polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

niedziela, 7 maja 2017

"Marsz wolności" czyli dajcie nam znowu władzę!

 Politycy PO na czele "Marszu Wolności" Fot. Twitter
Warszawa widziała już wiele różnych marszów, pochodów, masówek, demonstracji i innego rodzaju zgromadzeń ukierunkowanych w wymiarze wyrazu ideologicznego. O wczorajszym marszu wolności, można powiedzieć wiele pozytywnego – to autentyczne zgrupowanie emocji i uczuć bardzo dużej ilości ludzi.

Z pewnością około 50 tyś., obywateli w jednym czasie i w jednym miejscu zademonstrowało wspólnie. Nie da się zrozumieć niektórych komunikatów Policji, mówiących o 9 tyś., Ratusz mówił o 70 tyś., osób na Placu Bankowym. Już sama ta rozbieżność pokazuje, że coś mocno było nie tak – i to w wielu sprawach. Warto dodać, że organizatorzy ogłaszali na marszu, że zgromadziło się około 100 tyś., ludzi. To naprawdę dziwna sprawa, bo istnieją zweryfikowane modele matematyczne i specjalne oprogramowanie – pozwalające za pomocą kilku kamer, policzyć względnie dokładnie ilu było ludzi. Za nieco większe pieniądze, można nawet identyfikować uczestników. Dlaczego to u nas nie działa?

Prof. Raźny: Czy Francja musi przegrać?

W programie politycznym globalistów, karmionych ideami pochodzącymi nie tylko z osławionej CFR (Council of Foreign Relations), ale również związanych z nią wielu innych amerykańskich think-tanków – przedstawicieli światowej finansjery, atlantystów i ponadnarodowych korporacjonistów – nie ma miejsca na silną, opartą na swej tradycji, suwerenną   Francję, do której dąży Marine Le Pen.  W ich polityce globalnego dominowania taka silna Francja oznaczałaby nie tylko zmianę status quo, ale również  początek niebezpiecznego trendu w Unii Europejskiej – antyglobalnego. Trendu otwierającego epokę suwerenności i państw narodowych.

Główne cele  polityczne i zarazem cywilizacyjne w programie M. Le Pen sprowadzają się bowiem do tych dwóch ostatnich idei i słów-kluczy, zanegowanych przez neoliberalizm i posthumanizm globalizmu. Dlatego jego wyznawcy błyskawiczne wykreowali z pomocą mediów, a nade wszystko ich propagandowych technologii, Manuela Macrona  jako przeciwnika liderki Frontu Narodowego w walce o fotel prezydencki. Macron – człowiek znikąd i bez właściwości, pozbawiony własnego zaplecza politycznego efemeryczny minister rządu F. Hollanda, prywatnie mąż starszej od niego o 25 lat nauczycielki –  z przypisywaną mu homoseksualną orientacją – okazał się idealnym typem na quasi-pozasystemowego kandydata na prezydenta Francji. Takiego prezydenta, który nie tylko zaakceptuje status quo Unii Europejskiej i sprawowany nad nią – kontrolowany przez USA – dyktat Niemiec, ale jednocześnie prezydenta  reprezentującym układ elit, odciętych od zubożałego społeczeństwa francuskiego.

sobota, 6 maja 2017

Wicemarszałek Koc: Polonia potrzebuje naszej obecności

Wicemarszałek Senatu RP Maria Koc. Fot. Senat RP
Wicemarszałek Senatu Maria Koc  wspólnie z senator Grażyną Sztark  odbyły niedawno wizytę w Kamieńcu Podolskim na Ukrainie z okazji   uroczystości odsłonięcia tablicy w kościele dominikanów dla upamiętnienia Henryka Sienkiewicza, który w "Panu Wołodyjowskim" rozsławił to miasto. Prezentujemy rozmowę z wicemarszałek Koc, w której polska parlamentarzystka opowiada, jak  Polacy organizują sobie życie i niwelują otaczające ich problemy  nie tylko na Ukrainie ale także na Litwie i na Białorusi. Mówi też o roli Senatu i Polonijnej Rady Konsultacyjnej w rozwiazywaniu tego, co naprawdę potrzebne jest Polonii rozsianej na całym świecie.

- Jaki był cel niedawnej wizyty pani marszałek na Ukrainie?

- Celem tej wizyty, którą odbyłam wspólnie z senator Grażyną Sztark, był udział w uroczystości upamiętnienia Henryka Sienkiewicza w Kamieńcu Podolskim.  Odsłonięcie tablicy na kościele dominikanów, obecnie paulinów,  to pierwsze takie upamiętnienie w mieście, które wielki pisarz rozsławił w „Panu Wołodyjowskim”. Ceremonia miała się odbyć w listopadzie ubr. w ramach obchodów Roku Sienkiewiczowskiego, ale śnieżyca uniemożliwiła nam dotarcie do Kamieńca. W tym roku i czas i aura sprzyjały. W uroczystości uczestniczyli licznie nasi rodacy z Podola, mer miasta Michail Simaszkiewicz, księża, bardzo dużo gości i młodzieży.

Niewygodna Konstytucja RP

Egzemplarz Konstytucji RP umieszczony w gmachu Sejmu
a podpisany przez Bronisława Komorowskiego i Jarosława
 Kaczyńskiego, kandydatów na urząd Prezydenta RP,
 w dniu 2 lipca 2010 r. podczas telewizyjnej debaty
 prezydenckiej, i przekazany Wielkiej Orkiestrze Świątecznej
 Pomocy. Nabyty przez Kluczyk Holding S.A. na licytacji
w dniu 15 lipca 2010 r.  prowadzonej w ramach akcji
"Stop powodziom". Zgodnie z wolą WOSP, firmy Kulczyk
Holding oraz słuchaczy Programu I Polskiego Radia
został przekazany Marszałkowi Sejmu RP jako świadectwo
demokratycznych przemian, które zaszły w Polsce.
Fot. A.Grycuk (Wikimedia -cc)
Wypada zgodzić się z obecnym naczelnikiem Narodu urzędującym z ul. Nowogrodzkiej 84/86 w Warszawie, że polska konstytucja, pisana od 1992 do 1997 - jak sądzę - „kontra Wałęsa”, w czasach różowej post-socrealistycznej rzeczywistości i hurra-optymistycznych nadziei, jest rzeczywiście ułomna, choć prezes sprytnie nie precyzuje jej głównych mankamentów.

 
Być może chciałby w Polsce systemu prezydenckiego, a być może kanclerskiego. Wątpię, aby był zwolennikiem monarchii lub szwajcarskiego federacjonizmu. Obecna struktura władzy w RP jest mieszanką, czyli kuriozum niespotykanym na tzw. Zachodzie, do którego obecnie należymy  (*).

A może prezesa uwiera w Konstytucji Art. 216, ustęp 5. określający maksymalną wysokość długu publicznego, tj. 60% produktu krajowego brutto (PKB)? 

Co zaczyna być istotne, gdyż zadłużenie Polski właśnie przekroczyło 1 bilion zł, a więc 52% produktu narodowego brutto, czyli niebezpiecznie blisko granicy uniemożliwiającej przejście na euro, gdyby tego zechciano. Jest to mniej-więcej tyle, ile trzyletni budżet państwa. A permanentny roczny deficyt fluktuuje na poziomie 60 mld zł rocznie i raczej wzrośnie, gdyż zapowiedziano "odzyskanie majątku narodowego”, czyli nacjonalizację (zwaną patriotycznie repolonizacją), zwłaszcza mediów - czyli sektora notorycznie deficytowego i podtrzymywanego na kroplówce  reklam i samopromocji obrzydliwych przemysłowców, „badylarzy” i handlarzy. 

piątek, 5 maja 2017

Konsultacje polityczne ministra Waszczykowskiego w Canberze

Spotkanie szefów dyplomacji Polski i Australii  Witolda
Waszczykowskiego i Julii Bishop w Canberze, 2 maja.
 Fot. M.Jasiulewicz/MSZ
Możliwościom rozwoju współpracy między Polską a Australią, a także kwestiom bezpieczeństwa regionalnego, w tym sytuacji na Ukrainie, Półwyspie Koreańskim i w Syrii poświęcone było spotkanie ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego z szefową australijskiej dyplomacji Julie Bishop w stolicy Australii.

Ważnym tematem rozmów była również współpraca na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Minister podziękował stronie australijskiej za poparcie udzielone Polsce w jej staraniach o uzyskanie niestałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Ministrowie omówili ponadto perspektywy poszerzenia programu „Zwiedzaj i pracuj”, który cieszy się dużym zainteresowaniem polskich studentów. – Polska społeczność wniosła ogromny wkład w rozwój ‎Australii i jesteśmy za to bardzo wdzięczni – podkreśliła minister Julie Bishop.