polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Światem polskiej polityki i finansów wstrząsnęła ujawniona przez "Gazetę Wyborczą" afera Komisji Nadzoru Finansowego. Szef tej instytucji złożył właścicielowi Getin Noble Bank propozycję korupcyjną i zdradził mu, że państwo zamierza przejąć jego bank. PO wnioskuje do premiera, marszałka Senatu i szefa klubu PiS o wstrzymanie prac nad nowelą, do której wprowadzono przepis, że KNF może podjąć decyzję o przejęciu jednego banku przez inny - poinformował szef klubu PO Sławomir Neumann. * * * AUSTRALIA: W Nowej Południowej Walii na czas świąt zaostrzone zostaną przepisy drogowe. Kierowcy przyłapani na używaniu telefonu komórkowego podczas prowadzenia pojazdu, otrzymają 10 punktów karnych. Eksperci ostrzegają, że używanie telefonu jest jednym z największych problemów na drogach australijskich - większym nawet niż nadmierna prędkość i jazda po alkoholu.* * * SWIAT: Francuski rząd podał, że w sobotnich protestach "żółtych kamizelek" przeciwko wzrostowi podatków od paliwa rannych zostało 409 osób, w tym jedna poważnie. Jedna kobieta zginęła. Policja zatrzymała 282 osoby.
EVENTS INFO: Teatr Fantazja: The Trial of Dali - Playhouse, Kensington (Sydney), 23.11, godz. 19:30 * * * Pokaz filmu „Polscy misjonarze” w reż. Simona Targeta - Palace Chauvel Cinema, Paddington, 29.11, godz. 19:00 * * * Artur Gotz: Piosenki Kabaretu Starszych Panów - Sala Jan Pawla II w Marayong, 2.12, godz. 12:15; Klub Polski w Bankstown, 15.12, godz.18:00

środa, 7 lutego 2018

Polonia w Wiktorii odnawia polską Polanę w Healesville

Polana w Healesville, zwana również Polaną Harcerską... Któż z Polaków w Melbourne nie słyszał o tym miejscu. Nawet ci, którzy tam nigdy nie byli, wiedzieli co to jest. Także nasi rodacy z całej Wiktorii, a nawet z innych stanów.  Ci ostatni bardzo nam tej posiadłości zazdrościli. W żadnym innym stanie nic takiego nie istnieje. - pisze Elżbieta Romanowska z Melbourne i apeluje o pomoc w renowacji  tego polskiego miejsca.

Nikt poza nami nie miał takiego szczęścia, by w swojej społeczności znaleźć trzech podobnych ludzi jak Władysław Czarkowski, Adam Gruszka i Henryk Pieńkos, którzy w 1960 roku kupili koło Healesville grunty o powierzchni 11 akrów, w tym ok. 7 akrów lasu, z zamiarem założenia obozu dla polskiej młodzieży. Kilka lat później odsprzedali posiadłość, po kosztach zakupu, Związkowi Polaków w Melbourne.

Na terenie znajdują się domki zapewniające nocleg dla 78 osób, kuchnia z jadalnią, świetlica, łazienki oraz biuro i dom mieszkalny dla opiekuna obiektu. Wszystkie te budynki zostały postawione przez ochotników i w większości z ofiarowanych materiałów.

Przez wiele lat Polana co roku organizowała kolonie dla młodszych dzieci oraz obozy dla starszych, aby mogły nabierać biegłości w posługiwaniu się ojczystym językiem, a także aby poznawały polską kulturę i obyczaje. Był to ogromny sukces edukacyjno-wychowawczy, a zawarte przez uczestników przyjaźnie trwają do dzisiaj.


Polskie wakacje dla polonijnych dzieci. Wspaniała inicjatywa. Ale oczywiście utrzymanie takiej posiadłości kosztuje i Polana musi na siebie zarobić. Toteż obiekt jest wynajmowany na imprezy organizowane przez rozmaite organizacje, stowarzyszenia, kluby sportowe itp. a także osoby prywatne. Na szczęście chętnych nie brakuje.

Albo raczej nie brakowało. Albowiem po latach użytkowania infrastruktura wyraźnie wymaga poważnego remontu. A bez zapewnienia godziwego standardu nie ma co liczyć na klientów. W obecnym stanie wszystkie domki wymagają wymiany okien oraz wykładzin podłogowych, w większości ściany i sufity też są do wymiany. Że nie wspomnieć o normalnych naprawach, bo coś tam się urwało czy nie działa. No i teren, przepiękny naturalny las, też wymaga uporządkowania. Skąd wziąć na to pieniądze?

No więc zaczynamy akcję „Ratujmy Polanę”.

Tak jak na początku obóz został zbudowany przez ochotników z ofiarowanych materiałów, tak teraz chcemy przeprowadzić tą metodą remont. Oczywiście będziemy szukali wszelkich możliwych grantów i innych dotacji, ale aby je dostać musimy wykazać szerokie zainteresowanie obiektem wśród naszej społeczności, będące dowodem potrzeby jego istnienia. A cóż może lepiej służyć tej sprawie niż zastępy ochotników wykonujących prace porządkowe i remontowe. Czyli zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w pracach społecznych, po angielsku zwanych bardzo ładnie working bee. Niech każdy z nas zamieni się w pracowitą pszczółkę, a także przywiezie ze sobą rodzinę i przyjaciół. I jeśli ktoś posiada narzędzia, które jego zdaniem mogą być przydatne, niech je przywiezie, bo oczywiście na Polanie są takowe, ale tego nigdy za dużo.


 


Pierwszy roboczy weekend miał miejsce 20-21 stycznia i był ogromnym sukcesem. Wzięło w nim udział około 60 osób, plus gromadka dzieci i 6 psów. Tak, tak, grzeczne dzieci i posłuszne psy są na Polanie mile widziane. Oczywiście nie muszę mówić, że odpowiedzialność za ich zachowanie i bezpieczeństwo spada na rodziców/właścicieli.

Następna tura robót jest przewidziana na weekend 24-25 lutego. W planie drobne naprawy i prace porządkowe. Zapraszamy wszystkich chętnych. Kto nie może poświęcić 2 dni, niech przyjedzie tylko na sobotę lub niedzielę. Zapewniamy nocleg oraz pełne wyżywienie (pyszne, prawdziwe polskie jedzenie).  Oczywiście wszelkie wymagania dietetyczne będą uwzględnione, o ile organizatorzy zostaną o nich zawczasu powiadomieni. Jeśli idzie o spanie, to prosimy o przywiezienie prześcieradeł, poduszek oraz kołder czy koców bądź śpiworów.

Ze względów organizacyjnych, a przede wszystkim dla ustalenia ilości posiłków prosimy o wcześniejsze zgłaszanie zamiaru przybycia, dzwoniąc do pani Zofii Dublaszewskiej na numer 0432 375 168, lub przez e-mail: [email protected]

 I dla tych, którzy nie wiedzą, adres Polany jest:

360 Don Road
Healesville, VIC 3777
Melways Ref: 278 J7
Website:
www.polana.org.au

 
I jeszcze jedna sprawa. Polana potrzebuje pieniędzy. Stałe koszty utrzymania ośrodka wynoszą ponad 20 tys. dolarów rocznie. W obecnym stanie technicznym mogą być problemy z zarobieniem tej sumy. A gdzie koszty bieżące? No i remont generalny. Dlatego apelujemy do rodaków o datki. W każdej wysokości. Każdy grosz (a właściwie cent) się liczy.
 
Z góry dziękujemy. I do zobaczenia na Polanie 24 lutego, a jak nie to przy następnej okazji.

 
Tekst i zdjęcia: Elżbieta Romanowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja