polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

wtorek, 24 lipca 2012

Kino śmierci

Śmier­telne strzały wcie­lo­nego w czer­wo­no­wło­sego mor­dercę z serii fil­mów, któ­rej kolejny odci­nek oglą­dali widzo­wie w Colo­rado i wszystko, co się po tym dzieje na ekra­nach tele­wi­zyj­nych, obnaża wiek, w któ­rym żyjemy, W poprzed­nich epo­kach czło­wiek zamie­niał się w wariata w wyniku dete­rio­ra­cji mózgu, a potem roz­wi­ja­nia cho­rej wyobraźni, która mogła pro­wa­dzić do zbrodni. Po bada­niach psy­chia­trów, czer­wo­no­włosy z kina „Cen­tury” może oka­zać się psy­chicz­nie zdrowy. Pomy­słu na zbrod­nię dostar­czyło mu oto­cze­nie: sce­na­rzy­ści fil­mowi, któ­rzy co naj­mniej dzie­sięć już poko­leń nauczyli utoż­sa­mia­nia się z w prze­mocą na ekra­nie i cała reszta twór­ców maso­wej wyobraźni, któ­rzy pro­stemu czło­wie­kowi poka­zują drogę do bły­ska­wicz­nej sławy.
Śmierć jest ciszą i tylko cisza może ja uczcić. Praw­dziwa żałoba rodzin i przy­ja­ciół dwu­na­stu ofiar tego dwu­dzie­sto­jed­no­wiecz­nego wariac­twa trwała zale­d­wie dzie­sięć minut, zanim na ekra­nie tele­wi­zyj­nym poja­wił się przy­stojny sze­ryf. Jesz­cze nic nie wiemy o ofia­rach, a już sze­ryf opo­wiada o swo­jej karie­rze poli­cjanta w Nowym Jorku i o boha­ter­stwie swo­ich ludzi, któ­rzy poja­wili się po dwóch minu­tach i zaaresz­to­wali mor­dercę, gdy zbli­ża­jąc się do swego samo­chodu nie sta­wiał oporu…
Do filmu „Masa­kra w kinie” zaczy­nają już budo­wać deko­ra­cje: na obrze­żach pięć­set kamer tele­wi­zyj­nych, a w środku pięć tysięcy akto­rów zno­szą­cych rekwi­zyty. Kwiaty i wyno­szone z domów nie­po­trzebne już dzie­ciom misie, namioty, pod któ­rymi chro­nić się będą od słońca dygni­ta­rze; guber­na­tor stanu pochwali poli­cjan­tów i stra­ża­ków; dwóch sena­to­rów i pię­ciu kon­gres­ma­nów wie­rzy w siłę spo­łecz­no­ści, którą ta tra­ge­dia zbliży; bur­mistrz mia­sta wychwala i wywo­łuje po nazwi­skach całą swoją radę miej­ską, sze­ry­fo­wie oko­licz­nych poli­cji i straży pożar­nych przy­je­chali, żeby pod­trzy­mać na duchu kole­gów, biskup archi­die­ce­zji w Denver powie, że pocie­chą jest wieczne życie po śmierci, pasto­rzy bap­ty­stów, lute­ra­nów i meto­dy­stów, zże po bólu będzie ulga.  Ląduje samo­lot pre­zy­denta. Obama obej­muje rodziny ofiar, a potem mówi im, że bra­kuje mu słów. Ma rację: potrzebna jest cisza.
Z celi w aresz­cie, gła­dząc swoje czer­wone włosy, ogląda to wszystko morderca.
Ta część sce­na­riu­sza, napi­sana przez stan Colo­rado, udała mu się dosko­nale.   Nie wyszedł mu akt pierw­szy: w jego zami­no­wa­nym miesz­ka­niu miała poja­wić się zawia­do­miona przez sąsia­dów poli­cja, powo­du­jąc eks­plo­zję, odwra­ca­jącą uwagę od strza­łów w kinie.
Kiedy o tej śmierci będzie nowy film?  I kto następny?

Marian Marzyński
Studio Opinii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy