polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były polityk partii Janusza Palikota Łukasz Gibała zdecydowanie wygral drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Według Ipsos zdobył 61 proc. głosów. Jego rywalka, senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska, uzyskała 39 proc. głosów. Gibała obejmie urząd po odwołanym w referendum Aleksandrze Miszalskim. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

czwartek, 7 czerwca 2012

Super igrzyska

 Piłka nożna stała się we współ­cze­snym świe­cie tym, czym w sta­ro­żyt­no­ści był teatr ateń­ski, walki gla­dia­to­rów – naj­pierw etru­skie a potem rzym­skie. Naj­lepsi gla­dia­to­rzy zdo­by­wali sławę równą tej, którą dzi­siaj zdo­by­wają pił­ka­rze:  Messi, Ronaldo, czy przed laty nasz Deyna. Dziś piłka nożna to  jed­no­cze­śnie potężny biz­nes. Gdy Euro­pie zagraża kry­zys eko­no­miczny na nie­spo­ty­kaną skalę – klan, rodzina, żeby nie powie­dzieć pił­kar­ska „mafia” żyje pod swoim klo­szem. Zarobki gwiazd pił­kar­skich się­gają nie­bo­tycz­nych sum. Związki pił­kar­skie rzą­dzą się swoim ponadna­ro­do­wym pra­wem. Pie­nią­dze, któ­rymi dys­po­nują, mogą przy­pra­wić prze­cięt­nego śmier­tel­nika o zawrót głowy.

Prze­ciętny śmier­tel­nik zawsze kochał igrzy­ska. I te, gdy na śmierć i życie wal­czyli z sobą gla­dia­to­rzy. I te pod­czas któ­rych Rzy­mia­nie rzu­cali pierw­szych chrze­ści­jan na żer dzi­kich zwie­rząt. Pol­ska, Polacy jesz­cze nigdy w swo­jej histo­rii nie byli gospo­da­rzami takich igrzysk jak Euro 2012. Jesz­cze nigdy na pol­skich lot­ni­skach nie wylą­do­wały tak super­no­wo­cze­sne  samo­loty. Jesz­cze nigdy w tym samym miej­scu i w tym samym cza­sie nie zna­la­zło się tylu świa­to­wych reki­nów finan­so­wych. Jesz­cze nigdy nie przy­je­chało do tej czę­ści Europy tyle pił­kar­skich gwiazd, (któ­rym – odno­tujmy – towa­rzy­szą piękne gwiazdy i gwiaz­deczki – żony lub narzeczone).

Pol­ska i Ukra­ina przez cztery tygo­dnie będą na ustach całego świata. Jesz­cze nigdy nie byli­śmy tak bli­sko świata. To jest dla nas święto i oka­zja. Aby jej nie stra­cić nie wystar­czy para­do­wać z biało-czerwoną.  Czę­sto patrio­tyzm pił­kar­ski prze­ra­dza się w nie­na­wiść. Ci wszy­scy, któ­rych unie­sie złość z nie­ko­rzyst­nego wyniku lub nie­chęci do pań­stwa, które repre­zen­tuje ta czy inna dru­żyna, praw­dziwy wyraz patrio­ty­zmu mogą dać w jedyny spo­sób. Dżen­tel­men bije brawo każ­demu. Prze­gra­nym i wygra­nym. Łatwo powie­dziane i trudne do speł­nie­nia. Ale prze­cież Polak potrafi.

Być patriotą – to nie zna­czy wyma­chi­wać na prawo i lewo biało-czerwoną. Niech trze­po­cze na wie­trze. Nie zbru­kajmy jej cham­stwem i nie­na­wi­ścią. Przed kamerą  i okiem dzien­ni­kar­skim nic się nie ukryje. Każdy gest agre­sji, szo­wi­ni­zmu, kse­no­fo­bii, anty­se­mi­ty­zmu i innych „anty” zosta­nie poka­zany światu. Zosta­nie nawet zwie­lo­krot­niony. I będzie naszą naro­dową prze­graną. Nawet wtedy gdy­by­śmy cudem zdo­byli mistrzo­stwo Europy. Przed nami super igrzy­ska. Możemy je wygrać nie tylko na boisku.

Jerzy Klechta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy