polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Media, powołując się na rzecznika polskiego MSZ Łukasza Jasinę, poinformowały, że Polska odmówiła szefowi rosyjskiej dyplomacji Siergiejowi Ławrowowi pozwolenia na wjazd do kraju na posiedzenie ministrów OBWE, ktore ma się odbyć w dniach 1-2 grudnia w Łodzi. Decyzja ta jest bezprecedensowa i prowokacyjna – głosi komunikat rosyjskiego resortu spraw zagranicznych. Jest niezgodna ze statusem przewodniczącego organizacji, w której 57 krajów uczestniczy jako suwerenne i niepodległe państwa z pełną równością. W ciągu roku Warszawa zburzyła fundamenty OBWE - czytamy w oświadczeniu. * * * AUSTRALIA: Wybory stanowe w Victorii dobiegają końca. Ostateczny sondaż opinii publicznej pokazuje, że premier Daniel Andrews jest na dobrej drodze do zdobycia trzeciej kadencji jako szef rządu. Jeśli Andrews pozostanie premierem, zostanie najdłużej urzędującym premierem z ramienia Partii Pracy w Victorii. * * * SWIAT: Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział podczas konferencji prasowej w Bukareszcie, że Ukrainę czeka "straszna zima". "Ataki na infrastrukturę Ukrainy pozbawiają mieszkańców ciepła, światła i żywności. To fatalny początek zimy dla Ukrainy" - powiedział polityk, dodając, że to także "ciężkie czasy" dla krajów UE z powodu kryzysu energetycznego i skoku cen żywności. Powiedział też, że dostawy broni i transze pomocy finansowej dla Ukrainy będą kontynuowane.
POLONIA INFO: MAM TEATR w Melbourne: Dom Polski Syrena w Rowville, "Randka w Bistro" - 19.11, godz. 18:00; "Pozamiatane" - 20.11, godz. 18:00; Polski Klub w Albion, "Pozamiatane" - 24.11, godz. 18:30; "Randka w Bistro" - 27.11, godz. 15:00

wtorek, 28 grudnia 2010

Ekshumacja w obronie mitu

I znów kolejna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego wzbudziła emocje. Niezdrowe emocje. Oto okazuje się, po ośmiu miesiącach po uroczystym pogrzebie, Kaczyński nie jest przekonany, że na Wawelu leży jego brat, obok bratowej. Ponoć po przewiezieniu ciała ze Smoleńska tak bardzo się ono zmieniło, że nie przypominało brata, Lecha. Nic, tylko kolejny spisek, być może Rosjan, a może krajowych przeciwników… Tylko w związku z tym dlaczego pozwolił, aby w grobie, miejscu sanktuarium narodowego, kryptach królów i Józefa Piłsudskiego, leżał „uzurpator”. A może to wina proszków, że w ogóle nie poznał brata? A może wątpliwych jest więcej? Czekam na słowa potwierdzające, na przykład Joachima Brudzińskiego, który Kaczyńskiemu w podróży wtedy towarzyszył.

Już w kilka dni po katastrofie pod Smoleńskiem, kiedy zapadła decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, było wiadome, że sam wypadek, jak i postać Lecha Kaczyńskiego będą wykorzystywane w polityce. Katastrofa od samego początku obrastała teoriami spisku, mitami męczeństwa, była środkiem do realizacji celów politycznych. I choć brat zmarłego prezydenta odżegnywał się w kampanii wyborczej wprost do samego wypadku, to już jego zaplecze takich skrupułów nie miało. A sam Kaczyński już w wieczór wyborczy dał do zrozumienia, że gra pamięcią brata rozpocznie się na całego.
Najważniejsze dla samego Jarosława Kaczyńskiego jest zbudowanie mitu i jednocześnie kultu Lecha. To wymyka się racjonalnym ocenom i ci, którzy chcieliby ocenić postawę i działania Kaczyńskiego w kategoriach stricte politycznych, robią poważny błąd metodologiczny. Katastrofa TU 154M jest dla niego czymś w rodzaju nowego aktu założycielskiego nowej ery politycznej. Dlatego tak uparcie mówi o bohaterskiej i męczeńskiej śmierci swojego brata, dlatego również podkreśla „nikczemną” postawę Platformy Obywatelskiej, a specjalnie premiera Donalda Tuska. Ważną rolę w kreacji tego kultu Lecha Kaczyńskiego odgrywają gesty i materialne dowody kultu, jak sarkofag na Wawelu, czy krzyż pod Pałacem Prezydenckim.
Z drugiej strony jednak swoim zachowaniem, marszami z pochodniami, takimi wypowiedziami, jak wczorajsza, Kaczyński niszczy nie tylko ten mit, ale również dobrą, ludzką pamięć o bracie. Zrozumiała to Henryka Krzywonos, kiedy wykrzyczała mu na zjeździe „Solidarności”, że niszczy pamięć brata. Jest w jego zachowaniu jednak jeszcze coś, co każe to tłumaczyć w innych kategoriach, niż polityka. Ta gra pamięcią brata zaczyna być bardzo wątpliwa moralnie.
Do ekshumacji zapewne nie dojdzie, nie pozwoli na to prokuratura. Ale załóżmy hipotetycznie, że jednak by doszło do otwarcia sarkofagu i Lech by się tam nie znalazł? Co wtedy? Czy rozpoczną się poszukiwania ciała Lecha w tych pozostałych 94 grobach? I czy wtedy ten mit nie przybrałby formy groteski?

Azrael Kubacki

Azrael Kubacki (pseudonim) - Freelancer dziennikarski, ekonomista z wykształcenia, informatyk z zawodu i zamiłowania, dziennikarz z pasji. Rocznik 1959. Jeden z najsłynniejszych twórców polskiej blogosfery, powszechnie czytany i dyskutowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy