polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Po kilkudziesięciogodzinnym zamknięciu nieba do Polski przyleciały samoloty z Dubaju i Omanu z Polakami wracającymi do kraju.Tysiące obywateli Polski wciąż zablokowane jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i innych państwach regionu. Wiele połączeń lotniczych pozostaje zawieszonych, a decyzje o wznowieniu ruchu uzależnione są od sytuacji bezpieczeństwa i ewentualnego otwarcia przestrzeni powietrznej. * Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawił propozycję "Polski SAFE 0%". Celem jest sfinansowanie 185 mld zł na wzmocnienie sił zbrojnych bez odsetek i bez zaciągania długu, jako suwerenna alternatywa dla unijnego, warunkowego programu SAFE, forsowanego przez rząd Donalda Tuska. * * * AUSTRALIA: Władze Australii oficjalnie poparły działania militarne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi. Trwa akcja sprowadzania obywateli Australii utkniętych na Bliskim Wschodzie z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej. Rząd zaplanował kolejne loty komercyjne, aby umożliwić powrót tysiącom osób przebywających m.in. w Dubaju. * * * SWIAT: Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie eskalowała po rozpoczętej 28 lutego 2026 r. wspólnej operacji USA i Izraela (nazywanej m.in. „Epic Fury” lub „dekapitacją”). W wyniku nalotów w Teheranie zginął Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.Nad kopułą Meczetu Jamkaran w prowincji Qom wzniesiono „czerwoną flagę”. To symbol zemsty za śmierć Chameneiego, W odwecie Iran przeprowadził zmasowany atak rakietowy na terytorium Izraela i bazy USA na Bliskim Wschodzie.
POLONIA INFO:

sobota, 25 kwietnia 2020

Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy

Pamiętacie Państwo obchody stulecia niepodległości. Rząd przez całe miesiące napinał się jaką to wielką fetę zorganizuje, ze aż wszystkim nam oczy zbieleją. Czego tam nie będzie? – parady, bale, cuda na kiju. Z tygodnia na tydzień obietnice stawały się coraz bardziej mgliste, aż w końcu na jakiś miesiąc przed 11 listopada okazało się, że nic nie jest przygotowane i jedyne co się da, to na szybko ukraść coroczny Marsz Niepodległości.
 
Jako jednak, że organizatorzy i uczestnicy rzeczonego marszu nie mieli ochoty robić za tło dla różnej maści oficjeli, najpierw przeszedł karłowaty marszyk rządowo-prezydencki a później wielotysięczny oddolny marsz. Sukces obchodów stulecia był tak wielki, że nawet TVP spuściła na niego litościwie zasłonę milczenia.


Przypominam o tym wydarzeniu nie dla pustej facecji ale dla wskazania pewnej prawidłowości. Otóż działanie ad hoc i prowizorka są typową metodyką postępowania obecnej władzy. Widać to po procesie legislacyjnym, przeprowadzanym w wariackim tempie z nocnymi głosowaniami i kuriozalnie krótkim vacatio legis. Słynne słowa “Ja bez żadnego trybu” wypowiedziane onegdaj przez Jarosława Kaczyńskiego, w pełni opisują istotę tego modelu rządzenia.
 
Nic więc dziwnego, że ludzie, którzy prawa i procedury ważą lekce, przyjęli taką a nie inną metodę organizacji wyborów prezydenckich. Uporządkujmy fakty. 27 marca pod pretekstem działań antykryzysowych zmieniono po raz pierwszy Kodeks Wyborczy umożliwiając głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i powyżej sześćdziesiątego roku życia. Majstrowanie przy ordynacji wyborczej na mniej niż pół roku przed wyborami jest złamaniem nie tylko prawa ale, co równie ważne, dobrego obyczaju. Jednak pal licho, gdyby skończyło się na tym moglibyśmy to złożyć na karb nadzwyczajnej sytuacji.
 
Jednak to był dopiero początek. Marcowe zmiany prędko zblakły wobec prawdziwej rewolucji, którą rząd i sejm zafundowały nam 6 kwietnia. Rządowa większość błyskawicznie procedowała i przegłosowała (choć nie bez trudności) „Poselski projekt ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r.”, który na nieco ponad miesiąc przed wyborami wprowadził powszechne głosowanie korespondencyjne. Obecnie ustawa ta podlega legislacji w zdominowanym przez opozycję senacie, co potrwa zapewne do 6 maja.
 
Z senackimi poprawkami ustawa trafi do sejmu gdzie będzie procedowana powtórnie, następnie trafi na biurko prezydenta. Znając praktykę te dwa ostatnie etapy nie zajmą zbyt wiele czasu, chyba, że po drodze PiS utarci sejmową większość, co jakkolwiek mało prawdopodobne, nie jest wykluczone. Nie zmienia to faktu, że obecnie ustawa nie obowiązuje. Nie przeszkadza to premierowi i rządowi zachowywać się jak gdyby było całkowicie odmiennie. Podejmują więc działania w oparciu o prawo, które jeszcze nie obowiązuje i być może nigdy nie będzie obowiązywać. W najlepsze drukowane są karty wyborcze a ostatnio Poczta Polska zwróciła się do samorządów o udostępnienie naszych danych osobowych. Jednym słowem: cyrk.
 
Dlaczego to takie istotne? Wyobrażacie sobie Państwo sytuację, że dostajecie mandat za przekroczenie prędkości na podstawie projektu ustawy? Albo, że odpowiadacie karnie za jakieś nowe przestępstwo określone w przygotowywanej dopiero nowelizacji KK? To byłaby kuriozalna, surrealistyczna i przerażająca rzeczywistość, bardziej przypominająca świat z „Procesu” Kawki niż cywilizowane państwo. Tymczasem to się dzieje już, tu i teraz, całkowicie realnie.
 
Obecni rządzący zdają się nie rozumieć, że praworządność jest ważna. Stanowi solidny fundament, na którym możemy wznosić gmach naszego państwa. Wytwarza dla nas czytelne reguły działania, dzięki którym czujemy się bezpieczni w relacjach z nieskoczenie potężniejszym od nas aparatem administracji. W tym znaczeniu praworządność jest strażnikiem naszej wolności.
 
Państwo budowane bez niej nie będzie tworem solidnym. Jego architektura nie będzie harmonijna i spójna. Nie będzie ono silne i trwałe. Bardziej niż okazały pałac będzie przypominało skleconą ad hoc szopę. Wypisz wymaluj: państwo z dykty i blachy. IV Rzeczpospolita marzeń Jarosława Kaczyńskiego.
 
Przemysław Piasta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy