polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

środa, 31 lipca 2013

W tym roku w Godzinę W na cmentarz nie przyjdę

 Na cmentarz chodzę od wczesnego dzieciństwa. Najpierw zabierała mnie tam babcia. Wtedy, w latach 70. XX w., pod pomnik Gloria Victis chodzono z potrzeby serca. Z szacunku dla tych, którzy zginęli w powstaniu i polegli. Z szacunku dla przyjaciół i członków rodzin tych, którzy zginęli. Godzina W na Powązkach wojskowych była świętem warszawiaków. Pewnie smutnym, choć mnie akurat myśl o bohaterstwie powstańców, którzy porwali się walczyć z okupantem, napawała dumą.

Ale w tym roku 1 sierpnia w Godzinę W na cmentarz nie przyjdę. Przyjdę wieczorem, gdy nie będzie tam już krzykaczy, polityków celebrytów, którzy przychodzą tylko po to, by zebrać oklaski. Przyjdę, gdy pozostaną już tylko powstańcy i warszawiacy odwiedzający cmentarz z wewnętrznej potrzeby.
Nie stanę o 17 pod pomnikiem Gloria Victis, bo nie chcę po raz kolejny być świadkiem żenujących buczeń zwolenników PiS, słuchaczy Radia Maryja, narodowców, wrogów obecnie rządzących – jednym słowem tych wszystkich, którzy mylą uroczystości z wiecem partyjnym, a rocznicę powstania odkryli dla siebie kilka lat temu.

wtorek, 30 lipca 2013

Klub Polski w Ashfield: Czy będzie dialog?

Otwarcie restauracji "Kameralna" w Klubie Polskim
w Ashfield w marcu 2012. Fot. B.Filip (archiwum BP)
Pod petycją do zarządu Klubu Polskiego w Ashfield wyrażajacą solidarność z twórcami restauracji "Kameralna" i protestem przeciwko traktowaniu bez szacunku  ludzi uczciwie pracujących  oraz słowami zapokojenia losami klubu, który ma służyć calej społeczności polskiej w Sydney,  podpisało się już 200 osób.

Konflikt jaki powstał w ostatnich dniach w tamtejszym klubie bardzo zaniepokoił Polonię sydnejską. Inicjatywy młodych członków klubu nie zostały wysłuchane, właściciele prowadzonej tam z powodzeniem  od ub. roku restauracji dostają wymowienie, a członkowie stajacy w ich obronie są zawieszani w prawach im przysługującym. Wszystko jednak wskazuje na to, że na szczęście przeważa wola dialogu.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Jarosław Gowin konserwatywnym wolnorynkowcem?

Spór Leszek Balcerowicz - Jacek Rostowski nie jest sporem personalnym, lecz ideowym: wolny rynek kontra socjalizm. W tej sprawie niestety Rostowski to socjalizm – mówi w rozmowie z Marcinem Dzierżanowskim dla tygodnika "Wprost" Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości i kandydat na szefa PO.

Polityk PO ubiegający się o fotel szefa partii ostro krytykuje ostatnie posunięcia ekonomiczne rządu. - Nazywajmy rzeczy po imieniu: rząd nie chce zawieszenia, lecz zniesienia progów ostrożnościowych. Podobnie jak nie proponuje reformy OFE, lecz ich rozłożoną w czasie ich likwidację - wyjaśnia Gowin. Były minister sprawiedliwości podkreśla, że w trakcie ubiegłotygodniowych głosowań w sprawie nowelizacji ustawy o finansach publicznych nie głosował zgodnie z wolą kierownictwa klubu w imię lojalności wobec partii*. - Nie mogę popierać propozycji ministra Rostowskiego, które uważam za szkodliwe dla gospodarki. Za takimi rozwiązaniami nigdy nie podniosę ręki. Dla mnie suwerenem jest naród, a nie kierownictwo partii - dodaje.

niedziela, 28 lipca 2013

Trzy miliony na plaży Copacabana z Franciszkiem

Młodzi katolicy ze 180 krajów na plaży Copacabana.
 Fot. F.Frazao (Wikimedia)
 
Nawet trzy mi­lio­ny mło­dych ludzi wzię­ło udział w noc­nym czu­wa­niu z pa­pie­żem na słynnej plaży Co­pa­ca­ba­na w Rio de Ja­ne­iro. Pod­czas wspól­ne­go czu­wa­nia  papież Fran­ci­szek za­ape­lo­wał do nich, aby za­an­ga­żo­wa­li się w zmia­nę świa­ta.
 
Dziś za­koń­czy się po­dróż Fran­cisz­ka do Bra­zy­lii; 28. Świa­to­we Dni Mło­dzie­ży za­mknie msza pro­wa­dzo­na przez pa­pie­ża. Ocze­ku­je się, że rów­nież w tej uro­czy­sto­ści weź­mie udział około 3 mln osób. Papież ogłosi też gdzie odbędą się nastepne Światowe Dni Młodzieży. Media spekulują, że w Polsce w Krakowie.

Ratujmy Polski Klub w Ashfield. Polonia bije na alarm

Sprawa decyzji zamknięcia restauracji „Kameralna” przez zarząd Klubu Polskiego w Ashfield bulwersuje sydnejską Polonię. Ludzie, ktorzy stworzyli lokal będący jedynym przyciągającym gości punktem tego klubu, dostają wymówienie. Dodatkowo ci, którzy stają w ich obronie zostają zawieszani lub wręcz wykreślani z listy członków klubu.

O sytuacji w Polskim Klubie w Ashfield mówią dla Bumeranga Polskiego jego członkowie, goście i będacy aktualnie z wymowieniem twórcy restauracji „Kameralna”: Jacek i Sylwia Gnychowie.
BumerangMedia YT Channel:


Generalnie większość Polonii sydnejskiej szerokim łukiem omija klub w Ashfield nie chcąc ogladać na wpół zdewastowanego i  niewyremontowanego od wielu lat po pożarze budynku, z zupełnie nie zachęcającym do odwiedzin wnetrzem. Nie chcą patrzeć i wstydzić się ruiny, majacej nazywać się   centrum kultury polskiej. Tylko najbardziej optymistyczni  wierzą że coś się wreszcie tam zmieni.