polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Jedynie 51 tys. osób spośród ponad 5,5 mln zaszczepionych wykazało pozytywny wynik testu na COVID-19 – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. To 0,9 proc. zaszczepionych – podkreślił. Jak wynika z raportu szczepień opublikowanego na oficjalnej stronie internetowej rządu, do tej pory w kraju zostało wykonanych 7 635 264 szczepień. Pierwszą dawkę otrzymało 5 529 714 osób, a drugą – 2 105 550 Polaków. * * * AUSTRALIA: Rząd dokonał radykalnej zmiany we wdrożeniu szczepionki AstraZeneca po wielu śmiertelnych zakrzepach krwi w Europie. Premier Scott Morrison oglosił, że AstraZeneca może być podawana tylko osobom powyżej 50. roku życia w Australii. Młodsi będą szczepieni preparatem firmy Pfizer. * * * SWIAT: Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden poinformował, że do 1 maja zacznie się proces wycofywania amerykańskich wojsk z Afganistanu, który potrwa kilka miesięcy. O wyprowadzeniu z tego kraju oddziałów innych państw szefowie Ministerstw Obrony NATO porozumieli się na naradzie w środę wieczorem.
POLONIA INFO: „Barwy z palety naszego życia”: Występ Kabaretu Vis-a-Vis - Klub Polski w Bankstown, 25.04, godz. 15:00; Sala JP2 przy Kościele Polskim w Marayong, 6.06, godz. 12:30

niedziela, 30 marca 2014

"Godzina dla Ziemi" - czy ma sens?

Godzina dla Ziemi zainicjowana została w Sydney w 2007 r.
Od kilku lat organizacja ekologiczna WWF zachęca ludzi na całym świecie, by w ostatnią sobotę marca zgasili na godzinę światło. W ten symboliczny sposób ma się wyrażać „troska o naszą wspólną Planetę”, której znaczenie podkreślają zaangażowani w przedsięwzięcie celebryci i politycy. Fizyk dr Tomasz Rożek przekonuje jednak, że „Godzina dla Ziemi” nie ma najmniejszego sensu...

Dr Rożek, który kieruje działem naukowym „Gościa Niedzielnego” i popularyzuje naukę na YouTubie, podkreślił w swoim najnowszym nagraniu, że „Godzina dla Ziemi” nie przynosi naszej planecie żadnej ulgi.

– O oszczędzaniu prądu nie ma mowy. Akcja powoduje za to ból głowy energetyków. Ci najpierw zastanawiają się, gdzie przepalić nadmiarową energię i czy sieć to wytrzyma, przecież na godzinę nie da się wyłączyć elektrowni, a potem, po godzinie, co zrobić, żeby przy masowym włączaniu świateł, komputerów czy telewizorów sieć wytrzymała przeciążenie – powiedział dr Rożek.


Fizyk zaznaczył przy tym, że polecane przez ekologów żarówki energooszczędne przy włączaniu zużywają znacznie więcej energii niż w czasie dalszej pracy. – A to oznacza, że „Godzina dla Ziemi” nie tylko nie zmniejsza emisji dwutlenku węgla, ale wręcz ją zwiększa – dodał.

Ktoś mógłby tutaj zauważyć, że WWF podkreśla przecież, iż „Godzina dla Ziemi” jest tylko symbolicznym gestem, który ma zmotywować ludzi do przyjęcia ekologicznych postaw i trzymania się ich przez cały rok.

– Mnie się wydaje, że to raczej alibi, które pozwala przez resztę roku czuć się zwolnionym z jakiegokolwiek działania na rzecz środowiska. Sprawy klimatu, czy ogólnie środowiska, są zbyt poważne, by stosować kłamstwa i akcje pod publikę – oznajmił dr Rożek, przypominając widzom, że dwie palące się świece emitują więcej dwutlenku węgla niż zapalona świetlówka.

na:temat


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja