polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

niedziela, 6 maja 2012

Koko, koko, Euro spoko

Zespół Jarzębina zwyciężył piosenką "Ko, ko, Euro spoko"
w konkursie na "Hit Biało-Czerwonych" w Warszawie, 2 bm.
 (PAP/Fot. Radek Pietruszka)
 Utwór "Ko, ko, Euro spoko" zespołu Jarzębina został wybrany na oficjalny przebój polskiej reprezentacji na Euro 2012. Laureata wybrali widzowie podczas środowego koncertu "Hit Biało- Czerwonych" w Warszawie.

Jarzębina to zespół ludowy z Kocudzy nieopodal Janowa Lubelskiego. Zespół składa się z samych kobiet w wieku 32 - 82 lata. Kobiety tworzą swój zespół już od 23 lat, a na swoim koncie mają wiele nagród. Jarzębina jest jednym z najbardziej znanych śpiewających grup wschodniej Polski. Ich piosenka "Ko, ko, Euro spoko" najbardziej spodobała się polskim widzom i stała się oficjalnym przebojem polskiej reprezentacji na EURO 2012.

"Ko, ko, Euro spoko" oraz utwory, które zajęły drugie i trzecie miejsce , czyli "Czyste szaleństwo" w wykonaniu Libera i Ino Ros oraz "Piłkarska piosenka" zespołu Qumple, będą wykonywane przed każdym meczem reprezentacji Polski na EURO 2012.
Artyści zaprezentowali się widzom podczas koncertu "Hit Biało-Czerwonych", który odbył się w środę na warszawskim Podzamczu. Laureatów wyłoniono spośród dziesięciu wykonawców, którzy zaśpiewali swoje piłkarskie przeboje w pierwszej części tego muzyczno – sportowego wydarzenia. O tym, która piosenka zostanie oficjalnym przebojem reprezentacji Polski, zadecydowali widzowie TVP 1 oraz słuchacze Radia Zet, którzy wysyłali sms-y na swoich faworytów w czasie transmitowanego przez te media koncertu "na żywo".
Oprócz zespołu Jarzębina, Libera i Ino Ros oraz zespołu Qumple, o miano oficjalnego przeboju reprezentacji polskiej, walczyli także: zespół Chemia z piosenką "Jedyne, czego chcę", zespół Feel z piosenką "Zwycięstwa smak", Kabaret OT.TO z piosenką "Razem damy radę", Maryla Rodowicz z piosenką "Dalej Orły", MC Sobieski z piosenką "Polska walcząca", Poparzeni Kawą Trzy z piosenką "Piłkar-SKA"oraz Wilki z piosenką "Idziemy na mecz".
(PAP)
***
W internecie zawrzało - nad wyborem zgodnie lamentują kibice, dziennikarze i politycy. Że piosenka durna. Że znów będą nas promować bocian, wierzba i wóz drabiniasty. I że generalnie cała Europa będzie się z nas śmiała - pisze Robert Sankowski w Gazecie Wyborczej .
Sami jesteśmy sobie winni - dodaje Sanowski. Oddanie wyboru w ręce widzów w ostatnich latach zawsze oznacza ryzyko. Gdy parę lat temu MTV Europe pozwoliło internautom wybrać "artystę wszech czasów", ci zagłosowali stadnie na popowego wokalistę Ricka Astleya znanego z numeru "Never Gonna Give You Up". Fenomen wciskania przez internautów tej banalnej piosenki wszędzie gdzie się da (dla żartu!) ma już nawet swoją nazwę - rickrolling.
Do czego prowadzą SMS-owo-internetowe głosowania, wiedzą też od niedawna Rosjanie - na tegorocznym festiwalu Eurowizji będą ich reprezentować Buranowskije Babuszki - grupa starszych pań śpiewająca ludową przyśpiewkę w rytm tanecznych bitów. Rosjanie jakoś ten wybór przełknęli. My zamiast obrócić wszystko w żart i cieszyć się, że w porównaniu z rosyjskimi babciami nasze panie śpiewają równiej i lepiej prezentują się na scenie, wolimy uderzać w najwyższe tony - konkluduje publicysta Wyborczej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy