polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

niedziela, 25 marca 2018

Biwak w 40. rocznice obozów ESGAV

Krystian Davis oraz  Bethany, Kitara, Lauren i Tash  - harcerze z Sydney wybrali się do Melbourne na obóz ESGAV (Ethnic Scouts & Guides Association of Victoria) – organizacji scoutingowej  reprezentujacej  australijskich skautów  pochodzenia  estońskiego, węgierskiego, łotewskiego , litewskiego, polskiego, rosyjskiego  i ukraińskiego. Harcerze z tych narodowościowych  grup   spotykają się rok rocznie na obozie, aby wymienić się doświadczeniami, połączyć postawiane  cele oraz utrzymać i doskonalić ideę skautingu. Relację z biwaku przekazuje  Krystian Davis.

Dojechaliśmy późno wieczorem i od razu nas czyszczono ze złych duchów aborygeńskim dymem i zostaliśmy zaproszeni do wielkiej grupy wszystkich obecnych. Zapoznaliśmy się z wszystkimi i nas oddelegowali po dwoje z każdego kraju do poszczególnych grup o nazwach zwierzęcych. Byłem w głośnej grupie Wombatów. Wymyśliliśmy okrzyk dla naszej grupy. Przedstawiliśmy się. Następnie graliśmy w gry chyba do 4tej nad ranem!


Już o 7.30 rano była pobudka zjedliśmy śniadanie i przebraliśmy się w nasze mundury na uroczyste podniesienie flag. Byłem wyróżniony. Wciągałem Polska Flagę na maszt wraz z wyróżnionymi z każdego kraju uczestniczącego w tym obrzędzie. Był to moment wzniosły. W 40 rocznice obozów ESGAV przemawiali ci, co we wszystkich obozach brali udział.

Po uroczystościach odbyła się wielka gra. Na pierwszej stacji budowaliśmy szałasy. Niestety nasz szałas przemókł. Następnie szukaliśmy dzikieo jedzenia. Znaleźliśmy worek świerszczy i trzeba było je zjeść. Kolejne zajecie był taniec a po czym malowaliśmy bumerangi i robiliśmy włócznie z pończoch i mąki. Na końcu malowaliśmy didgeridoo. Malowałem z Rosjanką. Znudziliśmy się, więc pomazaliśmy didgeridoo farbą a potem pryskaliśmy kolorami. Udało mi się pobrudzić dziewczynie sukienkę!
 

Wróciliśmy do namiotów i siedliśmy by przygotować piosenki na ognisko. Zerwało się wietrzysko i nawet jeden namiot został porwany.

Ognisko - kominek mieliśmy na sali. Zajęli się nami Aborygenie. Ojciec i dwóch synów. Nauczyli nas grać na didgeridoo i innych instrumentach. Wywarło to na nas niesamowite wrażenie jak dumni są ze swojej kultury. Potem każdy naród śpiewał swoje piosenki w swoim języku i przedstawiliśmy nasze pokazy. 

Następnego dnia już ubrani w strojach roboczych odbyło się ostatnie zajecie. Szukanie kart z opowiadaniem jak zwierzę wombat, Echidna, itp. było stworzone w systemie Aborygeńskim -Dreamtime. Zadanie wymagało kopania w ziemi, przepłynięcie na wysepkę, przejście w błocie i ogólne szukanie danych aż znaleźliśmy je wszystkie.

Na zakończenie odbyła się walka z włóczniami z mąką i pryskaniem farby. Niestety nasza ekipa ze Sydney musiała opuścić ESGAV, aby na czas złapać samolot do Sydney.

Ten wypad był niesamowitym przeżyciem dla nas wszystkich i nie możemy się doczekać kolejnego wypadu w następnym roku.

Pozdrawiam Was naszym polskim harcerskim pozdrowieniem

Czuwaj!

Krystian Davis, Sydney

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy