyńskich.
Podczas pogrzebu pojawiły się transparenty - m.in. "Żądamy prawdy o Smoleńsku", "To był zamach". Ten ostatni transparent dwóch mężczyzn trzymało też na placu przed kościołem, gdzie wcześniej odbyła się msza żałobna w intencji Walentynowicz. Gdy nabożeństwo się rozpoczęło, przeszli oni główną nawą świątyni i stanęli za pocztami sztandarowymi w pobliżu ołtarza.
Walentynowicz w trakcie pogrzebu wspominał m.in. Jarosław Kaczyński. Anna Walentynowicz nie miała w życiu żadnych szans, a stała się współtwórcą największego ruchu społecznego w dziejach Polski i jednego z dwóch największych ruchów społecznych na świecie. Nie szła na żadne kompromisy - mówił Kaczyński.

"Była w tym ruchu, wielkim i skomplikowanym, przywódcą najczystszego nurtu; tego, który nie chciał nigdy iść na żadne kompromisy" - mówił szef PiS. "Kosztowało ją to wiele - niekiedy odsuwanie na dalszy plan i zapomnienie" - dodał.
Kaczyński podkreślił, że po odzyskaniu niepodległości Walentynowicz - w przeciwieństwie do niektórych osób, które szły "na kompromisy i szukają jakiejś zapłaty za swoją walkę" - była wierna do końca wartościom, w które wierzyła.
Przekonywał, że przyjdzie taki czas, że w całym kraju powstaną pomniki Anny Walentynowicz, a ulice zostaną nazwane jej imieniem. "Dlatego że jej życiorys był życiorysem granitowym, życiorysem ze stali. Była w całym swoim życiu jak jedna bryła" - powiedział szef PiS.
"Ania, która całe życie walczyła o sprawiedliwość i prawdę dziś, mimo śmierci, staje w pierwszym szeregu tej walki wytrącając kłamcom ich atrybuty. Czujemy, że Ania jest w niebie i do dalszej walki potrzebuje naszych rąk, naszych ust i naszej odwagi. I to jej musimy przyrzec" - zaapelował nad grobem Andrzej Gwiazda.
Poseł PiS Janusz Śniadek w swoim przemówieniu nazwał Walentynowicz matką "Solidarności". "Od tragedii smoleńskiej mijają dwa lata i w tym czasie każdy dzień utwierdzał nas w przekonaniu, jak bardzo miałaś rację, że nie można iść na kompromisy z własnym sumieniem, ideałami i zasadami, które się wyznaje; że prowadzi to do wielkiej gangreny, która dzisiaj toczy Polskę - gangreny relatywizmu, która dotyka dziś elity władzy i wielu dawnych liderów, ludzi Solidarności" - mówił b. przewodniczący związku.
Poseł PiS Antoni Macierewicz powiedział, że żegna Walentynowicz w imieniu założycieli Komitetu Obrony Robotników. "Byłaś czystą, przezroczystą iskrą, która mówiła zawsze gdzie jest prawda, a gdzie jest kłamstwo (...). Stałaś się po śmierci dla nas wszystkich symbolem drogi do prawdy o tych, którzy polegli nad Smoleńskiem. Drogi do prawdy, której nie zabiją prześmiewcy i potwarcy; ani ci, którzy chcą zrzucić odpowiedzialność na rodzinę (...) Bądź pewna, że nie zaprzestaniemy, z pewnością prawda ujrzy światło dzienne" - mówił.
"Twoją wielką zasługą jest to, że wychowałaś syna, wnuków w takim samy kulcie miłości ojczyzny i prawdy. To dzięki nim dzisiaj, dzięki ich postawie położono kres kłamstwu smoleńskiemu (...). Zwyciężyłaś po raz wtóry. Myślę, że to zwycięstwo będzie początkiem odmienienia zatwardziałych i zagubionych serc Polaków; a tym, którzy prowadzą polityką antypolską, zadrżą kolana" - powiedział na cmentarzu Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, prezesa Komitetu Katyńskiego, który także zginął w katastrofie smoleńskiej.
W hołdzie zmarłej kompania honorowa Marynarki Wojennej oddała trzy salwy.
Anna Walentynowicz spoczęła w grobie, w którym pochowany został jej mąż.
W uroczystościach pogrzebowych Walentynowicz nie uczestniczył były prezydent Lech Wałęsa. W czasie konferencji prasowej, podczas której ogłoszono kandydata tegorocznej nagrody jego imienia, tłumaczył dziennikarzom: "Tak to się złożyło, datę wybrano niefortunnie, w innym przypadku na pewno byłbym". Dodał, że brał udział w pierwszym pogrzebie, więc - jak ocenił - jest trochę usprawiedliwiony.
Odnosząc się do okoliczności drugiego pochówku Walentynowicz, Wałęsa przypomniał, że po katastrofie proponował, aby wszystkie ofiary pochować w jednej mogile. "Ale nie posłuchano mnie i mamy to, co mamy" - dodał.
"Wszyscy popełniamy błędy, wszyscy jesteśmy ludźmi i nie powinniśmy z tego robić żadnej afery ani żadnej walki politycznej" - zaznaczył. "Mi się to nie podoba i mam niesmak" - podkreślił b. prezydent.
Jak powiedział, teraz pozostaje modlitwa. "Pomódlmy się nad tą tragedią (...), nie rozgrzebujmy ran, nic nikomu nie pomożemy" - zaapelował.
Ponowny pogrzeb legendarnej działaczki Solidarności odbył się po tym, gdy okazało się, że jej ciało zostało zamienione z ciałem innej ofiary katastrofy smoleńskiej.
Pierwszy pogrzeb Anny Walentynowicz odbył się 11 dni po katastrofie 21 kwietnia 2010 r.
W ubiegłym tygodniu prokuratorzy wojskowi przeprowadzili w Gdańsku i Warszawie ekshumacje dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Jedną z nich była Anna Walentynowicz; drugą - według informacji medialnych - Teresa Walewska-Przyjałkowska.
Powodem ekshumacji były wątpliwości rodziny Anny Walentynowicz oraz Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, czy ciała obu kobiet nie zostały ze sobą zamienione. Badania genetyczne jednoznacznie wskazały, że tak się stało. (PAP)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy