polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były polityk partii Janusza Palikota Łukasz Gibała zdecydowanie wygral drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Według Ipsos zdobył 61 proc. głosów. Jego rywalka, senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska, uzyskała 39 proc. głosów. Gibała obejmie urząd po odwołanym w referendum Aleksandrze Miszalskim. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

sobota, 4 sierpnia 2012

Canberra przeciwna powstaniu bazy USA w WA


Garden Island, Naval Base HMAS Stirling, Western Australia.
Fot. G. .Bowland

Rząd Australii jest przeciwny powstaniu na swoim terytorium bazy wojskowej USA dla amerykańskich okrętów wojennych. Przeniesienie flotylli z bazy w USA na zachodnie wybrzeże Australii zaproponował związany z Pentagonem amerykański instytut badawczy.

Australijski minister obrony Stephen Smith powiedział w czwartek, że rozmowy o zwiększonym dostępie marynarki USA do australijskiej bazy HMAS Stirling na południe od Perth są w toku, zastrzegł jednak, że placówka "nigdy nie stanie się amerykańską bazą".

"Od początku rozmów nie było cienia wątpliwości - nie mamy w Australii baz USA i nie widzimy potrzeby ich istnienia" - powiedział Smith w telewizji  ABC.  
Propozycję alokacji stacjonującej w bazie na wschodnim wybrzeżu USA morskiej grupy uderzeniowej do Australii zawiera raport Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. Jak podkreślił Smith, rząd USA nie poparł oficjalnie propozycji instytutu.

piątek, 3 sierpnia 2012

Całopalenie

Im wię­cej wiemy o Powsta­niu, tym trud­niej  jest bro­nić decy­zji o jego wybuchu.

Kolejna rocz­nica Powsta­nia War­szaw­skiego. Już 68 lat minęło od czasu, kiedy sto­lica, zwana Pary­żem Pół­nocy, legła w gru­zach. Kolejna rocz­nica wspo­mi­na­nia pole­głego poko­le­nia pol­skiej inte­li­gen­cji, któ­rego tak bar­dzo zabra­kło przez następne 45 lat.
Im wię­cej lat mija od upal­nego lata 1944 roku, im wię­cej wiemy o kuli­sach pod­ję­cia decy­zji o roz­po­czę­ciu Powsta­nia, im wię­cej się czyta mate­ria­łów, świa­dectw, tym trud­niej bro­nić jest decy­zji o jego wybu­chu. Tym, któ­rzy to robią, pozo­stają już wła­ści­wie tylko argu­menty o hono­rze Pola­ków i o tym, że Powsta­nie i tak by wybu­chło, ponie­waż ciśnie­nie spo­łeczne, mło­dych AK-owców, było ogromne.
Na dru­giej szali jest śmierć 18 tysięcy samych powstań­ców, 150 tysięcy ofiar cywil­nych, roz­strze­la­nych i spa­lo­nych przez Niem­ców, co sta­no­wiło pra­wie 1/3 wszyst­kich wymor­do­wa­nych miesz­kań­ców War­szawy w trak­cie II wojny. I totalna destruk­cja mia­sta. Znisz­czono 85 proc. powierzchni mia­sta, w tym całą jego lewą stronę. Przede wszyst­kim jed­nak prze­trą­cono mia­stu jego inte­li­gencki kręgosłup.

Teatr Prób: Wiersze ocalają to, co podeptane


Stefan Mrowiński. Fot. Zbigniew Slifierz
 Ciepłe spotkanie w chłodne popołudnie
Na zaproszenie Polskiego Klubu w Albion 7 lipca Teatr Prób „Miniatura” im. Jerzego Szaniawskiego w Melbourne spotkał się ze słuchaczami w sali kameralnej klubu na popołudniu poświęconym twórczości ks. Jana Twardowskiego.
Spotkanie prowadził reżyser i kierownik artystyczny teatru Stefan Mrowiński. W pierwszej części spotkania wspólnie wysłuchaliśmy z dyskietki nagranego przez Teatr słuchowiska p.t. „Tylko miłość się liczy”. Następnie wystąpili aktorzy teatru - Maria Bukowska, Stanisław Jakubicki, Jolanta Supel, prezentując wybrane przez siebie fragmenty prozy poetyckiej i wiersze autorstwa ks. Jana. Ta formuła -połączenie przygotowanego już wcześniej materiału i żywego słowa w atmosferze kameralnego, nieformalnego spotkania z publicznością - bardzo pięknie się sprawdziła. Podobała się widzom.
Nadzwyczajna publiczność, którą stanowili ludzie prawdziwie zainteresowani kulturą, stworzyła bardzo serdeczną atmosferę. Widać było, że czują potrzebę obcowania z poezją. W kompletnej ciszy i skupieniu wysłuchali programu.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Zakłócone obchody rocznicy Powstania Warszawskiego

Na Kopcu Powstania Warszawskiego
 zapłonął 1 sierpnia., w 68. rocznicę wybuchu
Powstania Warszawskiego, Ogień Pamięci.
(Fot. PAP/Paweł Supernak)
 "Raz sierpem, raz młotem w  czerwoną hołotę" oraz "Precz z komuną"  - skandowała grupa mlodych ludzi (kibiców Legii i działaczy ONR) podczas uroczystości zapalenia ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego na Mokotowie.
- Serce boli, dlaczego wydajecie takie okrzyki? Przeproście - mówił gen. Zbigniew Ścibor-Rylski "Motyl", prezes Związku Powstańców Warszawskich do  skandującego  tłumu. Bronił też wygwizdanej Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. - Mówicie chwała bohaterom, a Ci bohaterowie płaczą, gdy słyszą wasze słowa. Jeżeli nie przeprosicie nie przyjdę tu - zakończył emocjonalną przemowę sędziwy generał.

Na kopcu przy ul. Bartyckiej w Warszawie  zgromadziło się kilka tysięcy osób. W zapaleniu ognia udział wzięli reprezentanci parlamentu, przedstawiciele władz miasta m.in. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, przewodnicząca Rady Miasta Ewa Malinowska-Grupińska, samorządowcy, duchowni i harcerze.
Przebieg uroczystości zakłóciły okrzyki części zgromadzonych: "Precz z komuną"; "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Wygwizdano prezydent Warszawy.

Lekcje Ameryki - Mitt i Madonna



Mówi się, że Ame­ry­ka­nie nic nie wie­dzą o Pol­sce, ale z mojego oglą­da­nia rela­cji TVN24 o wizy­cie Mitta wynika rów­nież, że Polacy nie­wiele wie­dzą o Ame­ryce. Kilku komen­ta­to­rów – poli­to­lo­gów powtó­rzyło, jeden z dru­gim, że Mitt Rom­ney wygło­sił powierz­chow­nie chwa­lące Pol­skę prze­mó­wie­nie, ale żad­nego z nich nie zapy­tano, kim jest Mitt Romney.
Przez lubią­cego uni­kać kło­po­tli­wych pytań Mitta – Pol­ska, ten naj­więk­szy przy­ja­ciel i sojusz­nik Ame­ryki, ten wzór do naśla­do­wa­nia dla świata, kraj znany że swo­jego dzien­ni­kar­stwa “od środka”, stra­cił oka­zję dowie­dze­nia się o jed­nej z naj­więk­szych kon­fron­ta­cji poli­tycz­nych w histo­rii ame­ry­kań­skich wybo­rów pre­zy­denc­kich. W War­sza­wie ame­ry­kań­ski dzien­ni­karz zapy­tał Rom­neya czy ma zamiar ujaw­nić swoje zezna­nia podat­kowe, na co nie otrzy­mał odpo­wie­dzi. Gdyby któ­ryś z pol­skich dzien­ni­ka­rzy cho­ciaż tro­chę przy­go­to­wał się do tej roboty, wyja­śniłby pol­skim widzom, że jest to pyta­nie nur­tu­jące miliony Ame­ry­ka­nów i jak to jest, gdy do wybo­rów staje miliar­der, który całe ży­cie zaj­mo­wał się pomna­ża­niem swo­jego majątku.