polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która ma umożliwić chorym dostęp do marihuany leczniczej – będą mogły być wytwarzane w aptekach na podstawie recepty od lekarza; surowiec ma być sprowadzany z zagranicy. Za ustawą opowiedziało się 440 posłów, dwóch było przeciw. * * * AUSTRALIA: Australia wstrzymała swoje naloty na terytorium Syrii po tym jak USA zestrzelilo syryjski samolot wojskowy a Rosja poinformowała, że każdy obcy obiekt latający nieleglnie nad obszarami Syrii, gdzie operują siły rosyjskie, będzie traktowany jak cel. * * * SWIAT: Rosja zrywa współpracę z USA w Syrii w ramach memorandum o zapobieganiu incydentom w przestrzeni powietrznej nad Syrią po tym jak USA zestrzeliły syryjski Su-22 w prowincji Rakka. Damaszek poinformował, że samolot wypełniał misję przeciwko PI.
EVENTS INFO: Noc Świętojańska przy ognisku - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton - 24.06, godz. 18:00

czwartek, 9 czerwca 2016

Konkurs historyczny dla dzieci i młodzieży rozstrzygnięty!

Praca Gabriela Snocha - I nagroda
w kategorii plastycznej. Fot. E.Zwolak
W niedzielę, 5 czerwca, podczas obchodów Dnia Dziecka w Polskim Klubie w Plumpton wręczone zostały nagrody w konkursie historycznym, ogłoszonym przez Konsulat Generalny RP w Sydney oraz Ośrodek Duszpasterstwa Polskiego w Sydney.

Tematami przewodnimi konkursu była obchodzona w tym roku 1050 rocznica chrztu Polski oraz 100 rocznica urodzin laureata literackiej Nagrody Nobla -Henryka Sienkiewicza, na które to wydarzenia  organizatorzy konkursu chcieli skierować uwagę polonijnych: dzieci i młodzieży.


Konkurs zaadresowany został do cieszących się polską narodowością lub polskimi korzeniami dzieci i młodzieży w wieku od 4-18 lat. Jego celem było kultywowanie polskości,pogłębianie wiedzy historycznej o Polsce, zachęcanie do szukania inspiracji w polskiej literaturze i przekuwania tego na formę literacka bądź plastyczną, a także kształtowanie emocjonalnego stosunku do kraju pochodzenia uczestników konkursu lub ich krewnych. Konkurs obejmował dwie kategorie: literacką i plastyczną.Wzięło w nim udział 51 uczestników z całej Australii. Prace nadesłali uczniowie z polonijnych szkół podstawowych i średnich, a także harcerze.Przy ocenie pracy brano pod uwagę: oryginalność pomysłu,technikę wykonania oraz wierność faktom historycznym.

Laureatką konkursu w kategorii literackiej w grupie wiekowej 13-18 została Amelia Zwolak (Saturday School of Community Languages - Liverpool Centre), natomiast w kategorii plastycznej zwyciężył Gabriel Snoch  (Saturday School of Community Languages - Liverpool Centre).

W grupie wiekowej 8-12 lat w kategorii literackiej drugą nagrodę przyznano Marii Biliniewicz (pierwszego miejsca nie wskazano) z Polskiej Szkoły w Marayong, natomiast w kategorii plastycznej wygrali ex equo Jacek Trinder (10MDH Druzyna Harcerstwa Ashfield) oraz Elizabeth Guy z Polskiej Szkoły w Hobart.

W najmłodszej grupie wiekowej  (4-7 lat), w kategorii plastycznej  zwyciężyła Julianna Biliniewicz z Polskiej Szkoły w Marayong.

Wielkie gratulacje dla laureatów konkursu i wszystkich wyróżnionych, bowiem komisja konkursowa  pod kierownictwem pani Konsul Generalnej- Reginy Jurkowskiej i księdza Kamila Żyłczyńskiego doceniła wysiłek wszystkich uczestników konkursu, którym  wręczono drobne nagrody i dyplomy pamiątkowe.



Emilia Zwolak



Praca Elizabeth Guy
Praca Julianny Biliniewicz

Praca Jacka Trindera
Nagroda i dyplom dla Gabriela Snocha



 Tekst zdobywczyni I miejsca w kategorii literackiej, Amelii Zwolak:
 
 
 

Drogi Pamiętniku,
 
ostatnie dni które spędziłam z rodziną były tak zwariowane, że muszę Ci o nich opowiedzieć.         A było to tak, pewnego ranka powoli przetarłam oczy spoglądając przez okno na piękny wschód słońca. Tego dnia zaplanowaliśmy wyjazd do Gniezna. Nie miałam wcale ochoty tam jechać.
 
 Tak w ogóle nie lubię zwiedzać, a szczególnie z moją rodziną. Bardzo ją kocham, ale muszę przyznać że nasze wspólne wycieczki zawsze kończą  się katastrofą, na przykład tak jak rok temu kiedy tata nagle zdecydował że ma ochotę pojechać do Paryża samochodem. Odrazu ten pomysł mi się nie spodobał. Przecież Paryż jest około półtora tysiąca kilometrów od Warszawy! Niestety nikt nie liczył się z moim zdaniem. Uważałam, że to było zdecydowanie za szalone i zbyt ryzykowne dla nas wszystkich. Pamiętniku, ta nasza “ekscytująca wycieczka” o  której wspominałam zakończyła się trzy godziny po starcie. Rodzinny “ukochany pierścień” (tak nazywaliśmy nasz stary samochód) zepsuł się i niestety już na stałe. Ta wieść bardzo mnie ucieszyła, ponieważ pojawiła się okazja zakupu nowego samochodu.
 
 A propos wycieczki do Gniezna, tego poranka zauważyłam, że w naszym domu było niespotykanie cicho. Nie słyszałam żadnych przygotowań do wycieczki. Nie słyszałam krzyków mojego młodszego brata, śmiechu mamy, ani żadnych odgłosów z telewizji którą tata codziennie rano włącza. Zaczęłam się martwić. Rozejrzałam się po pokoju i nikogo nie widziałam. Gdy weszłam do dużego pokoju okazało się że telewizor był jednak włączony. Zauważyłam w nim dziwną postać na koniu. Wyglądała jakby zbliżała się do mnie. Potem usłyszałam odgłos galopującego konia. Zanim zdążyłam się obejrzeć wielka postać wyskoczyła z ekranu tuż przede mną! Nie wierzyłam własnym oczom. Chciałam pobiec po telefon, ale postać zatrzymała mnie i odezwała się: 

-“Jestem twoim księciem! Jak śmiesz uciekać przede mną!”

- “Ale ja..” - jęknęłam. 
 
-“Dlaczego mnie wzywałaś młoda panno? Wracajmy do domu!” -  mężczyzna odezwał się stanowczym głosem. Zanim zdążyłam zaprzeczyć osoba, która wyglądała jak Mieszko I z banknotu dziesięciozłotowego wepchnęła mnie na tył jego złocistego konia, który odrazu przebił się przez ekran, wbrew moim krzykom. Znalazłam się w nieznanym miejscu. Nie było tu żadnych samochodów, budynków, ani nawet dróg! Wydawało mi się ze byłam w średniowieczu. Ludzie byli jakoś dziwnie ubrani. Doszłam do wniosku, że cofnęłam się w czasie. Potem, zauważyłam wysokiego mężczyznę, z długą brodą, wykrzykującego do tłumu ludzi
 
-“ Dziś zbieramy się tutaj, w naszej stolicy aby, przyjąć wiarę chrześcijańską! Ja, Św. Wojciech będę oficjalnie udzielał chrztu waszemu liderowi! Potem zwrócił się do księcia, zapraszając go do chrzcielnicy. Nie wiedziałam co się tutaj dzieje. Czy cofnęłam się aż do 966 roku?! Dlaczego teraz był udzielany chrzest Polski, przecież ja byłam już chrześcijanką od dwunastu lat!
 
Wszystko było jak z książki. Widziałam Mieszka I (tak samo jak był ilustrowany w moich książkach z historii), stojącego koło czeskiej księżniczki Dobrawy- jego żony.  Na przeciwko tłumu, koło chrzcielnicy stał krzyż chrześcijański, a obok niego święty Wojciech we własnej osobie.  To była ogromna ceremonia. Nasz książę był ubrany w białe szaty i zamaczał czubek swojej głowy w naczyniu pełnym jakiegoś dziwnie pachnącego olejku. Odmówiliśmy pacierz. Na początku wydawało mi się ze będzie to normalna msza kościelna połączona z chrztem, ale wszystko wyglądało kompletnie inaczej w porównaniu do teraźniejszych mszy katolickich. Prowadzący odmawiał modlitwy i śpiewał pieśni w języku którego jeszcze nigdy nie słyszałam. Widocznie bardzo dużo się zmieniło się od 966 roku w kościołach polskich. Przecież już jest teraz 2016 rok! Aż 1050 lat minęło od chrztu Polski.
 
Zgromadził się tłum ludzi przed księciem.
 
-“Wiwat Wiwat książę Mieszko!”- krzyczeli i wiwatowali z winem w rękach.

W tym momencie, Mieszko I podszedł do mnie z poważną mina na twarzy. 
 
 -“Amelio”- powiedział.
 
Bardzo mnie zdziwiło skąd on znał moje imię.
 
- “Musisz wracać, to nie twoja bajka. Sprowadziłem cię tutaj żeby ci powiedzieć tylko i wyłącznie jedną rzecz. Jesteś częścią mojej rodziny. 
 
-“Słucham?!” zapytałam przerażonym głosem (już dzisiaj chyba wszystkiego mogłam się spodziewać)
 
-“Jesteś moją pra pra pra pra pra pra pr…”
 
-Wnuczką?! Tak wiem o co Ci chodzi. Chociaż i tak nie rozumiem….Chcę wrócić do domu! I to natychmiast!-wołałam.
 
-“Poczekaj!” - krzyczał książę.

-“Chciałem ci powiedzieć, że ponieważ jesteś moja pra pra pra…wnuczką, jesteś też następcą tronu w 2016 roku. Proszę weź to i przekaż swojej mamie, ona na pewno będzie wiedziała co z tym zrobić i na pewno ci poradzi. Tylko pamiętaj żeby tego nie otwierać przed 1050 rocznicą tego dnia!”
 
Włożył do mojej ręki drewniane, małe pudełko. I zanim miałam szansę o coś się zapytać, pudełko zaczęło wibrować i jego moc wbiła mnie do portalu. Odrazu rozpoznałam ten portal. Był to ten sam portal w który zostałam wciągnięta. Niechcący upuściłam pudełko. Automatycznie obudziłam się w swoim różowym pokoju z tym samym pudełkiem ściśniętym w ręku. Spojrzałam przez okno żeby się upewnić czy jestem w domu. Nareszcie! Bardzo się ucieszyłam. Na dworze widziałam wielkie polskie flagi, banery i plakaty z czarnym napisem: 1050 Rocznica Chrztu Polski! Świętujmy!
 
Tak! To był znak że dzisiaj mogłam otworzyć pudełko. Mieszko I przysłał mi znak. Powoli je otworzyłam. A to co tam zobaczyłam: było nie do uwierzenia.
Opowiem Ci następnym razem;).                                                                                
 
Amelia Zwolak

 
Od Red: Amelka Zwolak jest również reporterką Bumeranga Juniora. Tak więc od Redakcji przekazujemy  szczególne gratulacje! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja