polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

środa, 7 lutego 2018

Polonia w Wiktorii odnawia polską Polanę w Healesville

Polana w Healesville, zwana również Polaną Harcerską... Któż z Polaków w Melbourne nie słyszał o tym miejscu. Nawet ci, którzy tam nigdy nie byli, wiedzieli co to jest. Także nasi rodacy z całej Wiktorii, a nawet z innych stanów.  Ci ostatni bardzo nam tej posiadłości zazdrościli. W żadnym innym stanie nic takiego nie istnieje. - pisze Elżbieta Romanowska z Melbourne i apeluje o pomoc w renowacji  tego polskiego miejsca.

Nikt poza nami nie miał takiego szczęścia, by w swojej społeczności znaleźć trzech podobnych ludzi jak Władysław Czarkowski, Adam Gruszka i Henryk Pieńkos, którzy w 1960 roku kupili koło Healesville grunty o powierzchni 11 akrów, w tym ok. 7 akrów lasu, z zamiarem założenia obozu dla polskiej młodzieży. Kilka lat później odsprzedali posiadłość, po kosztach zakupu, Związkowi Polaków w Melbourne.

Na terenie znajdują się domki zapewniające nocleg dla 78 osób, kuchnia z jadalnią, świetlica, łazienki oraz biuro i dom mieszkalny dla opiekuna obiektu. Wszystkie te budynki zostały postawione przez ochotników i w większości z ofiarowanych materiałów.

Przez wiele lat Polana co roku organizowała kolonie dla młodszych dzieci oraz obozy dla starszych, aby mogły nabierać biegłości w posługiwaniu się ojczystym językiem, a także aby poznawały polską kulturę i obyczaje. Był to ogromny sukces edukacyjno-wychowawczy, a zawarte przez uczestników przyjaźnie trwają do dzisiaj.


Polskie wakacje dla polonijnych dzieci. Wspaniała inicjatywa. Ale oczywiście utrzymanie takiej posiadłości kosztuje i Polana musi na siebie zarobić. Toteż obiekt jest wynajmowany na imprezy organizowane przez rozmaite organizacje, stowarzyszenia, kluby sportowe itp. a także osoby prywatne. Na szczęście chętnych nie brakuje.

Albo raczej nie brakowało. Albowiem po latach użytkowania infrastruktura wyraźnie wymaga poważnego remontu. A bez zapewnienia godziwego standardu nie ma co liczyć na klientów. W obecnym stanie wszystkie domki wymagają wymiany okien oraz wykładzin podłogowych, w większości ściany i sufity też są do wymiany. Że nie wspomnieć o normalnych naprawach, bo coś tam się urwało czy nie działa. No i teren, przepiękny naturalny las, też wymaga uporządkowania. Skąd wziąć na to pieniądze?

No więc zaczynamy akcję „Ratujmy Polanę”.

Tak jak na początku obóz został zbudowany przez ochotników z ofiarowanych materiałów, tak teraz chcemy przeprowadzić tą metodą remont. Oczywiście będziemy szukali wszelkich możliwych grantów i innych dotacji, ale aby je dostać musimy wykazać szerokie zainteresowanie obiektem wśród naszej społeczności, będące dowodem potrzeby jego istnienia. A cóż może lepiej służyć tej sprawie niż zastępy ochotników wykonujących prace porządkowe i remontowe. Czyli zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w pracach społecznych, po angielsku zwanych bardzo ładnie working bee. Niech każdy z nas zamieni się w pracowitą pszczółkę, a także przywiezie ze sobą rodzinę i przyjaciół. I jeśli ktoś posiada narzędzia, które jego zdaniem mogą być przydatne, niech je przywiezie, bo oczywiście na Polanie są takowe, ale tego nigdy za dużo.


 


Pierwszy roboczy weekend miał miejsce 20-21 stycznia i był ogromnym sukcesem. Wzięło w nim udział około 60 osób, plus gromadka dzieci i 6 psów. Tak, tak, grzeczne dzieci i posłuszne psy są na Polanie mile widziane. Oczywiście nie muszę mówić, że odpowiedzialność za ich zachowanie i bezpieczeństwo spada na rodziców/właścicieli.

Następna tura robót jest przewidziana na weekend 24-25 lutego. W planie drobne naprawy i prace porządkowe. Zapraszamy wszystkich chętnych. Kto nie może poświęcić 2 dni, niech przyjedzie tylko na sobotę lub niedzielę. Zapewniamy nocleg oraz pełne wyżywienie (pyszne, prawdziwe polskie jedzenie).  Oczywiście wszelkie wymagania dietetyczne będą uwzględnione, o ile organizatorzy zostaną o nich zawczasu powiadomieni. Jeśli idzie o spanie, to prosimy o przywiezienie prześcieradeł, poduszek oraz kołder czy koców bądź śpiworów.

Ze względów organizacyjnych, a przede wszystkim dla ustalenia ilości posiłków prosimy o wcześniejsze zgłaszanie zamiaru przybycia, dzwoniąc do pani Zofii Dublaszewskiej na numer 0432 375 168, lub przez e-mail: [email protected]

 I dla tych, którzy nie wiedzą, adres Polany jest:

360 Don Road
Healesville, VIC 3777
Melways Ref: 278 J7
Website:
www.polana.org.au

 
I jeszcze jedna sprawa. Polana potrzebuje pieniędzy. Stałe koszty utrzymania ośrodka wynoszą ponad 20 tys. dolarów rocznie. W obecnym stanie technicznym mogą być problemy z zarobieniem tej sumy. A gdzie koszty bieżące? No i remont generalny. Dlatego apelujemy do rodaków o datki. W każdej wysokości. Każdy grosz (a właściwie cent) się liczy.
 
Z góry dziękujemy. I do zobaczenia na Polanie 24 lutego, a jak nie to przy następnej okazji.

 
Tekst i zdjęcia: Elżbieta Romanowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy