polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odtajnił dane dotyczące polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy w latach 2022–2026. Decyzja ta była bezpośrednią odpowiedzią na medialne spekulacje. Łączna wartość ujawnionego wsparcia wyniosła około 16,45 mld zł, z czego zdecydowana większość (14,9 mld zł) przypadła na okres rządów PiS (lata 2022–2023). Odtajniona lista obejmuje szeroki asortyment ciężkiego sprzętu, lotnictwa oraz zaawansowanych systemów obrony przeciwlotniczej w tym pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot – kluczowy element obrony powietrznej zdolny do niszczenia rakiet balistycznych. * * * AUSTRALIA: Premier Indii Narendra Modi przebywał z oficjalną wizytą w Australii w dniach 8–10 lipca 2026 r. : Premierzy podpisali ważne porozumienia, w tym umowę dotyczącą eksportu australijskiego uranu do Indii. Omówiono także rozwój łańcuchów dostaw minerałów krytycznych oraz współpracę w zakresie technologii rolniczych i sztucznej inteligencji. W Melbourne odbyło się masowe spotkanie Modiego z indyjską społecznością, w którym uczestniczyło ponad 20 000 osób na Marvel Stadium. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump oficjalnie ogłosił zerwanie rozejmu i wznowienie działań wojennych z Iranem. Kluczowe oświadczenie padło podczas trwającego szczytu NATO w Ankarze. Trump jednoznacznie stwierdził: „Myślę, że to koniec. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego”, nazywając irańskie władze „kłamcami, oszustami i chorymi ludźmi”.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

sobota, 6 maja 2023

Mateusz Piskorski: To co najważniejsze

Na Marszu Pokoju w na Placu Zamkowym
przemawiał dr Mateusz Piskorski.
 Na najbardziej niebezpiecznych zakrętach historii pewne kwestie powinny schodzić na dalszy plan. Umiejętność określenia tego, co najważniejsze, zadecydować może czasem o naszej przyszłości, a wręcz o dalszym istnieniu.

Najważniejszy jest dziś sprzeciw wobec wciągania Polski do wojny i prób eskalowania zasięgu tragedii rozgrywającej się za naszą południowo-wschodnią granicą.

1-majowe wołanie o pokój

Dlatego nie sposób było przejść obojętnie obok inicjatywy Polskiego Ruchu Lewicowego i Polskiego Ruchu Antywojennego, by 1 maja przejść ulicami Warszawy w szeregach marszu antywojennego. Na marszu tym zebrali się po raz pierwszy od lat nie tylko aktywiści i znane, powtarzające się na różnych spotkaniach, te same twarze. Przyszli również ludzie polityką nieszczególnie do tej pory zainteresowani. Były całe rodziny. Zwykli Polacy, którzy najzwyczajniej w świecie obawiają się szaleństwa podżegaczy wojennych burzących nasz świat. Uczestnicy marszu „podżegali” do pokoju. Bo to on jest dziś wartością najwyższą.

Poziom mobilizacji i zainteresowania przerósł wszelkie oczekiwania. Przecież informację o wydarzeniu skrzętnie przemilczano w mediach głównego nurtu. Dowodzi to jednak wyłącznie tego, że żyjemy w różnych rzeczywistościach – tej kreowanej przez polskojęzyczne media manipulujące świadomością społeczną, i tej realnej – na ulicach i placach polskich miast, ale także w mediach społecznościowych.

Podziały na bok

W przemarszu ulicami Warszawy uczestniczyli ludzie z bardzo różnych środowisk, często w wielu sprawach głoszących sprzeczne poglądy. Wszyscy oni wykazali jednak zrozumienie dla hierarchii problemów, właściwie zidentyfikowali największe zagrożenie. Potrafili wskazać niebezpieczeństwo dla nas wszystkich największe – eskalację konfliktu wojennego.

Ma to istotne znaczenie z dwóch przyczyn. Po pierwsze, mamy do czynienia z zagrożeniem o charakterze egzystencjalnym, które dotyczyć będzie wszystkich bez wyjątku, niezależnie od ich przynależności klasowej, środowiskowej czy politycznej. Przeciwstawianie się podżegaczom wojennym nie ma barw ideologicznych ani światopoglądowych. Wołanie o pokój to nie żadna działalność partyjna.

Po drugie, warszawski marsz antywojenny to przejaw konsolidacji kontrsystemu. Kontrsystem ów może i powinien mienić się różnymi barwami, powinno być w nim miejsce dla każdego, kto odrzuca system autorytarny i podległość ośrodkom atlantyckim. W sytuacji obumierania debaty publicznej w ramach systemu i głównego nurtu, cenzury i politycznej poprawności, to właśnie kontrsystem ma szansę stać się przestrzenią autentycznego dialogu i faktycznej demokracji.

Animozje na potem

Niektórzy zwracali uwagę na różne, nie do końca wyjaśnione momenty w biografiach innych uczestników protestu. Pojawiła się retoryka w rodzaju „poszedłbym na ten marsz, gdyby nie było tam Kowalskiego albo Iksińskiego”. Tymczasem obecność na pochodzie nie powinna opierać się na ocenie tej czy innej postaci, środowiska czy organizacji. Kryterium jest tylko jedno: czy jesteś przeciwko wojnie, czy też ją – tak jak obecny system – popierasz. Jeśliby do udziału w marszu w wyniku jakiejś cudownej metamorfozy nawoływała „Gazeta Wyborcza” czy „Gazeta Polska”, TVP czy TVN – też należałoby na ten marsz pójść. Nawet jeśli ich metamorfoza byłaby przejściowa i koniunkturalna. 1-majowy protest odbył się bowiem w imię określonej (jak już ustaliliśmy, najważniejszej) sprawy, a nie w imię politycznego kapitału jakiegokolwiek środowiska czy osoby.

Osobiście byłem tam również po to, żeby po prostu spotkać się osobiście z Polakami, którzy już otworzyli oczy, którzy są gdzieś w orbicie kontrsystemu. Nie przepadam za zgromadzeniami publicznymi, ale sprawa jest zbyt ważna, by pozostać w domu.

Trzymajmy kciuki, by tego rodzaju marsze nie były potrzebne. Krzyczmy głośno o potrzebie opamiętania i rozumu. Może ktoś kiedyś nas usłyszy.

Mateusz Piskorski

Myśl Polska


Na ten sam temat: Potrzebujemy ogólnopolskiego ruchu sprzeciwu wobec wojny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy