polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były polityk partii Janusza Palikota Łukasz Gibała zdecydowanie wygral drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Według Ipsos zdobył 61 proc. głosów. Jego rywalka, senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska, uzyskała 39 proc. głosów. Gibała obejmie urząd po odwołanym w referendum Aleksandrze Miszalskim. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

czwartek, 28 kwietnia 2016

Czy rządzący w Polsce kwestionują państwo?

Gmach  Sądu Najwyższego RP w Warszawie.
Fot. C.Szabla (Wikimedia)
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sadu Najwyższego podjęło uchwałę, o respektowaniu wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, bez względu na to, czy zostaną przez Rząd opublikowane czy nie. W praktyce ta uchwała ratuje Polskę przed problemami z dychotomią systemu prawa wynikającego ze złamania Konstytucji przez opcję rządzącą, ponieważ wszystkie Sądy powszechne i wojskowe w Polsce będą orzekać w oparciu o znany system orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego.

Uchwałę tą skomentowała jedna z Posłanek PiS, słowami które są po prostu niedopuszczalne. To jest coś niesamowitego, że Poseł na Sejm RP, prawdopodobnie w pełni świadomy swoich słów coś takiego powiedział. Trudno jest, bowiem to w ogóle w odniesieniu do Sądu Najwyższego Rzeczpospolitej w jakikolwiek sposób skomentować . Otóż zdaniem pani Poseł zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy! Jeżeli te słowa były skierowane pod adresem składu Sądu, to się musi skończyć ukaraniem pani Poseł, która w ten oto sposób okryła się hańbą, albowiem to są słowa niegodne. Wynika z nich brak szacunku do jednej z kluczowym instytucji państwa, jak również do ludzi, którzy ją tworzą. Mówimy o najbardziej znamienitych prawnikach w Polsce!


Na to dołożyła się osobiście pani Beata Szydło – Prezes Rady Ministrów, stwierdzając że: Sąd Najwyższy, niestety, zaczyna być wikłany w spór polityczny, który toczy się w Polsce. Dodatkowo pani Szydło powiedziała, że jest zdziwiona stanowiskiem SN i cos tam jeszcze, czego nie warto powtarzać.
 
Powstaje na powyższych przykładach pytanie – czy Prawo i Sprawiedliwość kwestionuje państwo? Być może szeregowa pani Poseł może nie rozumieć, czym jest Sąd Najwyższy i jaka jest jego rola w państwie. Jednakże od pani Prezes Rady Ministrów, można i trzeba wymagać o wiele więcej. Chyba roli Sądu Najwyższego w hierarchii instancji nikt rozsądny nie kwestionuje? Chyba pani Premier rozumie, jaka jest rola Sądu Najwyższego w procesie orzekania i jej nie kwestionuje? Jak mamy rozumieć, więc wikłanie Sądu Najwyższego w spór polityczny? Tego typu oskarżenie, wyrażone co prawda w sposób dorozumiany jest porażające dla osoby je wypowiadającej, albowiem oskarżenie Sędziów Sądu Najwyższego o to, że dają się uwikłać w politykę jest po prostu czymś, co nie tylko trzeba umieć udowodnić, ale za co powinno się mieć sankcję karną, jeżeli się tego nie zrobi.
 
Można zrozumieć, że Trybunał Konstytucyjny został przemielony ustawą, a interpretacje poświęconych mu przepisów w Konstytucji przeprowadza się wedle jakiejś dziwnej wykładni. Można to zrozumieć dlatego, ponieważ sprawa TK coraz bardziej wygląda jak pułapka zastawiona przez wcześniej rządzących na tych co mieli przejąć władzę. Jednakże same ich działania nie powinny dotykać sfery pracy TK, mówiąc wprost nie powinny paraliżować pracy Trybunału. Jednakże atak na Sąd Najwyższy, tylko dlatego ponieważ jego szanowny skład zdecydował się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłych problemów prawnych, doskonale antycypując wszelkie możliwe wątpliwości, jest po prostu skandalem.
 
Przede wszystkim dlatego, ponieważ władza ustawodawcza i władza wykonawcza zapomniała sobie, że istnieje jeszcze władza sądownicza i jest od niej pod względem merytorycznym NIEZALEŻNA. Dlatego nawet nie wypada tutaj niczego komentować, władza powinna przyjąć orzeczenie SN tak, jakie ono po prostu jest, – jako element okoliczności obiektywnej. Komentowanie, dywagowanie, podważanie autorytetu, to wielka hucpa systemowa!
 
Nie może być tak, żeby władza kwestionowała państwo, a czyni to kwestionując działanie innych instytucji w państwie, bez żadnej do tego kompetencji! Nie można udawać, że nic się nie stało, bo się stało i cały czas się dzieje. Jeżeli rządzący zamierzają posługiwać się taką retoryką, to zwykłym obywatelom wolno będzie również kwestionować niezawisłość Sądów? Proszę się zastanowić nad konsekwencjami, przecież przykład idzie z góry. Jeżeli władza po prostu neguje Sąd Najwyższy, to co ma sobie pomyśleć zwyczajny obywatel? Zwłaszcza, że sądownictwo nie cieszy się szczególnym zaufaniem społeczeństwa.
 
Będąc odpowiedzialnym za państwo nie można nawet pozwolić na cień kwestionowania jego instytucji, kompetencji i znaczenia! Ponieważ nie tylko podcina się gałąź, na jakiej się siedzi, ale wyrywa się drzewo z korzeniami!
 
Krakauer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy