Od piątkowego wieczora trwa chaos przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Ma on związek z informacją o odsunięciu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy od czynności zawodowych przez sedzię Annę Korwin-Piotrowską. Na teren Sądu Konstytucyjnego weszły zmilitaryzowane oddziały policji.
Po doniesieniach o wkroczeniu policji na teren gmachu TK i odsunięciu Bogdana Święczkowskiego, prezydent podjął nagłą decyzję o przerwaniu podróży zagranicznej. Prezydent leciał z oficjalną wizytą roboczą do Senegalu (związaną z IV Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi Młodzieży w Dakarze).
Zaraz po powrocie prezydent udał się na spotkanie z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Dołączył do nich także odsunięty prezes TK Bogdan Święczkowski. Obaj uznali działania sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej oraz rządu za nielegalne.
Przed godziną 1:00 w nocy prezydent, w asyście funkcjonariuszy SOP i w towarzystwie polityków opozycji, osobiście pojawił się w budynku Trybunału Konstytucyjnego. Wewnątrz gmachu doszło do ostrej i chaotycznej konfrontacji słownej oraz fizycznych przepychanek pomiędzy prezydentem a sędzią Anną Korwin-Piotrowską, która zabarykadowała się w części pomieszczeń i odmawiała wydania kluczy. W trakcie tych wydarzeń uszkodzeniu uległ garnitur prezydenta.
Około godziny 5:00 rano szef Gabinetu Prezydenta, Paweł Szefernaker, odczytał przed budynkiem oficjalne oświadczenie głowy państwa. Prezydent potępił w nim działania policji, nazwał sytuację „siłowym przejęciem organu konstytucyjnego” i ogłosił zwołanie pilnych konsultacji parlamentarnych w Pałacu Prezydenckim na sobotę.
Na konsultacje stawili się wszyscy przedstawiciele ugrupowań parlamentarnych z wyjątkiem PO i Lewicy, którzy odmówili rozmowy z prezydentem. Celem prowadzonych przez prezydenta rozmów jest próba doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej w kraju.
cdn
