polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Podczas prób przed AirSHOW w Radomiu rozbił się samolot F-16. Pilot nie przeżył katastrofy. Wydarzenie AirShow zostało odwołane. To pierwsza w Polsce katastrofa tego typu maszyny, która do tej pory uchodziła za całkowicie bezawaryjną. * * * AUSTRALIA: W niedzielę tysiące Australijczyków przyłączyło się do antyimigracyjnych demonstracji w całym kraju, które centrolewicowy rząd potępił, twierdząc, że miały one na celu szerzenie nienawiści i były powiązane z neonazistami. Marsz dla Australii był serią protestów przeciwko masowej imigracji w wielu miastach Australii , w tym w stolicach wszystkich stanów i terytoriów. Celem protestów było wyrażenie niezadowolenia z polityki masowej imigracji w Australii. * * * SWIAT: – Szczyt na Alasce wzmocnił moje przekonanie, że mamy pokój na wyciągnięcie ręki, i że może być to znaczący krok, że Putin zgodził się przyjąć gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. To jest jeden z kluczowych punktów, który musimy dziś rozważyć, kto będzie się czym zajmował. Jestem optymistą. Myślę, że narody europejskie będą mogły przyjąć znaczną część tego obciążenia – mówił prezydent USA na spotkaniu w gronie europejskich liderów, do którego doszło tuż po rozmowie Trumpa z Zełenskim w Gabinecie Owalnym. * "Niemożliwe" jest, aby Krym wrócił do Ukrainy lub aby kraj ten przystąpił do NATO - powiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla telewizji Fox & Friends. Półwysep Krymski, który jest zamieszkany głównie przez etnicznych Rosjan, w przeważającej większości zagłosował za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej wkrótce po wspieranym przez Zachód zamachu stanu w Kijowie w 2014 roku, który wyniósł do władzy nacjonalistyczny rząd ukraiński.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 21 lipca 2014

Drugie życie Boeinga

Wśród fragmentów wraku malezyjskiego boeinga walają się tysiące świadectw ludzkiego życia. To ich rzeczy: dziecięce zabawki, telefony, ubrania, aparaty. Za każdym z nich kryją się historie życia, miłości i marzeń każdego z uczestników tragicznego lotu. Ciała ofiar zaczęły się już rozkładać. Ich rodziny i bliscy nie myślą nawet o pogrzebach. Ich mężowie, matki, żony, dzieci są gdzieś daleko – w drodze do jakiegoś Doniecka w jakiejś Ukrainie.

Mamy do czynienia z trudną do opisania tragedią bliskich ofiar zestrzelonego samolotu. Cześć ich pamięci! Kondolencje rodzinom.

Mamy też jednak do czynienia z nieprawdopodobną wojną informacyjną i propagandową. Warta jest ona uważnego śledzenia. Malezyjski boeing 777 zaczął żyć drugim życiem zanim ugaszono jego szczątki i choćby wstępnie policzono ofiary.

O tym co najważniejsze – zestrzeleniu, nie wiemy prawie nic. Nie mamy pewności czy tragiczny w skutkach strzał padł z powietrza czy z ziemi? Jakiej broni użyto? Jeśli strzelano z ziemi, to skąd? Czy pocisk uderzył w samolot, czy eksplodował w jego pobliżu? Są to dla wyjaśnienia sprawy pytania absolutnie fundamentalne. Odpowiedź na nie może znać tylko jedno i to wąskie środowisko – sprawcy. Oczywiście logika ta nie dotyczy polskich mediów, które nie mają problemu z ustaleniem winnych: „Panorama” (TVP) – separatyści, „Wiadomości” (TVP) – rosyjscy specjaliści, „Wydarzenia” (Polsat) – Rosjanie. (Tę lakonicznie przedstawiona analizę zaczerpnąłem ze strony: „Protest przeciw wspieraniu przez władze Polski ukraińskiego nacjonalizmu” na platformie Facebook - https://www.facebook.com/pages/Protest-przeciw-wspieraniu-przez-w%C5%82adze-Polski-ukrai%C5%84skiego-nacjonalizmu/1451403548422064?fref=ts ).

Poza dziennikarzami powyższych mediów, my – jako odbiorcy tych prawd objawionych, nie wiemy praktycznie nic. Nie wiemy więc, kto za atakiem stoi? A może organizacja terrorystyczna opłacana przez inne państwo, układ biznesowy, pakt militarny? Nie wiemy. Jeśli nawet bliżej nieokreślona międzynarodowa komisja śledcza odpowie na te pytania, pojawi się kolejne: czy był to tragiczny w skutkach wypadek – błąd w identyfikacji celu, czy też decyzja bardzo świadoma? Jeśli tak, to czyja? Czy kiedykolwiek poznamy odpowiedzi na te pytania?

Na miejscu katastrofy pracują ekipy śledcze. Do tej pory nie odnaleziono wszystkich ciał, a poszukiwania toczą się na obszarze ok. 34 km. kw. Śledczy skarżą się na ograniczenia w ich swobodnej pracy ze względu na działania wojenne. Separatyści składają deklaracje poprawy współpracy prosząc przy tym władze w Kijowie o rozejm. Kijów odmawia. Czy z obrzydzenia jakie czuje do mieszkańców wschodnich terenów swojego kraju, czy też z niechęci do wyjaśnienia sprawy? Zamiast pokoju – premier Ukrainy domaga się od świata nowoczesnej broni; już nie pomocy w pertraktacjach – broni, jaką użyje przeciw własnym współobywatelom.

Z punktu widzenia odbiorcy informacji mam problemy z samookreśleniem: czy jestem debilem, bo czegoś nie rozumiem? Czy idiotę ktoś chce ze mnie zrobić?

Do tej pory w świecie obowiązującej w Polsce propagandy żyłem w przeświadczeniu, że separatyści nie istnieją; są nimi przebrani za separatystów oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego – GRU. Nie powiem, żyć z tym przeświadczeniem było głupio, ale i wygodnie. Do czasu upowszechnienia przez wywiad ukraiński jakiś fragmentów kilku rozmów między separatystami, czyli żołnierzami GRU. I tu moja gotowość do samoodebilenia się ma swój finał: mam wierzyć, że Ukraińcy podsłuchują GRU ??? Gdyby tak było, to konflikt na wschodzie kraju zostałby już dawno zakończony… No to prawdziwe są te nagrania, czy spreparowane? A jeśli prawdziwe, to jaki wywiad im je udostępnił?

Dlaczego Kijów początkowo twierdził, że w rejonie konfliktu nie ma sprzętu przeciwlotniczego? Dlaczego przestał przy tym obstawać, po precyzyjnym wskazaniu przez Moskwę typów tej broni i miejsca ich rozlokowania? Co ich sprzęt tam robił skoro separatyści nie mają lotnictwa? Do kogo chcieli strzelać? Czy prawdą jest, że malezyjski samolot leciał trasą inną niż w ciągu 2 kolejnych dni poprzedzających katastrofę? Czy prawdą jest, że nakazano mu zmniejszenie wysokości przelotu? Czy prawdziwe są słowa hiszpańskiego kontrolera lotu boeinga z lotniska Boryspol w Kijowie, który winą za zestrzelenie samolotu obciąża Kijów?

Czytelnik powyższych pytań może odnieść wrażenie, że winą za zestrzelenie malezyjskiego samolotu próbuję obciążyć władze w Kijowie. Nie – w przeciwieństwie do sporej grupy polskich dziennikarzy nie czuje się Wernyhorą… Zadaję pytania, które mnie dręczą. I mam do ich zadawania prawo. Prawo tym większe, że ciągle czekam na obiecane przez Kijów wyniki dochodzenia w sprawie zabicia 100 współobywateli na kijowskim majdanie i 40 w odesskim Domu Związków Zawodowych.

Nie mamy wiedzy źródłowej, ale mamy inteligencję. Wykorzystajmy ją więc do tego, by zrozumieć „kto" i „co" chce nam powiedzieć. Po wyjaśnieniu tego, zadajmy sobie pytanie „po co". Kto na określonym kreowaniu rzeczywistości może coś ugrać? Co ta „sztuczna rzeczywistość” może wróżyć i co będzie usprawiedliwiać?

Jeśli analizując dowolną informację popatrzycie najpierw na jej źródło, potem zaś zadacie sobie te trzy pytania: „kto", „co", „po co" ? - nie będziecie bliżej prawdy. Ale i nie będziecie się od niej oddalać...
 
Cyprian Darczewski, Warszawa
Glos Rosji, Neon24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy