polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Polski przewoźnik lotniczy LOT ogłosił 18 maja, że od 1 czerwca uruchamia 8 połączeń krajowych. Będzie można latać między Warszawą, Gdańskiem, Krakowem, Poznaniem, Rzeszowem, Szczecinem, Wrocławiem i Zieloną Górą. LOT poinformował, ze„każdy z lotów będzie realizowany w oparciu o szereg procedur bezpieczeństwa, * * * AUSTRALIA: Premier Scott Morrison ujawnil, że prawie 600.000 osób straciło pracę w kwietniu. Stopa bezrobocia w kwietniu wzrosła z 5,2 % do 6,2 %. Jest to najwyższy poziom od lipca 2015 r., a według ekonomistów Commonwealth Securities największy jednorazowy wzrost w historii Australii. * * * SWIAT: Szef Światowej Organizacji Zdrowia ostrzegł, że pandemia koronawirusa jest daleka od zakończenia. W środę WHO poinformowała, że w ciągu poprzedniej doby zgłoszono jej 106 000 nowych przypadków zakażeń na całym świecie, czyli najwięcej od jej początku. Od wybuchu pandemii COVID-19 w grudniu 2019 r. odnotowano już ponad 5 mln infekcji tym patogenem. Aktywnych zakażeń, czyli obecnie występujących, jest jednak 2,7 mln, czyli o prawie połowę mniej. Liczba wszystkich zgonów przekroczyła już 325 tys. ale wyzdrowiało prawie 2 mln chorych.
CORONAVIRUS INFO: Aktualne zgony (ilość/% śmiertelności): Swiat: 347000/13%, Wlochy: 32000/19%, USA: 99000/18%, Rosja: 3600/3%, Polska: 1000/10%, Australia: 100/2%, Szwecja: 4000/45%, Wielka Brytania: 36000/99%

poniedziałek, 27 września 2010

Serce zostało na antypodach


Joanna Milewicz. Absolwentka warszawskiej ASP, uprawia malarstwo, rysunek i wzornictwo artystyczne, tworzy instalacje i plakaty teatralne, ilustruje także książki (ostatnio "Byłoniebyło" Krzysztofa Daukszewicza).
Do 9 października jej obrazy można oglądać w foyer "Gazety Wyborczej".
 Jej serce zostało... na antypodach. Pierwszy raz wylądowała w Sydney na początku lat 90., z wizą na trzy miesiące.


Wróciłam tam po półtora roku. Po 28 godzinach lotu stanęłam umordowana u szczytu schodków, z rurą hydrauliczną pod pachą, w której upchnęłam zwinięte w rulon płótna. Owionęło mnie upalne powietrze o niesamowitym zapachu, zalało światło, jakiego nie znałam. W ogrodzie brata, na obrzeżu parku Turramurra, od rana wrzeszczały wielkie kakadu i maleńkie papużki faliste oraz kukabura, chichoczący zimorodek (ten śmiech - jeśli brać go do siebie - może każdego wpędzić w kompleksy). Co za cudny świat! Mimo śmiertelnie groźnych pająków atraks (ptasznik australijski) i nieco mniej zabójczych czarnych wdów . No cóż, nie ma idealnych miejsc...

 
Więcej: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja