polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 19 lutego doszło do faktycznego rozpadu partii Polska 2050 Szymona Hołowni. Ugrupowanie to, będące dotąd częścią koalicji rządzącej, straciło znaczną liczbę parlamentarzystów. Grupa 19 parlamentarzystów (posłów i senatorów) ogłosiła odejście z Polski 2050 i powołanie nowego klubu o nazwie Centrum. * * * AUSTRALIA: Premier Anthony Albanese zadeklarował wsparcie dla brytyjskiego rządu w kwestii usunięcia byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji do tronu. Australia jest pierwszym krajem Commonwealthu, który oficjalnie poparł ten krok. * * * SWIAT: Sytuacja na linii USA–Iran jest obecnie bardzo napięta, a doniesienia medialne z ostatnich dni wskazują na realną groźbę amerykańskiego ataku zbrojnego na Iran. Pentagon postawił swoje siły w stan gotowości. W regionie Bliskiego Wschodu trwa największa koncentracja sił powietrznych od 2003 roku, a na miejsce zmierzają grupy uderzeniowe lotniskowców, m.in. USS Gerald R. Ford oraz USS Abraham Lincoln. * „El Mencho”, lider potężnego kartelu narkotykowego w Meksyku został zlikwidowany. Śmierć lidera wywołała natychmiastowy odwet kartelu. W całym Meksyku (w około 20 stanach) doszło do blokad dróg, podpaleń pojazdów i ataków na służby, w których zginęły dziesiątki osób, w tym cywile i funkcjonariusze Gwardii Narodowej.
POLONIA INFO:

piątek, 5 maja 2023

Obalenie mitu wielkości króla

Zbliżająca się koronacja króla Karola III to idealny czas dla Australii i Nowej Zelandii na podsumowanie brytyjskiej monarchii i jej roli w życiu narodowym – w tym pewnych mitów na temat tego, co może oznaczać republika.

W szczególności istnieje powszechne założenie, że oba narody muszą pozostać monarchiami, aby zachować członkostwo we Wspólnocie Narodów. Może to brzmieć logicznie, ale jest całkowicie błędne.

Nie ma ku temu podstaw ani w regulaminie Wspólnoty (Commonwealth), ani w praktyce jej członków. Australia mogłaby porzucić monarchię i pozostać w klubie, podobnie jak Nowa Zelandia, niezależnie od tego, czy jej głową państwa jest król, czy Kiwi.

Jednak ten osobliwy mit utrzymuje się w kraju i za granicą. Studenci często mnie o to pytają, kiedy uczę struktury rządu. A właśnie w tym tygodniu francuska stacja telewizyjna zinterpretowała opinię premiera Nowej Zelandii, że jego kraj pewnego dnia idealnie stałby się republiką, co oznacza, że ​​chciałby, aby opuściła ona Wspólnotę Narodów.

Co oznacza „Wspólnota Narodów”?

Sugestia, że ​​oderwanie się od Wspólnoty byłoby prekursorem lub konsekwencją republiki, opiera się na błędnej przesłance, która łączy dwie zupełnie odrębne rzeczy: sposób, w jaki wybieramy głowę państwa i nasze członkostwo we Wspólnocie.

Równie sensowne byłoby pytanie, czy Australia lub Nowa Zelandia powinny opuścić Międzynarodową Radę Krykieta i stać się republiką.

monarcha  spotyka sie z republikaninem: król Karol III
przyjmuje premiera Australii Anthony'ego Albanese
w Pałacu Buckingham 2 maja.

Zamieszanie może wynikać z faktu, że 15 krajów, które nadal mają brytyjskiego suwerena jako głowę państwa, jest znanych jako „Królestwa Wspólnoty Narodów”.

Z drugiej strony to, co zwykle nazywamy Wspólnotą Narodów, jest organizacją założoną w 1926 r. jako Brytyjska Wspólnota Narodów. Jest to organ, którego członkostwo określa rywalizujące narody Igrzysk Wspólnoty Narodów , najważniejszego aspektu pracy Wspólnoty.

Król Karol III jest głową państwa 15 królestw Wspólnoty Narodów i szefem międzynarodowej organizacji rządowej, jaką jest Wspólnota Narodów. Wspólnota liczy 56 członków, ale tylko 15 z nich nadal ma króla jako głowę państwa.

Dołączenie do klubu Commonwealth

Szczerze mówiąc, zamieszanie wokół tego, kto stoi na czele Wspólnoty Narodów, nie jest niczym nowym. Ankieta przeprowadzona w 2010 roku przez Royal Commonwealth Society wykazała, że ​​​​spośród respondentów w siedmiu krajach tylko połowa wiedziała, że ​​ówczesna królowa była głową Wspólnoty Narodów.

Jedna czwarta Jamajczyków uważała, że ​​organizacją kieruje ówczesny prezydent USA Barack Obama. Jeden na dziesięciu Hindusów i mieszkańców RPA uważał, że jest prowadzony przez byłego sekretarza generalnego ONZ, Kofiego Annana.

Biorąc pod uwagę nakładające się role przywódcze króla i różne użycie tego słowa w kontekście Królestw Wspólnoty Narodów i Wspólnoty Narodów, te szerokie nieporozumienia są być może zrozumiałe. W rzeczywistości to właśnie ta niejednoznaczność pozwoliła na rozwój inkluzywnej Rzeczypospolitej w powojennych latach dekolonizacji.

Jakkolwiek powstało zamieszanie, jest ono również bardzo proste do naprawienia. Commonwealth złagodził swoje zasady członkowskie dotyczące republik, kiedy Indie stały się jednym w 1950 roku.

Według Philipa Murphy'ego , historyka i byłego dyrektora Institute of Commonwealth Studies, decyzja ta była oparta na błędnym przekonaniu, że ogromna armia Indii zapewni Wielkiej Brytanii status mocarstwa w powojennym świecie.

Od tego momentu Rzeczpospolita Narodów nie składała się już tylko z członków, którzy przyznawali się do zwierzchnictwa jednego władcy. Aby zmiana była przyjemna, potrzebny był kawałek konceptualnej szykany. Każde państwo nie potrzebowało króla, ale król miał być głową organizacji złożonej z równych sobie członków.

Monarchia opcjonalna

Od tego czasu liczba członków Wspólnoty Narodów stale rosła do 56, które mamy dzisiaj.

Już w 1995 roku członkostwo zostało rozszerzone na kraje niezwiązane z byłym Imperium Brytyjskim. Przy wsparciu Nelsona Mandeli Mozambik został członkiem, dołączając do sześciu członków Wspólnoty Narodów, z którymi dzielił granicę.

Rwanda, była kolonia niemiecka, a następnie belgijska, dołączyła w 2009 roku . Stał się entuzjastycznym członkiem i był gospodarzem odbywającego się co dwa lata spotkania państw znanego jako CHOGM (Commonwealth Heads of Government Meeting). Krajami, które ostatnio przyjęły członkostwo we Wspólnocie Narodów, są byłe francuskie kolonie Togo i Gabon .

Zgodnie z własnymi zasadami Wspólnoty Narodów , członkostwo opiera się na wielu rzeczach, w tym na zaangażowaniu w procesy demokratyczne, prawa człowieka i dobre rządy. Bycie monarchią jest całkowicie opcjonalne.

Nowy król daje szansę na szerszą debatę na temat zalet monarchii. Ale zróbmy to, wiedząc, że na członkostwo we Wspólnocie Narodów nie ma wpływu kwestia, czy kraj jest republiką, czy nie.

Starszy wykładowca prawa na Uniwersytecie Canterbury (Christchurch)

The Converation




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy