polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. Według badania przeprowadzonego dla Democracy Perception Index (DPI) w 98 krajach, w tym w 17 państwach Unii Europejskiej, prawie 51% Polaków opowiedziało się za obecnością amerykańskiej bazy wojskowej w kraju, podczas gdy jedynie 23% było temu przeciwnych. * * * AUSTRALIA: Władze Sydney wzmocniły patrole i zamknęły niektóre plaże po serii tragicznych incydentów na wschodnim wybrzeżu. Odnotowano trzy ataki w ciągu zaledwie 48 godzin, w tym śmiertelny atak na 12-letniego chłopca. * * * SWIAT: Wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Chinach (13–15 maja 2026 r.) zakończyła się oficjalnym ogłoszeniem sukcesu gospodarczego i dyplomatycznego, podkreślając zmianę globalnego układu sił. Była to pierwsza wizyta amerykańskiego przywódcy w Pekinie od dziewięciu lat. Prezydent ChRL Xi Jinping zgodził się na zakup 200 odrzutowców od koncernu Boeing. Trumpowi towarzyszyli szefowie największych korporacji technologicznych i finansowych. W składzie znaleźli się m.in. Elon Musk (Tesla), Tim Cook (Apple), Jensen Huang (Nvidia) oraz liderzy firm Meta, Boeing i BlackRock. Xi Jinping stanowczo oznajmił, że kwestia Tajwanu jest najważniejsza w relacjach dwustronnych.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 27 września 2010

Serce zostało na antypodach


Joanna Milewicz. Absolwentka warszawskiej ASP, uprawia malarstwo, rysunek i wzornictwo artystyczne, tworzy instalacje i plakaty teatralne, ilustruje także książki (ostatnio "Byłoniebyło" Krzysztofa Daukszewicza).
Do 9 października jej obrazy można oglądać w foyer "Gazety Wyborczej".
 Jej serce zostało... na antypodach. Pierwszy raz wylądowała w Sydney na początku lat 90., z wizą na trzy miesiące.


Wróciłam tam po półtora roku. Po 28 godzinach lotu stanęłam umordowana u szczytu schodków, z rurą hydrauliczną pod pachą, w której upchnęłam zwinięte w rulon płótna. Owionęło mnie upalne powietrze o niesamowitym zapachu, zalało światło, jakiego nie znałam. W ogrodzie brata, na obrzeżu parku Turramurra, od rana wrzeszczały wielkie kakadu i maleńkie papużki faliste oraz kukabura, chichoczący zimorodek (ten śmiech - jeśli brać go do siebie - może każdego wpędzić w kompleksy). Co za cudny świat! Mimo śmiertelnie groźnych pająków atraks (ptasznik australijski) i nieco mniej zabójczych czarnych wdów . No cóż, nie ma idealnych miejsc...

 
Więcej: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy