polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Donald Tusk w wywiadzie dla Financial Times straszył rosyjskim zagrożeniem, które może zmaterializować się w ciągu "miesięcy, a nie lat". Premier argumentuje, że nie jest to kwestia złudzeń, lecz posiadanej wiedzy o planach Rosji. Wyraził też niepokój co do lojalności USA i realnej gotowości NATO do zastosowania Artykułu 5, domagając się konkretów zamiast samych deklaracji. * * * AUSTRALIA: Policja w Wiktorii aresztowała 12 osób w związku z serią podpaleń restauracji. Nastolatkom płacono nawet do 20 000 dolarów za przeprowadzanie tych ataków. * * * SWIAT: USA stawiają na Niemcy! Ministerstwo Wojny USA blisko współpracuje z Europejczykami, zwłaszcza z Niemcami, nad przekształceniem Sojuszu Północnoatlantyckiego w NATO 3.0 – oświadczył wiceszef Pentagonu Elbridge Colby. Niemcy „wezmą na siebie dodatkowe obciążenia, w tym ukierunkowaną strategiczną odpowiedzialność za Europę na poziomie strategicznym (…) Bundeswehra stanie się w ten sposób najsilniejszą konwencjonalną armią w Europie”- dodal Colby.
POLONIA INFO:

czwartek, 13 kwietnia 2023

Brzydka gra Katyniem

Dzisiaj będą grzać Katyń. To nieważne, że Rosjanie za tę zbrodnię przeprosili, przekazali Polsce dokumenty, o których ta nawet nie wiedziała, nieważne, że wzięli za nią odpowiedzialność choć byli wtedy pod władzą międzynarodowej sekty, która władzę w Rosji zdobyła w wyniku wojny domowej, która pochłonęła kilkanaście lub więcej milionów ofiar.

Nieważne, że w samym Katyniu zamordowano także tysiące Rosjan i przedstawicieli innych narodowości ZSRR, nieważne, że rozkaz dokonania zbrodni podpisali nie tylko Rosjanie, nieważne, że w Katyniu jest od wielu lat mauzoleum i cmentarz, na którym Polacy mogą od lat modlić się za swoich pomordowanych. Ważne, że jest okazja by odbyć kolejny seans nienawiści wobec Rosji. A. Walicki w swojej pomnikowej pracy „O Rosji inaczej” pisze o takim seansie jaki Polacy urządzili w roku 1995 w Warszawie, kiedy po słowie Przebaczamy dodali całą listę obelg skierowanych do Rosjan, odrzucili też propozycję wspólnej uroczystości nad grobami Polaków i Rosjan ofiar stalinowskiego komunizmu, w której udział zadeklarowali Prezydent Jelcyn i A. Sołżenicyn. W tym samym roku L. Wałęsa odrzucił zaproszenie na defiladę w 50 rocznicę zwycięstwa w Moskwie, w której brali udział przywódcy USA, Francji, W. Brytanii, a nawet Niemiec. Udział w niej Premiera Józefa Oleksego określił jako akt zdrady narodowej.

O Katyniu w czasach komunizmu mówić nie wolno było w imię przyjaźni z ZSRR, w czasie wojny zabraniali o nim mówić nasi anglosascy sojusznicy oskarżając tych, którzy to robili o bycie w tłumaczeniu na dzisiejsze trollami Goebelsa, Józef Mackiewicz, który na zaproszenie Niemców wraz z misją Czerwonego Krzyża pojechał do Katynia o mało nie został z tego powodu zlikwidowany w imię narodowej poprawności politycznej przez Armię Krajową. W Katyniu i innych miejscach kaźni zamordowano dwadzieścia kilka tysięcy polskich oficerów, policjantów, urzędników.

Dzisiaj podobną do komunistycznej cenzury jaką obłożono Katyń obkłada się ludobójstwo jakiego Ukraińcy dokonali na polskich mieszkańcach Kresów południowo – wschodnich. Łącznie ze zmarłymi w wyniku ran itp. mogło to być do ćwierć miliona naszych rodaków. Zginęli w sposób zgodny z wielowiekową tradycją mordów jakich Ukraińcy dokonywali na Polakach w sposób tak bestialski, że samo opisywanie tego bestialstwa budzi grozę. Polacy uciekali przed swoimi ukraińskimi sąsiadami nawet pod opiekę Hitlerowców czy Sowietów, których nadejście ostatecznie położyło kres rzezi, choć w mniejszym natężeniu ukraińskie mordy trwały jeszcze do czasu przeprowadzenia akcji Wisła, która pozwoliła wielu banderowcom uzyskać atrakcyjne ziemie na zachodzie Polski i wtopić się bezkarnie w polskie społeczeństwo. Dzisiejsza Ukraina nie tylko, że czci ideologów i wykonawców tego ludobójstwa, (prowokacyjne i upokarzające Polaków umieszczenie tablicy ku czci Romana Szuchewycza – jednego z największych katów Polaków na polskiej szkole we Lwowie jest tego symbolem), ale w publicznych wypowiedziach neguje jego istnienie. Ofiary do dzisiaj nie mają nawet grobów, a obecny i poprzedni prezydent Ukrainy zakazują ich ekshumacji, niszcząc dowody zbrodni i czekając na śmierć ostatnich świadków. W Polsce prześladuje się odważnych ludzi, którzy domagają się elementarnej prawdy i tego co jest jednym ze znamion wszelkiej cywilizacji – godnego pochówku ofiar. Prokuratura wytacza im procesy, a Prezydent Duda grozi ich przedstawicielowi w bezduszny i podły sposób.

W głośnej awanturze o in vitro w podręczniku Historia i Teraźniejszość autorstwa Wojciecha Roszkowskiego zajęto się jak zwykle tym co lubimy czyli moralizatorstwem, ale pominięto zupełnie skandaliczny fakt, że temat ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej wygumkowano w podręczniku według najlepszych orwellowskich wzorów, choć nie zrobiono tego z zagładą Żydów (podręcznik obejmował okres od 1945 r.). Wszystko w imię wydumanych celów politycznych, w myśl, których Polacy mają wraz z czcicielami bestialskich morderców swoich rodziców utworzyć jedno wspólne społeczeństwo. Na krakowskim rynku w biały dzień widać banderowskie barwy i znaki ochraniane przez policję w polskich mundurach, Rada Miasta Krakowa przyznaje nagrodę gloryfikującej zbrodniarzy pisarce. A wszystko w jednym prawdziwym celu: ulżyć , opartej na historycznej ignorancji i emocjonalno – moralnych fałszach nienawiści do Rosjan, bo dzisiaj wolno, bo Rosjanie wydają się słabsi i zdaniem wystawiających nos by trafnie określić kierunek dziejowego wiatru kundli, stoją po złej stronie historii. Dlatego dzisiaj będą ujadać i zohydzą swoją fałszywą celebrą nawet to, co powinno być święte.

Olaf Swolkień

Myśl Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy