polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Jarosław Kaczyński oficjalnie ogłosił, że nie jest już członkiem rządu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wskazał także swojego następcę. Będzie nim szef MON Mariusz Błaszczak. * * * AUSTRALIA: Premier A‎nthony Albanese mówi, że COVID-19 jeszcze się nie skończył, podpisując się pod 760 milionami dolarów finansowania, aby pomóc stanom i terytoriom poradzić sobie z pandemią.‎ ‎Premier przewodniczył w piątek swojemu pierwszemu krajowemu spotkaniu gabinetu z przywódcami państw i terytoriów w Canberze, gdzie zdrowie było kluczowym tematem.‎ ‎Umowa w sprawie finansowania związanego z pandemią miała wygasnąć we wrześniu, ale została przedłużona o trzy miesiące.‎ * * * SWIAT: Prezydent Alberto Fernández poprosił o włączenie Argentyny jako pełnoprawnego członka BRICS, bloku krajów rozwijających się, które tworzą Rosja, Chiny, Indie, RPA i Brazylia. Prezydent Argentyny wziął udział w wirtualnym spotkaniu prezydentów Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA. W swoim wystąpieniu przed przywódcami krajów należących do BRICS wezwał do wyjścia z kryzysu gospodarczego, jaki wywołała wojna na Ukrainie i wynikających z tego niedoborów żywności na całym świecie.
POLONIA INFO: Spotkania Seniorów - Klub Polski w Bankstown - 20.06; 4.07; 18.07; 1.08; 15.08; 29.08, godz. 10:00 - 12:00 * * * Forum: Wspieramy dwujęzyczne wychowanie dzieci - Klub Polski w Bankstown, 9.07, godz. 13:00

niedziela, 30 marca 2014

"Godzina dla Ziemi" - czy ma sens?

Godzina dla Ziemi zainicjowana została w Sydney w 2007 r.
Od kilku lat organizacja ekologiczna WWF zachęca ludzi na całym świecie, by w ostatnią sobotę marca zgasili na godzinę światło. W ten symboliczny sposób ma się wyrażać „troska o naszą wspólną Planetę”, której znaczenie podkreślają zaangażowani w przedsięwzięcie celebryci i politycy. Fizyk dr Tomasz Rożek przekonuje jednak, że „Godzina dla Ziemi” nie ma najmniejszego sensu...

Dr Rożek, który kieruje działem naukowym „Gościa Niedzielnego” i popularyzuje naukę na YouTubie, podkreślił w swoim najnowszym nagraniu, że „Godzina dla Ziemi” nie przynosi naszej planecie żadnej ulgi.

– O oszczędzaniu prądu nie ma mowy. Akcja powoduje za to ból głowy energetyków. Ci najpierw zastanawiają się, gdzie przepalić nadmiarową energię i czy sieć to wytrzyma, przecież na godzinę nie da się wyłączyć elektrowni, a potem, po godzinie, co zrobić, żeby przy masowym włączaniu świateł, komputerów czy telewizorów sieć wytrzymała przeciążenie – powiedział dr Rożek.


Fizyk zaznaczył przy tym, że polecane przez ekologów żarówki energooszczędne przy włączaniu zużywają znacznie więcej energii niż w czasie dalszej pracy. – A to oznacza, że „Godzina dla Ziemi” nie tylko nie zmniejsza emisji dwutlenku węgla, ale wręcz ją zwiększa – dodał.

Ktoś mógłby tutaj zauważyć, że WWF podkreśla przecież, iż „Godzina dla Ziemi” jest tylko symbolicznym gestem, który ma zmotywować ludzi do przyjęcia ekologicznych postaw i trzymania się ich przez cały rok.

– Mnie się wydaje, że to raczej alibi, które pozwala przez resztę roku czuć się zwolnionym z jakiegokolwiek działania na rzecz środowiska. Sprawy klimatu, czy ogólnie środowiska, są zbyt poważne, by stosować kłamstwa i akcje pod publikę – oznajmił dr Rożek, przypominając widzom, że dwie palące się świece emitują więcej dwutlenku węgla niż zapalona świetlówka.

na:temat


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy